kontakt

Spodobało Ci się coś z moich prac? skontaktuj się ze mną: wardzyska82@gmail.com

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą choinka 2021. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą choinka 2021. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 grudnia 2021

415. Choinka 12/12

Hejka:-)

Kończymy powolutku Stary Rok-kiedy on zleciał? Dużo się wydarzyło i dobrego i złego, co przyniesie nam kolejny? -jedna niewiadoma, ale najważniejsze, aby zdrowie dopisywało, a z tym od jakiegoś czasu jest średnio. Dopadło mnie paskudne przeziębienie, które nie chce wyjść, to samo u dziewczynek. 
 
Ale nie będę narzekać tylko przechodzę szybko do zabawy u  Kasi Choinka 2021
Miałam okazję wyszywać na fb w Świrach  razem z Ulą piękny hafcik od Coricamo.
Haft piękny, ale te kontury, ja ślepa to sporo czasu mi zeszło z nimi, a przyznam się Wam że dawno żaden haft tak mi nie dał w kość. Co rusz myliłam kolory, i miałam masę wypruwania.
Haft troszkę za duży na zawieszkę, więc poczeka na ramkę i będzie wisiał na ścianie, lub oprawię na kolejne BN i poleci do kogoś w kartce z życzeniami.
 

 I jeszcze zbiorcze zdjęcie wszystkich hafcików z tego roku.

 

 Dziękuję Kasiu za zabawę. Miło było kolejny rok podziwiać piękne galerie z haftami. 

Jeśli czas powoli, to będę bawić się z Wami i w nowym roku, ale tak myślę że kupię kanwę plastikową aby od razu były zawieszki, bo takie odkładanie oprawy haftów jest kiepskim pomysłem. A może znajdę jakieś fajne zawieszki do zszywania-choć tego szycia to nie lubię😂

Kochani mam sporo prac do pokazania jakie zrobiłam tuż przed świętami, ale to już chyba w styczniu. Będzie jeszcze świątecznie, bo bombki decu będą i szkatułki.

🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲

Kochani ponieważ już Nowy Roczek tuz tuż, przyjmijcie serdeczne życzenia


W nadchodzącym Nowym Roku niech Wam się darzy,
niech się spełni to wszystko, o czym każdy z Was marzy.
Niech Wam nigdy w życiu niczego nie brakuje,
niech radość, szczęście i jedność w rodzinie panuje!

Ściskam serdecznie-Aga

niedziela, 31 października 2021

409. Choinka 10/12

 Dzień doberek.

Dziś na szybciutko maleńkie hafcik na zawieszki. Oczywiście lecą te hafty na zabawę do Kasi Choinka 2021.

 choinka 2021


Mam straszne zaległości w Waszych postach. Ale powolutku wracam na bloga, pogoda już coraz mniej sprzyja i na budowę nie będę mogła jeździć z dziewczynkami. A robótkowo bardzo mało się dzieje, ale jakieś karteczki świąteczne zaczęłam tworzyć. 

Pozdrawiam serdecznie:-)

czwartek, 30 września 2021

408. Choinka 9/12

 Hejka:-)

Blogger płata mi figle i wstawić posta nie mogę, nie wiem czy to się uda.

Kolejny miesiąc minął i czas na zawieszkę na zabawę  u Kasi -Choinka 2021.

 choinka 2021

U mnie kolejny raz haft bez zagospodarowania, bo jak zawsze jestem do tyłu i mi brak czasu. 

Buziaki:-)

środa, 30 czerwca 2021

400, Choinka 6/12

Hejka:-)

Dziś jak zawsze na ostatnią chwilę coś wyszytego na zabawę u Kasi. Nie wiem gdzie ten czas ucieka ale już półmetek za nami. Ponieważ u mnie dalsze zawirowania to strzeliłam szybkie hafty na czerwonej kanwie. 

Jedna strona

i druga


i kolaż

Jeszcze banerek zabawy

 

