kontakt

Spodobało Ci się coś z moich prac? skontaktuj się ze mną: wardzyska82@gmail.com

Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 31 marca 2019

267. Choinka 2019

Witam serdecznie:-)

Niedzielne popołudnie planowałam spędzić na działeczce jednak pogoda która dopisywała do południa spłatała nam figla i się pogorszyła za sprawą dość sporego wiatru😐 

Trudno jest okazja oprawić zawieszki na zabawę u Kasi "Choinka 2019" 


W tym miesiącu dalszy ciąg prostych zawieszek, choć plan był na inne które się tworzą ale będą pokazane w kwietniu
Bez zbędnej gadaniny bo jakoś dziś nastroju nie mam pokazuję co zdziałałam 





i cała piąteczka razem:


                zawieszki wyszywam nieoznaczonymi mulinami więc lecą do zabawy u Moniki

 

Kochane miłego tygodnia Wam życzę i dużo słonka:-)

Mam nadzieję że te zmiany z google nic nam nie namieszają 2kwietnia i nikt nie zniknie ze znajomych:-)

czwartek, 28 marca 2019

266, Kartki, zawieszki

Witam:-)


Marzec minął mi nie wiadomo kiedy. 
Robótkowo jakoś mało się działo choć plany to ja miałam ogromne. Oj ogromne ale jakoś tak wyszło że więcej leniuchowałam niż pracowałam haha

Koniec miesiąca tuż tuż i czas wywiązać się z zabawy u Ani
A paleta kolorów nadal ta sama, a tematem jest jedzenie-mmm pyszotka, baby wielkanocne, mazurki, serniki, różne sałatki, i najważniejsze jajca wielkanocne😀


 

Szukając wzorków masę znalazłam ale nie koniecznie z jedzeniem więc postanowiłam wyszyć standardowe jajka. 


 w pierwszej kartce wykorzystałam kolor zielony, niebieski i biały


w drugiej żółty, brązowy, zielony 
na karteczce brak napisu ale mam tylko niebieskie lub czerwone a tu żaden nie pasuje:-D


i kolaż


Na długo się z Wami nie żegnam bo kończę zawieszki do zabawy Choinka

Dziękuję za wspaniałe komentarze pod poprzednim postem.
Kolejne roślinki doszły a wczoraj zakupiłam wieloletnie byliny aby rozweselić trochę skalniaczek. 


Dziś już posadzone bo słonko ładnie świeciło.

Co do małej pomocnicy to oczywiście Wiki musi wszędzie być, nawet przy obieraniu ziemniaków podaje po jednym a jak wezmę sama to jest krzyk że ona da hahha. Zmywarkę też już zapakuje pomimo swoich tylko dwóch latek, czasem są straty ale trudno ważne że jest chętna do pracy a talerze jest okazja wymienić na nowe:-)

Buziaki przesyłam i dużoooo słonka:-)

wtorek, 26 marca 2019

265, Gdzie jest wiosna?

Witam serdecznie:-)


Dziś nie będzie robótkowo a ogrodowo. Karteczki na zabawy się robią ale jakoś weny mi brak i natchnienia. Od kilku dni ta pogoda mnie dobija i mogłabym spać cały dzień😁

Kiedy budzę się i słyszę ćwierkanie paków i słonko aż się "gęba" sama śmieje i za chwilę gdy wyglądam poza drzwi ta "gęba" już tak wesoła nie jest bo przecież taki zimny wiatr wieje że się już nic nie chce.
Taki właśnie był u nas ostatni weekend. Pięknie świeci słońce ale poza budynkami jakie nas osłaniały to żebra od wiatru dostawały. Do południa wykorzystałam swoich panów do porządków wokół domu a po południu zawitaliśmy na działkę w poszukiwaniu wiosny

Niestety u nas jeszcze słabo z tą wiosną-zakwitła malutka kępka fioletowych krokusów


