O mnie

Moje zdjęcie

Jestem mamą trójki wspaniałych dzieci które kocham do szaleństwa,choć przyprawiają mnie o siwy włos na skroni  i żoną w szczęśliwym związku. Moja pasja trwa od 2013r. Z początku był tylko haft krzyżykowy a z czasem poznałam decoupage i guilling-i tak mnie ten robótkowy świat pochłonął.

kontakt

Spodobało Ci się coś z moich prac? skontaktuj się ze mną: wardzyska82@gmail.com

Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 5 lipca 2015

31. przyszedł czas na xxxx

Oj nie do wytrzymania pogoda od paru dni. Dają upały w kość a tu nawet nie połowa lata. Dziś tylko zimna woda w wannie pomaga:-)
Ponieważ w minionym tyg miałam trochę kiepski nastrój i jak pisałam ze zdrowiem nie najlepiej odpuściłam sobie większe prace i na działce i w domu. Trochę lepiej się czuję jednak nie to jak bym chciała.
Wzięłam się wreszcie i zmobilizowałam do krzyżyków. Kanwa i mulina już od jakiegoś czasu leżały i cierpliwie czekały na tą chwilę, oczywiście nie stworzyłam cudów , oj niestety nie ale coś zaczęłam a to najważniejsze i mam cichą nadzieję że jeśli tylko nagle nic nie wyskoczy to za tydz skończę pracę. 
Oczywiście powstaje kolejna dziewczynka-ta jest z lokami. Najgorsze były oczywiście te piękne włosy bo przeskoków masa ale to już częściowo za mną, jeszcze parę pasemek jest do dokończenia w trakcie. A tak oto po kilku godz jakbym zliczyła wygląda praca:





A  teraz jeszcze parę foto z mojego skalniaczka któremu ostatnio duże dawki wody kranówki pomagają w rozrastaniu się:

nie pamiętam dokładnie ale to jest chyba dzwonek

nie wiem co to jest-może ktoś kojarzy? wiem że wieloletnie ale co ..... hm


 bratki-cały czas kwitnące

 cień daje nam klon ocalały z karczowanego sadu 


 funkia zakupiona parę dni temu, troszkę podupadała od gorąca po posadzeniu


 malwy-jeszcze nie zakwitły więc nie wiem w jakim są kolorze-nie mogę się doczekać aby je ujrzeć. Zawsze marzyłam aby takie starodawne kwiaty były w moim ogrodzie.


 a tu całość skalniaka plus mało widoczny kwiat dalii bo nie z tej strony pstryknęłam zdjęcie. Dalie dostałam od koleżanki mamy i co mogę powiedzieć to to iż jak ktoś da z serca i dobrą ręką to nawet w suszę przyjmie się i urośnie.

 no i na koniec moje najmłodsze szczęście ukończyło zerówkę. Zacznie się od września, znów parę siwych włosów przybędzie:-)



To chyba na tyle z tego tygodnia. Godzina jeszcze młoda to parę krzyżyków jeszcze postawię. Pozdrawiam Was kochani i dziękuję za odwiedziny :-)

3 komentarze:

  1. Hafcik śliczny już wiele widać. Kwiatuszki masz śliczne, gratuluję takiego skalniaczka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta roślinka, która nie wiesz co to, to szczawik deppego:)
    Zazdroszczę cierpliwości do krzyżyków, moje leża nieskończone od dwóch lat:)

    OdpowiedzUsuń