                                   🌸🌸🌸🌸🌸🌸🌸🌸🌸🌸🌸🌸🌸🌸🌸🌸🌸

Kochane dziewczyny, wybaczcie ale chwilowo nie wyrabiam na zakrętach i u Was nie pozostawiam komentarzy. Niestety zaczęłiśmy sezon bobu i nawet jeśli jest jakaś wolna chwila to leżę plackiem bo wszystko mnie boli. Powiem Wam, że załamałam się. Nie ma wogóle ludzi do zatrudnienia. Umawiam się z niby osobami które pod ogłoszeniem są gotowe przyjść do pracy, wstaję o 3 rano bo o 4 mieliśmy iść w pole, budzę chłopaków a ktoś mnie olewa i nawet nie raczy napisać choć jeszcze wieczorem zapewnia mnie że na 100% będzie. Kolejna ekipa, tak będziemy w 4 po godz 16 bo taki upał itp, i co i kolejni nie i koniec. Zostaliśmy sami sobie na łaskę a miało być tak pięknie-ech.  Jeszcze niedawno mówiłam do męża i rodziców, że co za czasy przyszły, iż sama Ukraina u nas robi a my rodacy nie możemy iść np na lewo zarobić gdzieś w sadzie itp. Teraz nie dziwie się że ta zagranica nas zalewa, bo okazuje się że za dobrze wszyscy maja dzięki zasiłkom. Kilka osób u nas którym gmina da obiadek, zasiłek itp woli przesiedzieć na ławce i poplotkować, wypić browca i życie się toczy. Padają teksty że za 15 zł nikt by z łóżka nie wstał bo szkoda zachodu. Patrząc po Waszych blogach większość jest bardziej z miasta i szczęśliwie nie spotyka się z takimi sytuacjami, więc mam nadzieję że wybaczycie mi taką swoją prywatę i narzekanie😁😌 częstuje wirtualnie świeżutkim bobem



Małgosiu, Ewuniu i Aguś-wybaczcie że paczki jeszcze są nie gotowe. Za 2 tyg to szaleństwo zakończę i mam nadzieję że ogarnę sprawy dla Was. 

Niedługo wpadnę z wpisem ogrodowym, bo chociaż tam coś się dzieje.

Buziaki:-)

poniedziałek, 31 maja 2021

358. Choinka 5/12

 Szybciutko w biegu wyszyłam aniołka do zabawy choinkowej u Kasi.

Dziś bez zbędnej pisaniny przedstawiam grajka na trąbce🙂


Miłego tygodnia życzę😘😘😘

piątek, 30 kwietnia 2021

362. Choinka 4/12

 Hejka😘

I na ostatnia chwilę wpadam w biegu dodać hafcik który wyszyłam na zabawę u Kasi. Będzie to chyba rok głównie ptaszkowy haha bo jakoś ciągle te ptaszki w różnych kolorach szyje.


 
banerek zabawy

Oczywiście nie oprawiony, w stanie surowym. Na to mam nadzieję że przyjdzie wreszcie kiedyś czas. Niestety ale niedawno znów nas pokonał virus i ciężko nam dojść do siebie. Mąż od miesiąca wogóle nie jada mięsa, wędliny, wszystko dla niego śmierdzi metalem, ja znów jestem zmęczona i ciągle mnie bolą plecy.


Dziś bez zbędnej pisaniny, pędzę dalej imprezować z okazji 40 urodzin męża. 
 
udało mi się upiec też trochę ciasta aby do pracy zabrał-ale plecy dostały w kość a kiedyś było to takie proste.

i moje kochane szczęścia z jubilatem

                                                                         Buziaki:-)

środa, 31 marca 2021

358, Choinka 3/12

Miało już tego wpisu nie być, nie wyrabiam na zakrętach. Od tyg byłam własnym cieniem tak mnie wirusówka pokonała, gdzie kiedyś po dwóch dniach skakałabym jak sarenka. Ale udało się zdążyłam doszyć ptaszorkowi gałązkę. Hafcik znany, bo już dwie bombki w ubiegłym roku zrobiła, ale że Wam ten ptaszorek się podobał, postanowiłam że wyszyję i kiedy nadejdzie odpowiedni moment, bombka będzie z nim u jednej z Was😀😀😀

Oczywiście hafcik wyszyty na zabawę u Kasi


 
choinka 2021

 tak się prezentował bez gałązki

 

a tak już z gałązką:

i wszystkie hafty w tym roku na zabawę:


Życzeń jeszcze nie składam, wpadnę w piątek z dekoracjami świątecznymi. Miłego przygotowania i przeżywania duchownego Wam życzę:-)

niedziela, 28 lutego 2021

356. Choinka 2/12

 Witam serdecznie.

Dawno mnie nie było na blogu i u Was. To nie mój czas na robótki. Niby coś się dzieje, ale nie na tyle aby pisać posta. 

Dodatkowo zmartwienia i problemy robią swoje i nic mi się nie chce, nawet pisać zwykły banalny wpis. Opowiem Wam pewną historię na sam koniec posta.

W zabawie u Kasi w tym miesiącu dokończyłam rękawiczkę która była zaplanowana na styczeń.

Trochę ciśnienia podniosła mi ta srebrna nitka, plątała się i rozdwajała. Efekt słaby ale robione zdjęcie przy sztucznym oświetleniu

 

drugi hafcik powstał w dzisiejsze popołudnie przy niedzielnej kawie-mały ptaszorek 


Oba hafciki powędrują na bombki w swoim czasie.

