kontakt

Spodobało Ci się coś z moich prac? skontaktuj się ze mną: wardzyska82@gmail.com

Łączna liczba wyświetleń

sobota, 29 czerwca 2019

279, Ewcia, Ania i Kasia=3 zabawy

Witajcie kochane:-)

 

Czerwiec dobiega końca, blog zarasta pajęczyna, wpadam do Was, czasem zostawię słówko lub dwa i nic mi się nie chce. Dobrze że czwartek i piątek wreszcie były dniami chłodniejszymi bo nie dało się żyć ale dzisiejsza sobota już daje popalić a ponoć znów nadciągają upały.

Wesele przeżyłam -następny post będzie z paroma fotkami z tego wydarzenia:-)

A teraz żeby nie przedłużać zapraszam na oglądanie karteczek do zabawy Anulkowej ale będą to również składaczki z zabawy u Ewci

A w czerwcu paleta kolorów świetna i na karteczkach mają znaleźć się motylki lub ptaszorki.
U mnie same okolicznościowe karteczki, miałam zamiar zrobić jakąś BN ale przy tej temp to się o świętach nie myśli. 

 

Odpoczywając na działce pomiędzy pracami ogrodowymi udało mi się wreszcie postawić trochę xxx i są dwie haftowane karteczki

Pierwsza to składaczek z wyzwania # 1 




druga to składaczek z wyzwania # 10 które jakoś mało przypadło mi do gustu ale gdy zasiadłam do stołu to stwierdziłam że spróbuję ją zrobić-nie było wcale tak źle


no i jeszcze dwa składaczki tym razem już z ostatniego wyzwania #11 


 jeszcze kolaż dla Ani na koniec


 i to by było tyle w temacie karteczkowym w czerwcu:-)
🌻🌼🌻🌼🌻🌻🌼🌻🌼🌻🌼🌻🌼🌻🌼🌻🌼🌻🌼🌻🌼🌻🌼🌻🌼🌻🌼

I przechodzimy do zawieszek na zabawę u Kasi  






i wszystkie razem


Dziewczyny mam nadzieję że wybaczycie mi iż wszystko połączyłam w jednym poście ale jakoś inaczej nie dam rady.

Dziękuję Wam za każde pozostawione słówko i odwiedziny.
Tym którzy wypoczywają życzę udanego urlopu i relaksu:-) a Ci co muszą pracować chłodu choć troszkę by jakoś funkcjonować😄😄😄

Pozdrawiam serdecznie:-)
Buziaki

  

czwartek, 13 czerwca 2019

278, Królowa

Witam serdecznie:-)

Dajecie radę jeszcze funkcjonować w te upały???? Ja nie ukrywam że ledwo zipię i padam na twarz. Zamknęłabym się w jakiejś zimnej piwniczce i tam poczekała do ochłodzenia. Jeszcze przed południem niebo nam się czarne zrobiło, zagrzmiało kilka razy dość potężnie i co....aż pięć kropli deszczu spadło-masakra. Co prawda zapowiadają potężne burze i gradobicia ale mam cicha nadzieję że to drugie nie dosięgnie znów nas.

Ponieważ robótkowo nic się nie dzieje to dziś będzie kolejny post działkowy
Zacznę dziś od królowej ogrodów której nastał czas na kwitnięcie

Ach ta róża! ach ta róża!
Co się w twoje okno wdziera,
Na pokusy mnie wystawia,
Sen i spokój mi odbiera…
 

Adam Asnyk, Róża


i zbliżenie na piękne pąki kwiatowe


jej sąsiadka ma masę pączków, powolutku rozwijają się. Tak się przyglądałam jej że gdyby wszystkie naraz się te większe rozwinęły byłby istny gąszcz kwiatów


przy furtce wejściowej na działkę rośnie sobie różowa pnąca, w tym roku trochę marniej wygląda niż rok temu ale kwiaty ma za to większe


z drugiej strony bramy kolejna pnąca ale już w kolorze ciemnej czerwieni


i jeszcze jedna pnąca wzdłuż ogrodzenia tym razem piękna żółta, jeszcze mała ale mam nadzieję że za rok już będzie się z daleka rzucała w oko


oprócz pnących i na pniu spotkamy w ogrodzie inne rabatowe różyczki:

w miejscu gdzie trwa przebudowa rosną także różyczki, widzę już pierwsze efekty wyściółkowania tego miejsca bo zaczynają te malutkie różyczki kwitnąć a nie zanosiło się na to
Potrzebuje tylko trochę chłodniejszych dni aby dokończyć swoją pracę bo jak na razie jest jak było



uwielbiam róże, chciałabym mieć rabatę różaną, może wiosną jeśli zdrowie pozwoli się uda, jak na razie ponieważ jest to spory wydatek odkładam do słoiczka drobniaki aby na jak najwięcej krzaczków mi starczyło:-) Kilka krzaczków niestety mi po zimie padło a szkoda bo kupiłam ładne dwukolorowe różyczki-cóż taka natura