Wierzba Iwa (jeśli się nie mylę) piękne kotki dostała, w sobotę były jeszcze ładne szaro-białe a w niedzielę gdy słonko przygrzało dzień wcześniej kotki zmieniły barwę na żółte, za chwilę trzeba ją przyciąć aby nam się zagęściła


na skalniaku trochę tulipanków kępki pokazało-pąków kwiatowych jeszcze nie ma


paczka z zamówionymi roślinkami parę dni temu już przyszła a w niej katalpy, berberysy, trzmielina, tawułki, krzewuszki-niby paczka nie duża ale jest w niej ok 40 sadzonek. Ale jak tu iść sadzić jak wieje, popaduje,, wrrr aż się nie chce. Dodatkowo jedno z dzieci kupiło mi różę w biedronce a ja dokupiłam drugą i dwie hortensje-wszystko czeka w wodzie.
Kolejna paczka w drodze ale tam są głównie byliny skalne, lilie, mieczyki 
I jedna paczka w przygotowaniu-chyba czas zakończyć zakupy haha bo nie będzie gdzie sadzić:-)


 🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼

A skoro za oknem zimno z małą pomocnicą wzięłyśmy się za pierogi z serem.
Najpierw było sprawdzenie czy ciasto smaczne:-)


a później możemy wałkować



Tak więc zimy nie ma wiosny nie ma trza palić w piecu dalej i w ciepłym domku siedzieć

Pozdrawiam wszystkich zaglądających i komentujących w szczególności

Pora oprawić hafciki w kartki bo do końca miesiąca mało czasu zostało.

Buziaki:-)

środa, 20 marca 2019

264, Zajączek wielkanocny I




Witam serdecznie:-)

I to znów ja😀 pełno mnie tu ostatnio😂

Dziś ostatnia chwila na dodanie zajączka wielkanocnego wyszywanego w Salu u Tereski

Wzorki zajączków u mnie już leżały w ubiegłym roku ale jakoś te kreseczki mnie odstraszały. Nie przepadam za konturami ale wiadomo że niektóre hafty bez nich nie miałyby żadnego fajnego efektu-byłyby nijakie.

Kiedy zobaczyłam że jest okazja powyszywać w większym gronie zapisałam się do zabawy. Czas mamy na jednego zajączka miesiąc więc nie jest źle-ach co ja mówię, zależy jak komu zegar bije. U mnie było tak że początek marca leniuchowałam a dziś patrzę 20-raju przecież kicaj nie wyszyty więc od rana praktycznie cały dzień przesiedziałam z igłą w ręku. 

Nie ukrywam że chyba starość na mnie wchodzi bo ramiona dają teraz popalić haha 

Ale zajączek jest a prezentuje się tak:



 

 🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻

a że dziś piękna pogoda, troszkę było chłodno, rano przymrozek ale słoneczko świeciło cały dzień pokaże zaległą deseczkę decu która poleciała do Eli17
 

 deseczka dostała jeszcze zieloną kokardkę z jednej i drugiej strony ale zapomniałam już zrobić zdjęcia


Pozdrawiam Was cieplutko:-)

Dziękuję że zaglądacie i komentujecie moje prace-jest mi bardzo miło:-)

poniedziałek, 18 marca 2019

263. wielkanoc z KTM cz2

Hejka:-)

Dziś kolejna jajcowa karteczka na wyzwanie w Klubie Twórczych Mam

Niedzielna pogoda pomogła w tworzeniu kolejnej karteczki z kwiatkami-wiosno przybywaj. 



z bingo wybrałam:

ptasie gniazdo/ kartka w nietypowym kształcie/ zwierzę

lub może być wersja:

ptasie gniazdo/ koronka/  zwierzę (kurczaczek i zajączek)


 a sugerując się tablicą wybrałam:

jaja/ kwiaty/zielony


I tak dzięki zabawie mam kolejną karteczkę na święta:-)

Pozdrawiam serdecznie:-)


262, 10 lat Art Piaskownicy

To już 10 urodziny Art Piaskownicy 
-
nie wiem gdzie ten rok minął , pamiętam jak dopiero co zespół świętował swoje 9 urodziny a tu proszę kolejny roczek.

Życzę całemu zespołowi wszystkiego najlepszego!!!
dalszego wspaniałego tworzenia, pomysłów i cudownych prac!!!


