Witam, witam:-)
Dziś na ostatnią chwilę przychodzę z karteczkami dla Ani i Uli.
Masakra jakaś w tym miesiącu, szły mi te karteczki opornie. Tematy u obu dziewczyn były fajne ale jakoś nie mogłam się zmobilizować do działania.
Wiecie co jest najśmieszniejsze???.... ano to iż jak pracowałam jakoś szybciej mi to szło niż teraz jak siedzę w domu. Jestem ostatnio nie zorganizowana-plany na następny dzień wielkie sobie stawiam, a rano-u mnie ostatnio rano to 10.00 jakoś idą w niepamięć. No ale może wreszcie się ogarnę haha.
No nic narzekać tu wam nie będę a przejdę do karteczek listopadowych.
Na pierwszy ogień idą karteczki do Anulki.
Karteczki wg mapki u mnie są dwie bożonarodzeniowe
pierwsza do szkoły-na stoisko kiermaszowe:
i druga:

karteczka z ptaszorkiem:
i okolicznościowa-brokatowa rameczka:
jeszcze kolaż dla Anulki:
A teraz karteczki dla Ulki:
miały być zwierzaki byle nie rogacizna, u mnie parę tych zwierzątek się pojawiło:
pingwinek
i drugi pingwinek:
po raz drugi wyszyłam kociaka w skarpecie-zmieniłam ciut kolory-ten mi się bardziej podoba:-)
i psiaczki-te ''cholery'' to mi dały w kość- a czemu? a to dlatego że wzięłam kanwe 18 oczywiście to nie mój typ bo ja na większych kratkach wolę pracować i tak zeszło mi na ciapaniu tych malucieńkich krzyżyczków kilka wieczorów. Ale udało się skończyłam i psiaczki z prezentami są:
i kolaż dla Uleńki:
No to karteczki listopadowe zakończyłam, mam nadzieję że dziewczyny zaliczą. Trzeba zabrać się za grudzień aby do świąt się wyrobić. Niestety jeszcze aukcja charytatywna i kiermasz w najbliższy weekend przede mną. A później mogę się brać za karteczki.
Na dziś to tyle wpadnę niedługo znów do was z bombardowaniem dupnych rolek.
Papatki:-)