kontakt

Spodobało Ci się coś z moich prac? skontaktuj się ze mną: wardzyska82@gmail.com

Łączna liczba wyświetleń

środa, 30 września 2020

337. Choinka 9/12

 Witam cieplutko:

Dziś kolejna odsłona zawieszki choinkowej w zabawie u Kasi. Swoją drogą jak ten czas leci, już 9 miesięcy za nami, zaczynamy kolejny i chwila moment te zawieszki udekorują nam choinki. 

Choinka 2020

Większość ludzi już biega za stroikami, i ja zamierzam za chwilę zrobić na groby dziadków wiązanki a jak Święta Zmarłych to już do BN zleci raz dwa. 

Miałam nadzieję że uda mi się wcześniej pokazać zawieszki bo skończyłam je parę dni temu, ale chciałam po raz pierwszy w tym roku pokazać wreszcie jakieś oprawione. Niestety dziewczynki mi się rozłożyły na całego, chodzą zasmarkane, z temperaturą i oprawa powtała ale z rękawiczki jestem niezadowolona. Nie wiem jak to zrobiłam ale jest przyklejona krzywo i gdyby nie obawa że może zepsuć mi się kanwa to bym wszystko zerwała i oprawiła od nowa. 

A owa rękawica wygląda tak 


Nie ukrywam że i haftowanie jej dało mi popalić haha. Wzór posiadał pół krzyżyki których nie lubię i nie umie, ominęłam je ale efekt byłby lepszy z tymi połówkami. 

Druga zawieszka to maleńki reniferek/jelonek jak kto widzi i woli. Wzór bodajże ze strony Moniki darmowy na fb


i obydwie zawieszki razem



I to tyle na dziś. 

Dziękuję kochane za wszystkie życzenia:-)

Pozdrawiam serdecznie😘😘😘


niedziela, 27 września 2020

336, jesiennie i urodzinowo

Je­sie­nią, je­sie­nią
Sady się ru­mie­nią;
Czer­wo­ne ja­błusz­ka
Po­mię­dzy zie­le­nią.

Czer­wo­ne ja­błusz­ka,
Zło­ci­ste gru­szecz­ki
Świe­cą się jak gwiaz­dy
Po­mię­dzy li­stecz­ki.

Pój­dę ja się, pój­dę
Po­kło­nić ja­bło­ni,
Może mi ja­błusz­ko
W cza­pecz­kę uro­ni!

Pój­dę ja do gru­szy,
Na­sta­wię far­tusz­ka,
Może w nie­go spad­nie
Jaka ślicz­na grusz­ka!

Je­sie­nią, je­sie­nią
Sady się ru­mie­nią;
Czer­wo­ne ja­błusz­ka
Po­mię­dzy zie­le­nią.

M.Konopnicka "Jesienią"

 

I tak oto pięknym jesiennym wierszykiem witam Was serdecznie.

 Lato nam szybciutko zleciało, czas na dłuższe wieczory już otwarty, chłodne noce, przepalanie w piecu, ech byle tylko jak najwięcej słonecznych dni było tej jesieni. Lubię tę porę roku, za te jej kolory, za obserwowanie jak ptactwo kluczami odlatuje do cieplejszych zakątków świata aby u nas im kuperki nie przemarzły. Za zapach grzybów których nie lubię zbierać ale lubię czyścić i suszyć. W tym roku M nie ma czasu na bieganie po lesie ale po ubiegłej jesieni mam jeszcze tego tyle że szok, na dwa lata jeszcze nam starczy😃

Dawno nie byłam na działeczce a tam istna już jesień się zaczęła. Skalniak już skromnie się zaczyna prezentować

hortensje się wybarwiaja, usychaja kwiatostany




 pięciornik żółty kwitnie w tym roku prawie cały czas, raz obficiej, raz mniej 

 
kwitną jeszcze różyczki







 
 obficie kwitnie róża okrywowa


 
przycięta budleja zakwitła jeszcze raz choć kwiatostany ma teraz króciutkie to i tak jeszcze motylki wabi


powojnik BillMackenzie się rozszalał:-)