Oczywiście urodziny nie mogły obyć się bez już sławnego Blog Hopa😄😄😄

Skacząc po blogach nie dość że cudne zobaczymy prace to jeszcze w tym roku mamy wspaniałe hasło:

Dobrze jest znaleźć sobie hobby, 
które tak człowieka wciąga
i sprawia, że z radością czeka się
na kolejny tydzień zamiast ponuro liczyć dni.
Cecelia Oliver Ahern
 
 A jakie cudne nagrody można wygrać-raju!!!

sobota, 16 marca 2019

261, Wielkanoc z KTM


Witam:-)

 Czas biegnie jak szalony, do świąt coraz bliżej więc trzeba podgonić z karteczkami wielkanocnymi.
A dzięki zabawom blogowym jest okazja. 

Dziś karteczka na wyzwanie w Klubie Twórczych Mam.

W tym miesiącu króluje bingo i tablica-której trochę się obawiałam bo nie miałam wcześniej do czynienia. Dzięki insiracjom dziewczyn było zdecydowanie łatwiej ogarnąć o co chodzi.

A tak się prezentuje tablica i bingo:

 


 

A moja karteczka wygląda tak:

Z tablicy sugerowałam się kolorem zielonym, kwiatami i jajkiem, natomiast z bingo wybrałam:
kartka w nietypowym kształcie, warstwy, zwierzę(motylek) 




powstaje kolejna którą mam nadzieję że jutro skoro niedziela większy luz dokończę 

Do usłyszenia już wkrótce:-)
Aga

środa, 6 marca 2019

260, Metryczka dla Marcelka

Witam serdecznie:-)

Tak jak obiecałam dziś będzie mój lutowy projekt który powstał dla słodkiego sąsiada.
Wiktorka kiedy tylko wspomnę o Marcelku od razu szykuje kurtke i już chciałaby pędzić do niego. Cieszę się że sąsiad przypadł jej do gustu bo rodzice są świetnymi ludźmi na których można polegać.
Jesienią kiedy pomagałam im trochę w sadzie postanowiłam sobie że dla małego wyszyję metryczkę. Trochę czasu mi zeszło zanim zasiadłam do niej ale już jest!!!

Wzorków na metryczki jest pełno, ciężko się na coś zdecydować ale chciałam żeby się wyrobić do końca lutego co mi się udało i żeby nie była aż tak trudna do wyszywania.

I tak w oto dwa wieczory miałam tyle :


 kolejne parę dni wyszywałam środki literek


literki imienia wyszyte więc przechodzę do danych -spodobały mi się takie ukośne cyferki, wyszyłam i klops wygląda to dość tragicznie, dobra bierzemy się za prucie.


przeszukałam pełno innych wzorków i wybrałam takie proste cyferki, choć nie ukrywam że tu był mały błąd-cyfra jeden jest dłuższa od innych  i musiałam ją lekko poprawić bo byłoby dziwnie


a tak wyglądała pierwsza wersja metryczki świeżo odłożona z ręki


będąc na zakupach weszłam do taniego sklepu i wypatrzyłam ramkę za 20 zł -mi się spodobała ale bałam się czy nie będzie za mała, za duża bo nie zmierzyłam dokładnie haftu. Ramkę planowałam zamówić z passe przez allegro ale oczekiwanie trochę mnie wystraszyła bo miała metryczka trafić już wcześniej do Marcelka ale nasze małe przeziębienie pokrzyżowało plany.
Ramkę przymierzyłam no i tak se popatrzyłam że gdyby było passe byłoby idealnie wkomponowana, a tak z prawego boku i od dołu trochę jest goło


Dołożyłam z boku mały smoczek i butelkę


i ta dam tak wygląda całość. Nie cierpię oprawiania takich prac.
Ile ja się wkurzałam na przymiarki a później gdy już miałam podklejoną kanwę za nic w ramkę nie chciała się zmieścić, i tu buuuu już cisnęłam co mi na język przyniesie bo bałam się czy ramka się nie rozleci jak na siłę będę wpychać.
Podcinałam, podcinałam aż się udało, kanwa weszła w ramkę.



Metryczkę wyszywałam w większości muliną bez numerków, oraz końcówkami Ariadny której już praktycznie nie używam do prac, chyba ze tych malutkich.

Jest okazja aby ją posłać do Moniki w wymiatanie mulinki



Aniołek którego już pokazałam golaska nabrał już kształtu i ma swoją rameczkę



Nie jestem aż tak zadowolona z ramki ale cóż jest taka jaka jest. Plany wyjazdowe na zakupy nie wypaliły a pani  w naszym lokalnym sklepiku nic szczególnego nie ma-może do soboty kupi się coś ładniejszego-zobaczymy.

