O mnie

Moje zdjęcie

Jestem mamą trójki wspaniałych dzieci które kocham do szaleństwa,choć przyprawiają mnie o siwy włos na skroni  i żoną w szczęśliwym związku. Moja pasja trwa od 2013r. Z początku był tylko haft krzyżykowy a z czasem poznałam decoupage i guilling-i tak mnie ten robótkowy świat pochłonął.

kontakt

Spodobało Ci się coś z moich prac? skontaktuj się ze mną: wardzyska82@gmail.com

Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 25 września 2016

89. Kartkowanie wrześniowe

Witajcie:-)


Dziś będą karteczki dla Ani i Uli. 

Wyrobiłam się przed końcem miesiąca więc nie jest źle, choć myślałam że szybciej post się ukaże ale najpierw kiermasz, później przeziębienie (które niestety jak na razie słabo puszcza).

Żeby nie przedłużać przechodzę do sedna sprawy. Niestety jakość zdjęć nie powala bo robione przy sztucznym świetle ale boję się czy innego dnia dam radę zrobić lepsze.

Na początek lecimy z karteczkami do Ani.
banerek który wszystko wyjaśnia, jakie miały być motywy karteczkowe:

 

Pierwsza karteczka to łoś który Anulka zaproponowała abyśmy w większym gronie wyszyły. Mi wyszedł tak:


zajączek z jajcem, dziś bez żadnych dodatków taki golutki bo nie wiem do kogo powędruje w przyszłości:



i karteczka okolicznościowa na której dołączona jest koronka:


 ale żeby nie było że trzy "odfajkowane" jako dodatek jest jeszcze drugi łoś:


 jeszcze tylko kolaż:



A teraz przechodzę do karteczek dla Ulci:
Tu króluje śnieżynka:


no i moje skromne karteczki-powstały dwie:
bałwanek w śnieżynkach z dziurkacza:



 i śnieżynki haftowane z dodatkami:


 i na koniec kolażyk:



 Na dziś karteczki zamykam, lecę nakarmić wrześniowe żabki do dziewczyn.

Pozdrawiam serdecznie:-)

Buziaki:-)



czwartek, 22 września 2016

88. Wyniki candy

Witajcie kochane dziewczynki!!! 

Miałam zrobić post po kiermaszu jednak dziś go nie będzie bo na pewno część z Was jest ciekawa kto wygrał w moim candy. Poza tym nieco przeziębienie mnie dopadło więc nie mam siły siedzieć z chusteczka przy nosie i pisać posta długiego jak tasiemiec bo fotek nieco będzie.

Prawie zapomniałam że dziś czas na wyniki i fotki są jakie są przy świetle sztucznym z pomocą dzieci. Miał losować najmłodszy syn ale starszy marudził że on też chce(zresztą podobnie było rok temu) więc i w tym roku jest nagroda główna i nagroda pocieszenia.

 Mam nadzieję że osóbki które zaraz przedstawię jako wygrane ucieszą się z moich skromnych prezencików i im się one przydadzą. A teraz aby nie przedłużać przechodzę do sedna sprawy.

Udział w candy zadeklarowało 26 osób-część znam część nie-zostańcie dłużej jeśli macie ochotę na moim blogu:-) Dziękuję wszystkim którzy się zapisali za chęć udziału w mojej zabawie:-)

Paseczki z nicami zostały pocięte:


poskładane wylądowały w miseczce i na pierwszy rzut poszedł Kuba z losowaniem. A wylosował:



Uleńko gratuluję:-)

Kolejny był Dawid- nagroda pocieszenia leci do :



Anitko gratulacje:-)

I tak oto zakończyłam losowanie, dziewczyny dajcie mi parę dni na skompletowanie nagród.
I gdy tylko lepiej się poczuję będę lecieć na pocztę z przesyłkami do Was:-)

 Pozdrawiam:-)

 

sobota, 17 września 2016

87. Przed kiermaszem...

Witam wieczorową porą.

