O mnie

Moje zdjęcie

Jestem mamą trójki wspaniałych dzieci które kocham do szaleństwa,choć przyprawiają mnie o siwy włos na skroni  i żoną w szczęśliwym związku. Moja pasja trwa od 2013r. Z początku był tylko haft krzyżykowy a z czasem poznałam decoupage i guilling-i tak mnie ten robótkowy świat pochłonął.

kontakt

Spodobało Ci się coś z moich prac? skontaktuj się ze mną: wardzyska82@gmail.com

Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 17 czerwca 2018

222. Magia róż




Hej hej wszystkim:-) 



Z herbatką i ciastem z truskawkami i porzeczką z własnej hodowli zapraszam na dzisiejszy wpis


Ciężko mi się wziąść za robótkowanie-nic mi ostatnio nie idzie.
Parę problemów się pojawiło na horyzoncie i spać mi po nocach nie dają😒
Dodatkowo zaczyna się ciężki okres gdy całe dnie trzeba poświęcić warzywkom aby wyszykować je na handel i chyba moja doba skurczy się jeszcze bardziej-ech ale przecież nie będę Wam tu smucić.

Kiedy zobaczyłam u Moniki jej piękne róże które ostatnio pojawiły się w sklepie-tu, zakochałam się od razu w dwóch wzorkach-choć podobają mi się wszystkie i mam nadzieję że przyjdzie kiedyś lepszy czas i wyszyję wszystkie.

Monia zorganizowała u siebie na blogu Sal-Magia róż


 długo nie zastanawiałam się czy dołączyć bo szczęśliwie dla mnie termin jest dość spory-do końca roku- a wzorek nie jest aż tak duży, więc jeśli nie podgonie latem to przecież przyjdzie chłodna jesień i czas spędzany w domu.

Co prawda zawaliłam już dwa Sale na które się pisałam bo kawy leża i cookie time też ale będę je wyszywała dalej jesienią. Może za rok się wyrobię haha. Może młoda wreszcie pozwoli więcej na robótki a teraz to wchodzi na kolana pcha się wszędzie więc gdy ostatnio igłę mi wyciągnęła myślałam że zawału dostanę co z nią zrobiła??? znalazła się na szczęście ale teraz wyszywam tylko wtedy gdy mam chwilę wolną a Wiki śpi a to są tak krótkie chwile że szok.

Wracając do róż to musiałam się zastanowić czy wybrać róże w wiaderku czy róże w filiżance-wygrało jednak wiaderko.




Zaczęłam wyszywanko-schemat bardzo mi się podoba bo nie jest skomplikowany i przyjemnie się wyszywa. Na obecną chwile mam tyle:


żałuję trochę że nie wzięłam tamborka-byłaby kanwa mniej wymiętoszona a tak wygląda jak wygląda.

Dziś robótkowy post kończę,  korzystając okazję że jest cisza mam herbatkę biorę igłę do ręki i dalej wyszywam.

Miłej niedzieli i udanego tyg życzę wszystkim😀😀😀

 

niedziela, 10 czerwca 2018

221. i znów ogrodowo

Hejka wszystkim:-)


Upał doskwiera niemiłosiernie, brak deszczu już od dawna nam daje popalić, a w szczególności naszym roślinkom nie tylko tym na działce ale i na polach.
Ziemia prosi o deszcz, i musimy wszystko nawadniać sami ale te hektolitry które idą na uprawy chwila moment nie ma bo słońce wypija.

Jedyny plus tych upałów że trawa tak szybko nie rośnie i nie trzeba tych kilku tys m2 kosić co chwilę.

A cóż się zmieniło w ogrodzie-ano po gonitwie przed i po komunijnej wreszcie udaliśmy się z M po korę, fakt że moja ciężka praca musiała być wykonana jeszcze raz bo to co wyplewiłam znów zarosło ale teraz poszło mi szybciej bo darń z trawy była już pousuwana. Agrowłóknina zakupiona już od roku leżała nabierała mocy i wreszcie z kołka ją zdjęłam i zaniosłam w docelowe miejsce gdzie ma leżeć.

