O mnie

Moje zdjęcie

Jestem mamą trójki wspaniałych dzieci które kocham do szaleństwa,choć przyprawiają mnie o siwy włos na skroni  i żoną w szczęśliwym związku. Moja pasja trwa od 2013r. Z początku był tylko haft krzyżykowy a z czasem poznałam decoupage i guilling-i tak mnie ten robótkowy świat pochłonął.

kontakt

Spodobało Ci się coś z moich prac? skontaktuj się ze mną: wardzyska82@gmail.com

Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 11 lipca 2017

141. Candy w LemonCraft

LemonCraft zaprasza na Candy gdzie do wygrania są dwie piękne kolekcje papierów soczyste Fresh Summer  i świąteczne Christmas Carols

Obie kolekcje świetne aż chciałoby się na nich popracować

Candy do 14 lipca więc dużo czasu nie zostało:-)

poniedziałek, 3 lipca 2017

140. Miś Fizzy Moon nr 3




Kochane dziękuję wam bardzo za słowa wsparcia. Ciężko mi na sercu ale co zrobić taka natura, spłata figla i trzeba się z tym pogodzić.

Niestety nie wyrobiłam się w czasie z misiem Fizzy Moon u Ani. 


Podesłałam jej owego nicponia ale nie wiem czy mi zaliczy jeszcze go na czerwiec, najwyżej przejdzie na kolejny etap.
A dzisiejszy miś to słodziak leżący na księżycu. Takiemu to dobrze:-D
Kolorki trochę pozmieniałam niż we wzorze. Miś dostał ramkę i za chwilę zawiśnie na ścianie.






Dziękuję za wasze odwiedziny i komentarze:-)

Życzę miłego słonecznego tygodnia. Buziaki:-)

czwartek, 29 czerwca 2017

139. Swiętujemy u Reni

Witajcie kochane kobietki:-)


Szczerze powiem ze nawet nie mam siły pisać posta ale musze a dlaczego to za chwile.

U Reni trwa zabawa w świętowanie cały rok. Najwyższy czas pokazać co u mnie w czerwcu powstało na prezent.


A były to dwie deseczki dla dziewczyn w zabawie podaj dalej i mała podłużne szkatułka która powedruje lada dzień na imieniny.
A deseczki są dwie obie takie same. Ozdobione z obu stron aby można było sobie zmieniać w zależności od nastroju.

Jedna strona:




I druga strona:


 jeszcze szkatulka:


Reniu wybacz trochę prywaty w poście:-)

A teraz chce wam powiedzieć  ze od środy jestem załamana.  Większość z was która u mnie bywa wie ze mam działkę na której trwa budowa i powoli zakupuje roślinki aby się rozrastały zanim pójdziemy na swoje. Ale oprócz działki gdzie ma być pięknie mam spory kawałek działki na warzywa. Jest to dość spory kawałek i w tym roku obsialśsmy wszystko w bób i ogórki oraz kawałek ziemniaków. Niestety wczorajszego popołudnia przeszła u nas ulewa a na dodatek gradobicie.  Jak we wrześniu styknie mi 35 lat tak w życiu czegoś takiego nie widziałam.  Zresztą zobaczcie same jakie kule śniegowe posypały się z nieba.






Jesteśmy załamani bo totalnie nam wszystko zniszczył.
Tak wyglądają ogórki





A tak bób


A na skalniaku sajgon.  Malwy co prawda są na nim zbędne ale skoro już się rozsialy to postanowiłam do jesieni je zostawić a później przesadzić.



Róże są pokiereszowane i żadna nie ma kwiatka. Już nawet siły nie miałam aby robić im zdjęcia.
A o zjedzeniu czereśni można sobie pomarzyć.


Zaledwie km od działki mam rodziców i u nich była tylko ulewa która nie wyrządziła szkody a nas sięgnął wąski pas i na całej długości wsi nie mamy nic. Kilka tys poszło sobie w las.
Ach życie, nic nie da się zaplanować i nie wiadomo co nam przyniesie nowy dzień:-(

Mam nadzieję że u was nie było takich nieszczęść.
Pozdrawiam serdecznie:-)

Ps:dziekuję za wspaniałe komentarze pod postem z karteczkami:-)