Kochani-dziękuję za każdy komentarz pod wcześniejszym postem, cieszę się ogromnie że moje twory  z decu wam się spodobały-nie odpisuję na komentarze ale czas mi za szybko leci, ale każdy czytam z radością dziękując wam w myślach:-)

Dzisiejsza noc podejrzewam że minie mi jak strzała. Rano muszę załadować swoje bagaże i jechać na kiermasz.  O tyle dobrze że starszy syn uparł się i też chce ze mna się zabrać aby pooglądać co się będzie działo wokół. Mają być też atrakcje dla dzieciaków, różne zawody więc i dla siebie mam nadzieję że coś znajdzie a ja wykorzystam go do pomocy przy rozkładaniu stolika-zreszta najpierw muszę go dotaszczyć na miejsce.
Ostatnie dwa tygodnie można powiedzieć że siedziałam w decu, kleiłam i lakierowałam, kleiłam i lakierowałam i tak wkoło-chwilami już miałam dość. Cieszę się że pogoda mi dopisała bo co polakierowałam wywaliłam na balkon i szybciutko schło a i na noc nie musiałam chować. A  niektóre prace eszcze dosychają i myślę że u ludzików jeśli ktoś się znajdzie i zakupi będą dosychać bo jednak lakier jachtowy co swoje czasu potrzebuje.
 A dziś chcę Wam zaprezentować chustecznik na który totalnie nie miałam pomysłu -przejrzałam net wszerz i wzdłuż i motywacji i pomysłu brak.
Przeglądając po raz setny chyba chusteczki wpadła mi w oko jedna-i tu pech miałam tylko jedną z tego wzoru, a na takowe pudełko to musi być serwetka z małym hakiem. Ale nie poddałam się wziełam zakasałam rękawy i dawaj co będzie to będzie, najwyżej wezmę zmyję ją i nową z innych założę.
Udało się, ciężko bo boki już kombinowałam ale jest. 
A wygląda tak:


 A drugi z którym akurat nie miałam problemu-zapas serwetek wystarczający a i lubię ten motyw.



oba razem:

To by było tyle na dziś, lecę do wanny i miejmy nadzieję że jutrzejszy dzień będzie udany w handlu.

Pozdrawiam serdecznie:-)

niedziela, 4 września 2016

86. Trochę decu

Witajcie!!!

Kochane dziękuję za piękne komentarze pod karteczkami które parę siwych włosów mi dodały haha. Cieszę się że Ania i Ula je zaliczyły, teraz pracuję nad wrześniowymi.
A dziś postanowiłam wpaść aby pokazać Wam troszkę moich prac z decu jakie ostatnio powstały. Będzie to tylko część bo gdybym wszystkie wrzuciła to chyba godz byłoby mało na obejrzenie wszystkich prac. Dlatego będę wrzucała po 3-4 "dzieła" aby nie robić wielkiego tasiemca. 

Zacznę od świeczników, będzie tylko jeden zestaw a inne czekają jeszcze w kolejce na lakier  a niektóre na motywy serwetkowe. 
A oto jak się prezentują owe:

Kolej teraz na chusteczniki-pierwszy raz miałam okazję zakupić i dekorować z zapięciami metalowymi które nieco sprawiły mi kłopotu, jednak wymontowanie ich i później zamontowanie wymaga nieco czasu a ja jeszcze tak zamalowałam dziurki że później głowiłam się gdzie to ma być. Ale udało się wszystko skompletować.




no i na koniec parę serduszek do których jeszcze planuję dołączyć jakieś zawieszki-chwilowo brak pomysłu. Jeśli macie jakąś radę to piszcie może będzie mi łatwiej:-)




No i dobrnęłam do końca-dziś już nie będę nikogo zamęczać a będę mogła w tyg dodać kolejnego posta z pracami jakie dziś dokończę. 
Życzę wszystkim zaglądającym do mnie na bloga miłego wieczoru oraz udanego tygodnia. 
Buziaki przesyłam i serdeczne pozdrowienia:-)

85. TUSAL-wrzesień.

To już dziewiąta odsłona TUSALowego słoiczka. Z małym poślizgiem pokazuję ale niestety net mi nawalił. 
Niteczek nieco przybyło, co prawda szału nie ma ale zawsze coś:-)