kontakt

Spodobało Ci się coś z moich prac? skontaktuj się ze mną: wardzyska82@gmail.com

Łączna liczba wyświetleń

środa, 30 czerwca 2021

400, Choinka 6/12

Hejka:-)

Dziś jak zawsze na ostatnią chwilę coś wyszytego na zabawę u Kasi. Nie wiem gdzie ten czas ucieka ale już półmetek za nami. Ponieważ u mnie dalsze zawirowania to strzeliłam szybkie hafty na czerwonej kanwie. 

Jedna strona

i druga


i kolaż

Jeszcze banerek zabawy

 

                                   🌸🌸🌸🌸🌸🌸🌸🌸🌸🌸🌸🌸🌸🌸🌸🌸🌸

Kochane dziewczyny, wybaczcie ale chwilowo nie wyrabiam na zakrętach i u Was nie pozostawiam komentarzy. Niestety zaczęłiśmy sezon bobu i nawet jeśli jest jakaś wolna chwila to leżę plackiem bo wszystko mnie boli. Powiem Wam, że załamałam się. Nie ma wogóle ludzi do zatrudnienia. Umawiam się z niby osobami które pod ogłoszeniem są gotowe przyjść do pracy, wstaję o 3 rano bo o 4 mieliśmy iść w pole, budzę chłopaków a ktoś mnie olewa i nawet nie raczy napisać choć jeszcze wieczorem zapewnia mnie że na 100% będzie. Kolejna ekipa, tak będziemy w 4 po godz 16 bo taki upał itp, i co i kolejni nie i koniec. Zostaliśmy sami sobie na łaskę a miało być tak pięknie-ech.  Jeszcze niedawno mówiłam do męża i rodziców, że co za czasy przyszły, iż sama Ukraina u nas robi a my rodacy nie możemy iść np na lewo zarobić gdzieś w sadzie itp. Teraz nie dziwie się że ta zagranica nas zalewa, bo okazuje się że za dobrze wszyscy maja dzięki zasiłkom. Kilka osób u nas którym gmina da obiadek, zasiłek itp woli przesiedzieć na ławce i poplotkować, wypić browca i życie się toczy. Padają teksty że za 15 zł nikt by z łóżka nie wstał bo szkoda zachodu. Patrząc po Waszych blogach większość jest bardziej z miasta i szczęśliwie nie spotyka się z takimi sytuacjami, więc mam nadzieję że wybaczycie mi taką swoją prywatę i narzekanie😁😌 częstuje wirtualnie świeżutkim bobem



Małgosiu, Ewuniu i Aguś-wybaczcie że paczki jeszcze są nie gotowe. Za 2 tyg to szaleństwo zakończę i mam nadzieję że ogarnę sprawy dla Was. 

Niedługo wpadnę z wpisem ogrodowym, bo chociaż tam coś się dzieje.

Buziaki:-)

czwartek, 3 czerwca 2021

359. Ogrodowo

Witam serdecznie😀😀😀

Długi weekend-przez niektórych upragniony czas, aby odpocząć od pracy, pobyć z rodziną, może zrobić porządki w domu a może zwyczajnie wreszcie chwila dla siebie i swoich robótek. Odpoczywacie? Pracujecie? 

Ja dziś leniuchuję, pogoda piękna ale przecież w takie święto nie pojadę wyrywać na działkę chwastów a wierzcie mi że pracy masa i nie dajemy rady tego ogarnąć.
Już kiedyś chyba mówiłam, że gdy z dużej działki (bo mamy hektar ) wytyczyliśmy sobie teren na swój ogród a jest go ok 3200mkw chciałam mieć piękną zieloną trawę i trochę roślinek. Po roku tej zieleni zmieniłam dość szybko zdanie. Nie ukrywam że gdy trafiłam na blog naszej Ewuni Jurewicz który mnie zachwycił i chyba przeczytałam wszystkie dawne wpisy,  zamarzyłam za podobnym ogrodem😀
Z roku na rok zwiększa nam się liczba roślinek, zmienia spojrzenie na tą zieleń i wolę kolory. Zresztą co tu dużo gadać ja zawsze kochałam kwiaty ale jest sporo pracy w ogarnięciu tych roślinek a raczej wokół nich. 
Bardzo chciałabym Wam pokazać jak to wygląda w całości, ale najzwyczajniej nie mogę bo wstyd haha. I wierzcie mi nie przesadzam bo mamy na działkę dwa wjazdy-główny i techniczny do dowożenia materiałów na budowę i np w przyszłości z opałem, szambiarki itp. I o tyle że wjazd główny już ogarnęliśmy z koszeniem, choć już jutro będziemy kosić ponownie to w technicznym trawa już nam kłosy robi taka wysoka.  Za mało rąk do pracy ostatnio a raczej może ta zwariowana pogoda nie pozwala na wiele.  Tak tęskni mi się za ciepłymi dniami jak dzisiejszy-mam nadzieję że już tak zostanie a praca będzie szła do przodu. Oj pomarudziłam to idziecie ze mną na mały spacerek? Zapraszam😃
 
 zarośnięte  pigwowce kończą kwitnienie




w młodym sadzie dopiero rozpoczynamy koszenie. Czereśni zapowiada się spora ilość, obyśmy tylko zdążyli przed szpakami😂😂😂
 
 
w tym roku wreszcie lilak nam się trochę zagęścił i miał kilka pięknych gałązek z kwiatami
 

drugi krzaczek ma troszkę mniej kwiatów ale i tak kwitną nadal pięknie i pachną:-)

 
zaczynają kwitnąć tawułki, krzewuszki

kolkwicja za chwilę rozkwitnie na całego

 berberysy
 
 

 
kalina jeśli się nie mylę
 
 
te krzewy rosną na rabatce wzdłuż wjazdu do garażu, która prezentuje się tak:
 

W tym roku bardzo ucierpiał winogron. W ubiegłym roku już zasłaniał nam siatkę a teraz dopiero listki wypuszcza i to całkiem słabo.
 