Dojrzewają gruszki, inne owoce zjedliśmy prosto z drzewek😋😋😋

i zobaczcie jaka pieczara nam wyrosła haha-gigant

 i to tyle jesiennego kadru ogrodowego. Trzeba poczekać do wiosny teraz aby nowe fotki porobić a to trochę potrwa😁😁😁

🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻

18 wrzesień to u nas taki dzień kiedy z M obchodzimy rocznicę ślubu-w tym roku 16 nam wybiła. Ale to też dzień kiedy d..a mi się starzeje i dwie kochane dziewczynki z blogowego świata obdarowały mnie pięknymi kartkami którym jeszcze raz bardzo dziękuję

Marzenka- zawsze obdarowuje mnie wspaniałymi przydasiami i cudowną kartką 

 

Podziwiam jej wielkie składaczki, robią wrażenie😍😍😍

 piękne papiery na zbliżające się święta BN
 
 

mix przydasi

 
i coś dla ciała i podniebienia
 
i wspaniała kartka od Małgosi  z otwieranym latawcem

Za oknem pada deszczyk więc idę w poduchy czytać z Kubą "Anię z Zielonego Wzgórza"

Pozdrawiam serdecznie😘😘😘

sobota, 12 września 2020

335. Ale kaszana

 Witam cieplutko:-)

Tak siedzę i dumam i stwierdzam że zanim na coś się zgodzę to najpierw muszę strzelić sobie w czachę haha. A dlaczego?-a bo ja na tworzeniu pamiątek to się nie znam, nie mam do tego aż takiego wyboru przydasi a kupować nagle specjalnie się nie opłaca i chyba rękodzieło to nie dla mnie😑😑😑

W ostatnim czasie wypaliłam się zanim zaczęłam płonąć😂. Jakoś skupić się nie mogę na niczym. 

U Was tyle się dzieje a ja mam pustki na blogu-motywacji brak. Nici się kurzą, igły stępiły, jedynie jedną zawieszkę udaje mi się w miesiącu zrobić aby choinka w całych haftach była. 

 Ale nie przyszłam aby się tu użalać, tylko Wam pokazać jaką odwaliłam "kaszanę" . Koleżanka ma komunię chrześniaka i napisała mi czy zrobię jej księgę pamiątkową jaką zrobiłam dla swojego bratanka.

Ojej komuś się spodobała i chce też obdarować bliską osobę-jak super-Aga pewnie że Ci zrobię z przyjemnością. Czasu dużo nie miałam, a może miałam ale przez chrzest Natusi, tą małą bieganinę odłożyłam na później księgę-przecież zdążę. I to był wielki błąd-po chrzcie zaraz w poniedziałek wszyscy oprócz M się rozłożyliśmy a co za tym idzie, jak dużo dzieci w domu to i rozłożyć się nie ma jak, dodatkowo dziewczynki więcej uwagi wymagają teraz a mały brzdąc jak tylko zobaczy jakieś pudełko to....wiadomo wszystko wyciąga.

Zasiadłam chyba we wtorek wieczorem kiedy najmłodsze poszło spać do pamiątki. Pokleiłam kartki, poszłam ją potraktować sprayem i buuuu brakło mi na okładkę dosłownie kapkę-ale przecież to nie problem bo dokupię i pomaluje się. Wyschnięta przednia strona idzie w ruch i ozdabiam ją kwiatkami. 

Coś mi na umysł padło-ale czy go mam wogóle???-wzięłam przykleiłam różowe jasne i ciemne kwiatki z białymi. Kompozycja ładna nie powiem ale przecież dla dziewczynki. Bach nawet nie zrobiłam zdjęcia bo bałam się czy lampa nie pęknie, zerwałam kwiatki i biorę kolory bardziej chłopięce i uniwersalny żółty. 