Zamykamy różany temat i cóż dalej się w ogrodzie dzieje? Ano szaleją powojniki
-ten rośnie między różą pnącą od furtki a tują
 

tuż obok kolejny powojnik


i obok wiciokrzew jeszcze mały ale ma czas-uwielbiam ten intensywny zapach.


na skalniaku przy pergoli mamy kolejnego powojnika również fioletowego


i doczekałam się kiedy rozkwitła ostróżka-niestety ale nasz kochany owczarek złamał mi dwie łodygi i są tylko dwa piękne kwiatostany

 

ale zapomniałam że na skalniaku (jeśli się nie mylę) mam drugą ostróżkę-dużo niższa jest od wcześniejszej ale pięknie kwitnie


gailardia


zakwitł jakiś pojedynczy samotny czosnek


lawenda


 goździki dalej pięknie czarują


ostrogowiec trochę delikatniejszym już różem kwitnie


i rozkwitła pierwsza lilia-pachnie obłędnie


zakwitł żółty pięciornik

 

 oraz jeśli się nie mylę żylistek


i roślinki których nie znam nazw 


te żółte mam dwie kępki jedna na niższej części skalniaka a druga na wyższej, pięknie się prezentują w te upalne dni i skubańce dają jak na razie radę:-)



z Wiki byłyśmy u sąsiada na czereśniach i piękne kolczyki znalazłyśmy


a poza tym to młody miał wczoraj bal zakończenia 8 klas wraz z 3 gimnazjum-ech jak to szybko zleciało


 każdy rodzic dostał bukiecik kwiatków w podziękowaniu od swego dziecka-cudem mi łzy nie poleciały. Niektórzy tak chlipali że nie mogli się opanować, nawet faceci


Czekamy teraz na wyniki czy się dostał do wybranej szkoły-jak się okazuje dostanie je w swoje urodziny, zobaczymy czy będzie to prezent czy raczej rózga haha. 

Wakacje za pasem, ostatnie dni choć moi już od wczoraj siedzą w domu bo lekcje przez bal luźniejsze a Dawid szedł tylko na imprezę popołudniową. Młodzież szalała do 2 w nocy a matce ciężko było zwlec tyłek żeby po niego jechać haha Swoją droga środek nocy a termometr pokazywał 24 stopnie-raju nie da się spać w takich warunkach. Wiatrak chodzi na maxa, mąż myśli żeby kupić jakiś mały klimatyzator przenośny do pokoju.

Kochane dziś się żegnam, kolejny wpis będzie karteczkowy bo coś tam zaczęłam dłubać ale ciężko z docinaniem papierków. Trzymajcie za mnie kciuki w sobotę abym się nie rozpłynęła bo mam wesele brata-masakra pocieszam się że lokal ma klimę i nie będzie źle ale czy dam radę?-choć 3 godz wypadałoby na weselu posiedzieć haha . Więcej myślę że się nie da w tym stanie. 
Jeszcze 7 tyg i będzie lepiej😀😀😀😀 

Buziaki Wam przesyłam bo na uściski za gorąco:-)


niedziela, 2 czerwca 2019

277, Ogród majowo-czerwcowy

Witam niedzielnie:-)


Znalazłam chwilę z kubkiem kawy więc zasiadam i pokaże Wam jak obiecałam parę fotek z ogrodu.

Zdjęc troszkę będzie więc zróbcie sobie ulubiony napój i zalecane ciacho:-)

U mnie dziś pijana śliwka-dostałam kawałek ciasta od sąsiadki-zamiast śliwki u niej króluje wiśnia z nalewki:-) A gdyby ktoś chciał przepis to zapraszam TU


No to zaczynamy malutki spacerek po ogrodzie-częściowo zaniedbanym przez pogodę bo co pojechaliśmy to zaczynało za chwilę padać delikatnie i z koszenia były marne efekty. Ostatnie dni podgoniliśmy i wreszcie zaczyna działka wyglądać jako tako-jeszcze kosmetyka i od nowa zacznie się koszenie haha. Praca syzyfowa ale co zrobić jak się chciało duża działkę 

na skalniaku przekwitł już ubiorek-szkoda bo ta biel była piękna, również floksy już przestają kwitnąć, są pojedyńcze jeszcze kwiatki tylko ale  zaczęły kwitnąć orliki, oraz ostrogowiec


kwitną goździki



lewizja



inkarwilla- ubiegłoroczna niestety padła zimą ale zakupiłam nową-zobaczymy czy tym razem się uda ją utrzymać 


 przelot pospolity


 żurawka  a obok piękna funkia


 kalina swą bielą czaruje


w ubiegłym roku zakupiłam taką marną lichutką piwonię w biedronce-ledwo zipała bidula ale mam nadzieję że pąk który tworzy w tym roku pięknie się rozwinie-nie ukrywam że marzy mi się więcej takich krzewów, lubię stare babcine kwiaty. Kiedyś było ich wiele w ogrodach dziś ludzie wolą wygodę i mniej pracy więc sieją trawę, obsadzają się tujami i tyle ogrodu. Chciałabym piwonie, łubiny, malwy-może się uda. Pierwsza rodzynka już jest:-)