A oto jeszcze raz efekt który był przed agrowłókniną:
zachwaszczona aleja


i częściowo już opielona i wyłożona agrowłókniną oraz wysypana drobną korą:


 jeszcze kilka godz pracy i reszta będzie jak należy zrobiona




Róże kwitną w tej rabatce

ta jest dwukolorowa haha-fakt ten jasny róż jest z łodygi pod szczepionym miejscem ale trochę szkoda mi jej wycinać bo całkiem fajnie to wygląda. Choć wiem że powinnam usunąć.
A żeby było zabawniej w pierwszym i drugim roku kwitła tak jak na załączonej etykietce miało być w tym całkiem inne kwiatki są.





 powyższe zdjęcia z ubiegłego tygodnia, a dziś prezentuje się tak:



 od razu inny krzaczek:-)

druga różyczka:


 

Niestety nie wiem czy to wpływ zimy czy susza ale pnące posadzone ubiegłej wiosny coś mi podupadły, jedna pąki powoli zaczyna robić a druga miała jeden kwiatek tuż przy ziemi ale Wikusia go zerwała i robiła sobie apsik:-) więc różowej nie ma jest tylko żółta




rabatowa tegoroczna piękny kwiatek zrobiła




Hortensja pnąca jeden kwiatostan zrobiła



Anabellka tegoroczna (druga jest w kiepskiej kondycji więc nawet nie pokazuję-mam nadzieję że jakoś przeżyje mi)


Na skalniaku roślinki kwitną,
goździk czarny dalej kwitnie i piękny zapach rozsiewa wokół

i  miniaturki


roślinka  o nazwie" nie pamiętam"

 i wraz z powojnikiem
 ostrogowiec

 liliowiec dwuletni-tu akurat lekko zamknął swoje piękne kielichy bo chłodniej się zrobiło, tegoroczny liliowiec raczej nie zakwitnie




 macierzanka

Inkarwilla różowa



na ogrodzeniu pnącza również pięknie się prezentują




 wiciokrzew-uwielbiam jego zapach


i przy okazji że zdjęcia zgrane z aparatu:





 Mam nadzieję że Was nie zanudziłam:-)
Mam nadzieję że kolejny post będzie robótkowy choć lenia mam niesamowitego i mi się nic nie chce:-(


Pozdrawiam serdecznie:-)



czwartek, 31 maja 2018

220. kartkowanie majowe

Witam serdecznie:-)


Maj dobiega końca i czas pokazać karteczki do zabawy u Ani.

Niestety jak wiecie mój maj jest w tym roku szczególny ale i zarazem zabiegany.
Komunia nam się udała, pogoda była piękna choć jak jechałam do fryzjerki o 6 rano zaczynała lecieć mżawka a widoczność przez mgłę była żadna. Byłam wystraszona ale jak jechaliśmy do kościoła już powoli słonko wychodziło a po mszy był istny skwar. Goście po szybkim wypaleniu uciekali do lokalu gdzie było miło i przyjemnie dzięki klimatyzacji.


A w maju u Anulki mamy gościnną projektantkę-Sylwię

A tematy jakie nam przygotowała to:




cóż jak zobaczyłam na początku tematy bardzo mi się spodobały bo wzorków na wyszycie całe mnóstwo tylko szkoda że tak czasu mało bo miałabym wysyp karteczek:-)

Niestety są tylko 3 i to dwie na BN

zacznę więc od nich:

pierwsza poleci również do Uli ale w innym poście


kolejny reniferek i śnieżynki


i wielkanocna bardzo prosta, kwiatki są na papieże MK


i obowiązkowy kolaż:


Szału nie ma, karteczki na szybko oprawiane są i mam nadzieję że teraz będzie trochę lepiej z czasem choć za chwilę sezon zbiorów na polu się zacznie, oby tylko pogoda w tym roku nie spłatała nam figla. Susza niesamowita i każda chmurka jaka się na niebie pojawia straszy.

Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za każdy komentarz, choć wiem że czasu ostatnio wszyscy mamy jakoś mniej:-)