🌷🌷🌷🌷🌷🌷🌷🌷🌷🌷🌷🌷🌷🌷🌷🌷🌷🌷🌷🌷🌷🌷🌷🌷🌷🌷🌷🌷

 A teraz jeśli ktoś ma ochotę to zapraszam na długą historię

 Ostatni tydzień był dla nas kiepski i dopiero parę dni temu odzyskaliśmy radość. Wiecie myślę, że wiele osób z Was wie jaki ten świat jest pokręcony i ile jest wrednych ludzi na świecie. My doświadczyliśmy tego okrutnie. Ktoś wszedł nam na podwórko i skaradl dwa psy. Jeden to zwykły kundelek, czasem mnie wkurzał swoim jazgotem ale widział i słyszał wszystko. Listonosza z daleka wyczuwał i szczekaniem oznajmiał że nadjeżdża. Drugi to owczarek niemiecki. Masywne psisko które niby dużo nie szczeka, ale robi swoją robotę samym wyglądem. 

Dwa psy i zaginęły w sobotnią noc. Rano wstajemy a psów nie ma, brama na pole otwarta i śladu po nich brak. Oczywiście zaraz szukanie po okolicy się rozpoczęło i wstawianie na fb ogłoszeń. Każdy nam mówil że pewnie uciekły, może za jakąś suka, ale dla nas było dziwne  bo owczarek nigdy ale to nigdy nie wychylił głowy za bramę, a kundelek nawet jak wyszedł poza ogrodzenie po 4-5 godz wracał do domu. Wiele ostatnio psów ginie i co rusz są ogłoszenia że ktoś szuka i zazwyczaj jeszcze tego samego dnia, właściciele dostają cynk gdzie był pies widziany i wraca do swojego domu. Niestety u nas minął dzień, później drugi  i nadszedł trzeci a u nas nikt nie odzywa się. Nagle jakąś Pani napisała że widziała dwa owczarki w lesie i wstawione zdjęcie. Jakże podobny ten jeden do naszego. Mąż pojechał, ale nie znalazł, zresztą gdzie samemu w lesie znaleźć psa. Po kilku godz znów ktoś napisał że widział tu i tu, znów pędzimy autem i kolejny raz rozczarowanie. Gdy wróciliśmy akurat do domu, podjechał listonosz pod bramę do skrzynki. Coś się odezwałam, że nie ma kto na niego teraz szczekać a wierzcie mi biedny do skrzynki z daleka rękę wyciągał bo Emira się bał. Widział doslownie z dwie godz wcześniej dwa psy w polach. Z mężem znów pojechaliśmy pod wskazane miejsce i zobaczyliśmy dwa psiory w tym jeden z daleka podobny do naszego. Mąż zaczął wołać, ale on tylko uszy postawił i żadnej reakcji. Im przybliżał się do nich to one odchodziły. Zawróciłam autem i przejechałam w drugi koniec wsi gdzie zmierzały i to był dobry ruch bo jak dojechałam to już tuż tuż przy drodze były.

Nasz Emir niby po głosie coś nas poznawał, uszami ruchy wykonywał, ogonem delikatnie machnął ale podejść do nas nie chciał. Psisko które obok niego było warczało na nas strasznie i łeb na naszego kładło i żeby pokazywało. Bałam się jak diabli czy nas nie ugryzie, ale ze zależało mi aby nasz pupil do nas wrócił zaryzykowałam. Musiałam spróbować. Udało się, ale to drugie diabelstwo na więcej nie pozwalało. Obchodziły oba psy auto nie wiem ile razy. Nie wiedzieliśmy jak załadować naszego do środka. Kolejny raz zaryzykowałam aby obce psisko pogłaskać a nasz w tym czasie odszedł do męża i to był ten moment kiedy podniosl go i wepchnął na przednie siedzenie Emira. Mąż krzyczał że mam uciekać bo tamto psisko zaraz do drzwi, a ja z krzykiem na tego psa bo bałam się aby męża nie ugryzł. Ach cyrk. Pies się przestraszył i zaczął odchodzić a mąż mógł wsiąść na spokojnie do auta i wróciliśmy do domu. Bardzo się cieszyliśmy że nasz ukochany pies wraca do nas. Po drodze nie wiem ile razy pytaliśmy go: Emir gdzieś ty chłopie był? A on tylko na nas patrzył.

