Hejka😃😃😃
Obiecywałam Wam post kwiatowy i oczywiście nie wyrobiłam się przez cały miesiąc. Post roboczy jest, wisi nieskończony😔 Lipiec dał mi w kość strasznie, codzienne pobudki przed 5 i cały dzień do 22 na nogach wykończyły mnie fizycznie. Jestem do tyłu z Waszymi postami-wybaczcie, powoli nadrobię.
Pewnie gdyby nie dzisiejszy dzień deszczowy nawet nie zrobiłabym zawieszek na zabawę u Kasi ale udało się.
Dziś na zawieszki lecą dwa małe aniołki. Nie są wykończone, ponieważ zabrakło mi białego filcu którym podklejałam wcześniejsze hafty. Mają już obramowanie wierzchnie, więc prezentują się tak:
I banerek zabawy
Przyznam szczerze, iż cieszę się z tego deszczowego dnia. Kwiaty mi bardzo podupadły, brak wody bo nie miałam podlewać dały o sobie znać. Chwastów mimo suszy pełno, więc czeka mnie ostra jazda z ogarnięciem rabat i Wam pokaże to co teraz się dzieje. Trochę będzie już spokojniej, więcej luzu choć ogórków mamy sporo a i trzeba zrobić zapasy na zimę😃 Ale mam nadzieję, że będę już częściej do Was zaglądać zostawiając słówko.
Dziękuję za komentarze, że zaglądacie mimo mojej nieobecności.
Przesyłam serdeczne uściski i życzę udanych wojaży tym którzy dopiero będą wyjeżdżać na urlopy, lub aktualnie są😘😘😘