 Na rabacie która rok temu powstawała z hortensjami kwitnie głóg.
 
No to idziemy do najładniejszego teraz miejsca na działce. Oczywiście mowa o skalniaku i roślinkach które wokół są. 
 
Irysy które dostałam od dobrej duszyczki pięknie mi się rozrosły i zakwitły hurtowo

 
i druga kępka

 
tuż obok rośnie funkia, która ma być niby olbrzymia-cóż liście ma dość duże, zobaczymy jak będzie dalej. Kupiłam ją dwa lata temu jako kłącze malutkie a rozrasta się szybko. Zrobiłam już sobie drugą sadzonkę w inną rabatkę

 
Jedna inkarwila nie przetrwała zimy, ale druga już rozkwitła


 
i cudne orliki

i drugi kolorek 

Kilka nasionek się rozsiało i rosną sobie tuż przy skalniaczku na korze😄

 
ostrogowiec i floks pięknie się prezentują
 
 
Zawciąg ma sporą ilość pięknych okrągłych główek. Wspaniale taka kępka wygląda.
 
 
kwitną dalej inne bylinki
 
 
A na rabatce wokół skalniaka znajdziemy jeszcze druga kalinę, ale z pełnymi kwiatami


 
i dwa motylki przysiadły tuż obok niej, bo przecież Wiki to modelka i co chwilę chce żeby jej robić zdjęcia a Natusia musi ją naśladować 

 
 
i wyczekuję z utęsknieniem aż zakwitną hortensje, a w tym roku niektóre są sporych rozmiarów choć jakieś plamki na liściach się pojawiają. Zauważyłam też  nowe odnóżki, więc być może będę mogła je rozsadzić

  
 
Hortensja pnąca za chwilę już powinna rozkwitnąć. Tuż obok tawuła szara która pięknie się rozrosła. Niestety przez deszcze szybko przekwitła i nawet nie mam zdjęcia z tego roku
 

i jakiś iglaczek, ja nazywam go gniazdo bo ma taki fajny kształt haha

 
i jeszcze jeden berberys
 
 
 
Ale żeby nie było że jest tak pięknie, mróz zrobił swoje. Kiedy zakupiłam ok 5 lat temu Albicję wiedziałam że jest to drzewko mało spotykane w Polsce. Nie wiem czy wiecie, ale po paru latach ono zakwita i te kwiaty świecą w nocy. Niezwykle to wygląda na zdjęciach a i nawet widziałam filmiki na fb. Niedawno czytałam kilka komentarzy że one w naszym klimacie nie rosną i wszyscy co pisali że mają  się u nich dobrze w ogrodzie byli wyśmiewani. Cóż ja cieszyłam się że ją mam i pięknie się rozrosła, niestety nie ucieszy mnie jej kwitnienie za ok 2-3 lata bo mróz ją uszkodził. Stoją suche badyle i tylko od dołu zaczyna wypuszczać z pnia nowe listki, więc znów muszę czekać długoooo na cud natury.
 

Ucierpiały także bardzo budleje, jedna powoli się rozrasta ale czy niebieska przeżyje to nie wiem. 


Niestety to samo spotkało złotlin japoński i róże
 

Moja dwukolorowa róża która najbardziej lubiłam została już wyrzucona, druga wygląda marni. Nie wiem czy coś z niej będzie, ale daję jej szanse, może się rozkręci.


Wiecie, tak naprawdę w maju każdy chwali się pięknymi rododendronami i azaliami. Ja niestety nie mam czym. Azalie mam chyba z 4 żadna nie kwitnie, ba nawet listki marne są na nich i chyba je w najbliższych dniach wykopę. Różaneczniki to kolejna moja porażka. Wyglądają marnie, ciągle chorują i w tym roku kwitną tak " jakby chciały a nie mogły". Dodatkowo zauważyłam że z jednego krzaka zaczynają opadać liście i pewnie za chwile zostaną same łodygi. No po prostu katastrofa. Nie kupię już chyba nigdy-a bynajmniej nie póki nie zamieszkam na stałe. 
 




A dziś po południu wybrałam się "za stodołę". Mamy u naszej właścicielki domu pole i rośnie tam oczywiście bób. Jest tego ogrom i nie wiem czy damy radę bo u nas na działce też takie wielkie łany są.

 
Obserwowałam jak pięknie pracują pszczólki, osy, trzmiele, różnej maści bąki, choć nie ukrywam że kiedyś na takim polu było tego zatrzęsienie. Wolę te pożyteczne owady od komarów które już mnie pokąsały.
 



Mam nadzieję że Ws nie zanudziłam tymi zdjęciami, ale posty porównuję sobie sprzed roku, czy dwóch-trzech lat i patrzę jak bardzo wszystko się zmienia, jak rośnie, co ubywa a co przybywa. 
I kończąc właśnie powiem że mam nadzieję iż weekend będzie ciepły bo mam chłopców w domu i potrzeba mi ich siła robocza. Wczoraj zakupiłam 6 nowych róż na pniu😀 Nie poddaję się i ta która mi wypadła będzie miała swoją zamienniczkę-niestety nie znalazłam takiej jak tamta ale inne kolory zakupiłam. Czeka mnie także zrobienie nowej rabatki, więc jest co działać. 
 
Dziękuję Wam za poświęcony czas i spacer.
Pozdrawiam serdecznie i życzę słonka oraz zdrówka😀😀😀