Uff udało się, zrobiłam pamiątkę-mogę iść spać.

Prawda że urocza hehehe-no gorszej kompozycji to chyba ślepy by nawet nie zrobił:-)


Przy przedpołudniowej kawie myślę zrobię foto i wrzucę na bloga. Jak zrobiłam to zdjęcie to trzasnęłam pamiątkę w kąt. I w czwartek,  dzień przed odbiorem pamiątki zerwałam całe kartki od podstawy, kwiatków już nawet nie ratowałam, zaczęłam szybkie nowe klejenie i powyciągałam niebieskie kwiatki z jakiegoś bukieciku, poprzycinałam łodygi aby jak najkrócej było i zasiadłam do roboty. 

Ostatecznie pamiątka wygląda tak:

Chyba dużo lepiej od wcześniejszej wersji


i zapakowana w celafon


I tak oto stwierdzam że były dwie tragiczne wpadki a trzecia nie jest idealna w 100%... I gdyby nie to że to ostatnia chwila chyba koleżankę musiałabym przeprosić i oznajmić że pamiątki nie będzie😕😕😕 choć odbierając ją stwierdziła że śliczna i na następną okazję zgłosi się po kolejną😂

🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂

Pochwalę się Wam moją zdobyczą. Widziałam u Wielu Was że czytacie, czytałyście i polecacie :Sagę o ludziach z lodu" Nie wiem czy to mój klimat i mówię sobie kiedyś, że muszę popytać wśród znajomych może ktoś ma i pożyczę, aż pewnego razu na stronie fb naszej gminnej jedna Pani ogłosiła że odda za darmo całą sagę-bach napisałam. Okazało się że naprawdę za darmo, jedynie brakuje chuba dwóch ostatnich tomów. I tak może na jesienne długie wieczory zabiorę się za to pudło książek.

 
 Niektóre z Was już widziały na fb zdjęcie naszej gwiazdeczki z chrztu ale nie wszystkie mają ten portal więc tadam-Natusia

 
impreza udana, ale zarówno my jak i część gości złapała przeziębienie. Raz świeciło słonko, za chwilę padał deszcz i się załatwiliśmy takim chodzeniem z sali na dwór aby się przewietrzyć. Dodatkowo niektóre dzieciaki jak zobaczyły kałuże wody to oczywiście musiały po niej pobiegać i klops. Zamiast szkoły siedzą dzieci w domu:-(
 
Pozdrawiam serdecznie:-) 
 
 Życzę miłej niedzieli i słonka:-)

czwartek, 3 września 2020

334, Sierpniowe książki

Hejka☺

W sierpniowym czytaniu z Lidzią mieliśmy takie oto literki


No i dalej w naszej małej bibliotece zakaz szperania samemu więc zdałam sie na Panią bibliotekarkę i poprosiłam o coś lekkiego i coś cięższego z kryminału

Renata Czaban-Kryczka "Paleta uczuć"
488 str, literatura obyczajowa, romans
 
 G-
P-Paleta uczuć
Z- zakochani?, zatoka?
 
 
 
 Łucja od dawna kocha się w Dominiku. Paulina wciąż wzdycha do brata swojej najlepszej przyjaciółki. Żadna z nich nie podejrzewa, że nadchodzące lato będzie przełomowym czasem w ich życiu. Obie dziewczyny bowiem w końcu zaznają prawdziwej, odwzajemnionej miłości. Letnie spacery w świetle księżyca, wycieczki rowerowe, pływanie w jeziorze i bezsenne noce spędzone na rozmowach z ukochanymi... Wydaje się, że ta sielanka mogłaby trwać wiecznie. Wkrótce jednak pewne wydarzenia z przeszłości położą się cieniem na tym idealnym, wakacyjnym obrazku.
Jak poradzą sobie bohaterowie w zderzeniu z trudną do zaakceptowania rzeczywistością? Czy wybory, jakich dokonają, pozwolą im stworzyć dojrzałe, w pełni udane związki?
 