i zdjęcie z dziś-zaskoczenie bo dwa dni temu nie kwitła


 kwitną też różaneczniki-wyglądają marnie ale ciesze się że zakwitły. U mnie niestety nie ma żadnego jak na razie zacienionego miejsca i są w pełnym słońcu cały dzień. Podejrzewam że właśnie to stanowisko kiepsko na nie działa, trochę pomogło podlewanie wody z octem i zdecydowały że zakwitną




no i moja piękna szczepiona róża dzika na pniu haha-nie ma jak kupić "kukułcze jajo" -już w tamtym roku zastanawiałam się czy jej nie wyrzucić, ale chyba trochę szkoda tym bardziej że kwitnie praktycznie cały czas


  a będąc już w tej alejce gdzie są róże na pniu i różaneczniki wreszcie rabata która miała mieć przebudowę już rok temu i się nie doczekała zaczyna trochę inaczej wyglądać

było tak:


po zimie okazało się że cegły to kiepski pomysł i dużo się rozpadło wiec trzeba było coś z tym zrobić. Druga sprawa agrowłóknina biedronkowa jest słaba i dużo chwastów przez nią przechodziło, zakupiliśmy już normalną w sklepie i tamta zaledwie roczna poszła do kosza a położyłam nową.


przedtem agro była tylko paskiem położona, teraz podeszła pod sam skalniak, dodatkowo zasadziłam na tej przestrzeni dwie kępki irysów oraz tawułę szarą. Brak jeszcze obrzeża i kawałka agrowłókniny ale tak się rozpędziłam w innym miejscu że mi brakło.


oczywiście w pracach ogrodowych nie może zabraknąć małej gwiazdy która nie ukrywam ale jest bardzo pomocna-przyniesie kołki do montażu a to powbija, czasem w nieodpowiednie miejsce ale do pracy jest pierwsza:-)


 maż wymyślił sobie że trochę powiększy skalniak- przesadziliśmy budleję ze skalniaka na nowe miejsce-trochę ciężko jej ruszyć ale mam nadzieję że wreszcie zdecyduje się na nowe terytorium. Nie ukrywam że na skalniaku była z daleka widoczna ale zasłaniała dużo innych roślinek.


kwitną pięknie krzewuszki






no i tu następuje kolejna zmiana-wyglądało to parę dni tak:


a żeby mniej koszenia było i męki między tymi krzaczkami powstaje kolejne miejsce z agrowłókniną i korą,  jeszcze do końcowego efektu trochę zostało ale może za tydz już będzie koniec.



ostatnio czytałam na jednej grupie fb z ogrodami że agrowłóknina i kora w ogrodzie to jedno wielkie zło i tylko leniwi ludzie ją zakładają-cóż będę w niektórych miejscach leniwa. Widzę na rabacie wjazdowej (zapomniałam pstryknąc fotkę) że jednak tam gdzie jest agro winogron rośnie na siatce jak szalony a tam gdzie jeszcze nie wyłożyłam jej jest lichutki-jednak chyba ta wilgoć która jest utrzymana dużo daje.

Zakupiłam w tym roku ostróżkę-roślinki nie znam, jestem ciekawa jak będzie wyglądała gdy zakwitnie-może będą za rok kolejne


róża pnąca również zaczyna kwitnąć-kolejna dzisiejsza niespodzianka


 

zaczyna także kwitnąć powojnik Bill MacKenzie




i pierwsza różyczka rabatowa

 

 Macie już dość??? No to powoli będę zbliżać sie do końca haha

Ale muszę bo się uduszę jak to mówi czasem mój syn kiedy ze szkoły newsy przyniesie😂😂😂

 Jesienią sąsiad kasował dwuletnie drzewka czereśni, miały iść w powietrze w ogniu ale ponieważ akurat pomagałam mu trochę w sadzie i się coś zgadało wzieliśmy chyba z 12 sztuk tych czereśni i proszę jak nam sie odwdzięczyły. Wielkie drzewka, sądziłam że nie przyjmią się a tylko jedna wypadła. Jak to sąsiad mówi miały iść na stracenie a że je uratowaliśmy to nam się pięknie odpłacają. Czyż nie warto było? Sadziliśmy je pamiętam o zmroku, ręce nam grabiały bo to listopad był a jednak czasem można przemęczyć się żeby teraz te kilka owoców własnych zjeść.


 rajskie jabłuszko też ma masę owoców-mąż je uwielbia:-)



wieki nie jadłam agrestu-mam nadzieję że w tym roku zapowiadające się owoce zaspokoją mój głód


i ostatnie już fotki roślinek których nazw nie pamiętam:


 

 

 

 

i już koniec na dziś-jeszcze moja banda na imprezie komunijnej z kuzynem
(Ewuś poznajesz sukieneczkę?)



Kochane dziękuję Wam za dotrwanie do końca.
Zdjęć sporo ale to i tak nie wszystkie. 

Życzę miłego popołudnia niedzielnego oraz wspaniałego tygodnia.

Pozdrawiam serdecznie:-)