Hejka😀😀😀
Post obiecywałam dużo wcześniej, ale nie wyszło. Niedziele obficie pracujące, padałam na twarz ze zmęczenia, ale cieszę się, bo większość plonu udało nam się sprzedać w czasie. Szkoda tylko że wszystko musieliśmy własną siłą robić-totalnie nikt już do pracy w polu nie chce iść, lepiej posiedzieć na telefonach, przed tv. Ale cóż, nie będę narzekać.
Obiecywałam kartki kwiatowe i ogród, więc zacznę od karteczek.
Na zabawy z okazji Dnia scrapbookingu wykonałam kartki wg wytycznych.
Jedna kartka wymagała ułożenia kompozycji wg livu Olgi Bielskiej. Dodatkowym zadaniem był pop w środku. Moja kartka wygląda tak:
Kolejna kartka była na wyzwanie z papierami Lexi Design
U moich kochanych Świrków n fb do zabawy z parasolem zrobiłam kwiatowy parasol, za który otrzymałam wyróżnienie😍
A w ogrodzie dużo się działo i bardzo dużo mnie ominęło. Przez ponad dwa tyg praktycznie nie zaglądałam. Jak już pojechałam w wolnej chwili przeraziłam się zarośniętymi rabatkami. Chwastom susza nie straszna. Niestety roślinki już gorzej to znosiły i głównie hortensje bukietowe ucierpiały. Dodatkowo coś je zaatakowało, bo liście robiły się brązowe a później ślimaczki się nimi zainteresowały.
teraz już rabatka z hortensjami się przebrwiła

Kwitły lilie, które kocham za zapach

i niskie liliowce
Najważniejsze kwiaty lata-róże, także cieszą oko. Oczywiście w każdym zakamarku jakaś się różyczka znajdzie😃
Jedna róża na pniu zrobiła psikusa, połowa była czerwona a połowa różowa w środku kępy kwiatków była nawet biała. Niestety wyciąć gałązkę muszę bo prawdopodobnie to dzikus, ale pięknie to wyglądało.
Pnąca żółta róża niestety słabo rośnie, ma ciasno i chyba jej niezbyt dobrze w tym miejscu, ale nie będę jej ruszać, może coś innego przesadzę ew drastycznie przytnę
Funkie są zawsze niezawodne. Wiele odmian mam od Ewci, która z sercem je podarowała i pięknie się rozrastają
Trytoma w tym roku miała małe bazie kwiatowe
W ubiegłym roku kupiłam jeżówkę. Nie znałam tego kwitka ale już je kocham miłością ogromną. Niedawno dosadziłam kolejne kolory, mam nadzieję że za rok obficie zakwitną. Jest to raj dla pszczółek, motyli
A jak motyle to i krzewy motyli-budleje. Mam już trzy kolory. Marzy mi się jeszcze czerwona ale dostać u nas jej nie mogę.
Kupiłam także kilka ostróżek już kwitnących. Pechowo o paru dniach po posadzeniu padał deszcz i wiał straszny wiatr, więc kwiaty ucierpiały ale mam nadzieję że mi przezimują i wiosną będą ciszyć oko. Dwuletnia ostróżka w tym roku mi zginęła niestety.
I kończąc jeszcze klika migawek innych bylin na skalniaku
Kupiłam też trzy hortensje na pniu, które rosną przy skalniaku
U mnie zawsze dla każdej roślinki znajdzie się miejsce, więc kiedy zobaczyłam że moja mama chce duże sadzonki lawendy wyrzucić na śmieci oczywiście zabrałam je do siebie. Fakt, że lawendę należy przycinać aby była ładna a mama tego nie robiła i w środku zrobiły się puste, brzydkie. Widzę, że chyba roślinki się przyjęły, niektóre zakwitły bardzo ubogo pomimo że dopiero co przesadzone
Mogłabym tak Wam jeszcze kilkadziesiąt zdjęć wstawiać, tyle zaległości mam, ale może za rok będzie bardziej systematycznie. A dziś dziękuję Wam za dotrwanie do końca posta. Dziękuję, że zaglądacie. Postaram się tą pajęczynę z bloga odkurzyć i pokazywać się częściej, bo jednak ciągle coś tworzę aby odreagować, odstresować się od codziennych problemów.
Dużo zdrówka Wam życzę, nie dajcie się wirusom. U nas po tyg przedszkola Wiki już siedzi w domu i nie zanosi się na poprawę. Już było w weekend lepiej a w niedziele rozłożyło ją od nowa.
Pozdrawiam serdecznie. Buziaki😘😘😘