Gdy wypuściliśmy go z auta, obszedł i o wąchał podwórko. Przeszedł wokół domu swoją ścieżka, podszedł do budy i gara ale to nie był ten pies. Oczy miał dziwne, położył się i tylko leżał. Od razu nie zauważyliśmy że zniknęła mu z szyji obroża a miał masywn, więc nie mógł sobie sam ściągnąć. Kolejnego dnia także był dziwny, jeszcze nie swój. Dopiero w ten weekend zaczyna przypominać dawnego psa choć mało szczeka. Jak rozmawialam z paroma osobami które wiedzialy ze psy nam zginęły, każdy się śmiał że kto by wszedł. Ale nie przekona mnie nikt że psisko które nigdy nawet jak odsniezalismy podjazd i nie wychylilo głowy za bramę nagle wyszło i bramę samo sobie otworzyło. Druga sprawa myślę że i kundelek by z nim był skoro dwa już zniknęły, a Maxika nigdzie nie ma. Pewnie biega po zielonych łąkach bo ktoś to upozorował że poszły dwa i żadnego nie ma. Ach wiecie co? Kundelek sam się odpiął że sprzączki. To dopiero dziwna sprawa🤔🤔🤔 Teraz codziennie rano jak się obudzę pierwsza myśl to czy Emir jest i zaraz sprawdzamy. Nie wiem o co tu chodzi, ale dzieją się straszne rzeczy. Co chwila kradzieże w sklepach, nie ważne nawet że są w nich kamery. Znajomemu tuż przed wprowadzka do zakupionego domu w sam Nowy Rok a mieszka kawałek od naszej działki budowlanej weszli wybijając drzwi balkonowe. Wynieśli wszystko co miał. Na sąsiedniej wsi, w nowo wybudowanym domu, złodzieje wycięli okna i też zabrali co było cenniejsze. Nie wiem co z tym światem się dzieje, ale jest źle. Ja w nocy często się budzę i spać nie mogę bo myślę nad tą sytuacją, czy to zbieg okoliczności, czy ktoś chciał tylko psa czy może liczy na coś więcej.

Na dziś to tyle. Rozpisałam się. 

Niedługo wpadnę znów, bo mam piękny prezent jaki dostałam do pokazania a i ufokowe krzyżyki.

Pozdrawiam serdecznie😀😀😀

niedziela, 31 stycznia 2021

354. Choinka 2021 i inne

 Witam, witam:-)

No to zaczynamy kolejny rok zabawy z Kasią w choinkowe zawieszki, bo u mnie głównie powstają zawieszki w tej zabawie. Mało kiedy jakiś hafcik wyląduje na kartce.

  

w ubiegłym roku nie opuściłam żadnego miesiąca i dzięki temu zdobyłam taki oto piękny banerek:

 

W styczniu w planie było wyszycie rękawicy z kościółkiem i już zaczęłam wyszywanie, gdy zajrzała do mnie stara znajoma ze szkolnych lat. Choinki już nie mamy jakiś czas ale do 2 lutego małe akcenty świąteczne takie jak haftowane bombki na komodzie wiszą czy stroik. Zachwyciła się moimi bombkami i poprosiła dla siebie na święta jedną taką bombkę z bałwankiem. No to postanowiłam że odłożę swoja zawieszkę i sięgnęłam po ulubione bałwanki od Igiełki. 

Wyszyłam bałwanka z latarenką, jest jeszcze nie oprawiony, ponieważ nie wyszyłam drugiej strony z życzeniami a skoro bombka będzie prezentem to wypada te słowa Wesołych świąt wyszyć i chyba dodam datę aby pamiętała kiedy to było. 

Dodatkowo pomyślałam sobie, że zrobię bombkę dla swojej Wiki z kotkiem. Uwielbia koty choć szczęścia do nich nie mamy. Naszego jednego zabił niedawno jakiś samochód tuż przed domem a drugi zaginął.  Pewnie pojechała ze mną na zakupy łobuziara, bo uwielbiała wchodzić pod samochód i się grzać od silnika. 

 
Kasiu wybacz kolażu nie zrobię, bo na syna kompie to ja się odnaleźć nie mogę😂😂😂


🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲

A jak zimowe zabawy, to podsyłam Kubusia cotton balls na zabawę "na okrągło" w Klubie Twórczych Mam

  

Niestety mam swojego laptopa w naprawie od ponad tygodnia i nie mam zdjęć jak wykonywał. Zrobił chyba z 8 kul ale nie wszystkie wyszły. Nie mieliśmy kordonka więc dałam mu stare muliny bez numeracji i chyba to był błąd bo większość po nakłuciu balona się pomarszczyła. Zostały nam zaledwie cztery kule a dziś już są tylko dwie bo gwiazdeczki bardzo szybko do nich się dopadły.


Dodatkowo ciągle pichcimy słodkości do kawusi i do podjadania między lekcjami


 





🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲
 
A nasza gwiazdunia dziś miała swoje 4 urodziny. Od dwóch miesięcy codzienne przebudzenie zaczynało się od zdania:
-Dziś mam już urodziny?
 
Ha ha doczekała się wreszcie i od 10 dni odliczaliśmy ile jeszcze paluszków trzeba schować do urodzin
 
Pozdrawiam i życzę miłego tygodnia😀😀😀