Często miała jego obraz przed oczami. Mimo że wówczas był ze swoją ówczesną dziewczyną, to wywarł na Pauli duże wrażenie. Zafascynował ją. Był tak różny od tych wszystkich chłopaków, z jakimi miała do czynienia. Wiadomo, był starszy, dojrzalszy, ale też pełen czaru i uroku. Wiedziała, że jeśli kiedykolwiek miałaby się ponownie zakochać, to tylko w nim. Jedyna rzecz, jaka u niego raziła, to jego rozwiązłość, z którą Paulina nie miała zamiaru się zmagać. Wolała więc trzymać się od niego z daleka, co jednak nie było zbyt łatwe, zważywszy na fakt, że to ukochany brat Łucji. Chcąc nie chcąc, dostała go w pakiecie razem ze swoją przyjaciółką.

 Katarzyna Grochola "Zranić marionetkę"
496 str, kryminał, sensacja, thriller
 
G-Grochola
P-
Z-

 
Miłość, nienawiść, stare grzechy i nowe zbrodnie.
Warszawa, tu i teraz. W luksusowym apartamencie odnalezione zostaje ciało znanego biznesmena. Po oględzinach miejsca zdarzenia policja ogłasza, iż było to samobójstwo. Gdy jednak wkrótce dochodzi do kolejnych tajemniczych zgonów, śledczy muszą wziąć pod uwagę, że za wszystkim może stać morderca.
Sprawę prowadzi Natan, doświadczony policjant, jeden z ostatnich mężczyzn z zasadami, i przydzielona mu przez policyjną „górę” młoda antropolożka Weronika, pisząca pracę doktorską na temat samobójstw. Obydwoje zmagają się z demonami przeszłości, a nowe śledztwo zaprowadzi ich w rejony, których nawet nie byliby w stanie sobie wyobrazić.
Czy w plątaninie coraz bardziej przerażających zdarzeń Natanowi i Weronice uda się odkryć prawdę?
 
B.A. Paris "Pozwól mi wrócić"
319 str  kryminał, sensacja, thriller
 
G-
P-Pozwól mi wrócić
Z-
 
 
Fin i Layla, młodzi i nieprzytomne w sobie zakochani, wyjeżdżają na wakacje do Francji. W drodze zatrzymują się w nocy na parkingu i kiedy Fin wraca z toalety, jego dziewczyny nigdzie nie ma. Fin opowiada policji, o tym, co zdarzyło się tej nocy. Są tacy, co nie wierzą w jego wersję i podejrzewają go o najgorsze. Nawet po latach. I tylko Fin wie, że nie powiedział policji całej prawdy.
Po dziesięciu latach zaczyna jeszcze raz – w innym miejscu, z inną kobietą. I tak się akurat złożyło, że jest nią siostra jego zaginionej dziewczyny. Kiedy się zaręczają, Fin dostaje telefon. Ktoś z jego przeszłości widział Laylę. Ktoś podrzuca znaki kojarzące się jednoznacznie z Laylą. Ktoś wysyła mu maile, które doprowadzają go na skraj szaleństwa. Fin zaczyna podejrzewać wszystkich i coraz bardzie wierzy w to, że jego dawna ukochana żyje. I że jest bliżej, niż mu się wydaje. 
 
 🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂

 A we wrześniu królują takie literki -PRS -więc chyba na tapetę wpadnie Przybyłek-książki autorki pochłania się w jeden dzień więc może wysyp będzie😅😅😅

Wybaczcie chwilowe braki w komentarzach ale byle do niedzieli-będę odpoczywać w łóżku to wpadnę do każdego z wizytą😃

Miłego weekendu kochani Wam życzę