Na dziś to tyle, mam nadzieję że moje wyszywanki się spodobają sąsiadom.


Pozdrawiam serdecznie:-)

Dziękuję za Wasze odwiedziny i każde pozostawione słówko:-)

niedziela, 3 marca 2019

259, Podsumowanie czytelnicze luty

Witam:-)

Luty był całkiem niezłym miesiącem w pochłanianiu książek.
Nie ukrywam że to dzięki samotności-bo mąż siedział cały luty w Wawie więc miałam okazję nadgonić parę spraw kiedy nie musiałam stać przy garach haha.

Nicholas Sparks "Spójrz na mnie"
512 str. literatura obyczajowa, romans


Collin nie miał szczęśliwego dzieciństwa. Brak zainteresowania rodziców, dorastanie w szkołach wojskowych, potem problemy z agresją i zatargi z policją. Maria natomiast zawsze czuła wsparcie rodziny – jako mała dziewczynka, a także później, podczas studiów prawniczych i na początku kariery zawodowej. Pewnie trudno byłoby znaleźć dwie bardziej różniące się historie. I dwa tak niepodobne do siebie charaktery.
A jednak przeciwieństwa najwyraźniej się przyciągają. Maria i Colin zostają parą. Wszystko świetnie się zapowiada, dopóki ona nie zaczyna otrzymywać dziwnych wiadomości od anonimowego prześladowcy.

 Paula Hawkins "Dziewczyna z pociągu"
328 str. thriller/sensacja/kryminał




 Rachel każdego ranka dojeżdża do pracy tym samym pociągiem. Wie, że pociąg zawsze zatrzymuje się przed tym samym semaforem, dokładnie naprzeciwko szeregu domów.
Zaczyna się jej nawet wydawać, że zna ludzi, którzy mieszkają w jednym z nich. Uważa, że prowadzą doskonałe życie. Gdyby tylko mogła być tak szczęśliwa jak oni.
I nagle widzi coś wstrząsającego. Widzi tylko przez chwilę, bo pociąg rusza, ale to wystarcza.
Wszystko się zmienia. Rachel ma teraz okazję stać się częścią życia ludzi, których widywała jedynie z daleka. Teraz się przekonają, że jest kimś więcej niż tylko dziewczyną z pociągu.

Magdalena Witkiewicz "Opowieść niewiernej"
224str. literatura współczesna 


Niewierna – jakże to oskarżająco brzmi! Lecz co sprawiło, że Ewa, młoda żona, zdradziła męża? Czyż Maciek nie był pracowity i uczciwy, czyż nie poświęcał każdej wolnej chwili na budowę ich wspólnego domu? Czego brakowało Ewie, że zaczęła spotykać się z Pawłem, a potem z Michałem? Lekka w lekturze, a przecież ważka i pełna życiowej mądrości powieść o potrzebie miłości, zrozumienia i niezależności. Anatomia zdrady, przewrotna wiwisekcja związku małżeńskiego i barwny portret współczesnej polskiej kobiety, chcącej mieć dzieci i zwalnianej z pracy, bo może pójść na macierzyński i „zablokować etat”.

Krystyna Mirek "Podarunek"
380 str. literatura piękna

Marta wysłała prośbę do losu. On podjął wyzwanie. Jednak odpowiedział zupełnie inaczej, niż ktokolwiek mógłby się spodziewać.Opowieść o samotności i o poszukiwaniu własnego miejsca na ziemi, niezwykłych smakach i mocy tradycji. Ale przede wszystkim to historia o miłości, która nie zawsze czeka za rogiem. Czasem jest jeszcze bliżej.
Marta ma męża i dzieci, ale czuje się bardzo samotna. Jej małżeństwo jest nieszczęśliwe, syn i córka pogrążeni we własnych sprawach, a teściowa, należąca do szanowanej rodziny z tradycjami, na każdym kroku daje wyraz swojemu niezadowoleniu... Kaja jest ładna, młoda i bardzo kocha życie. Dobre jedzenie, dowcipnych i bogatych mężczyzn, piękne ubrania. Jest tak bardzo skupiona na sobie, że nie zauważa czyichś silnych, barczystych ramion, sympatycznej twarzy i zatroskanego spojrzenia.
Marta, chcąc zmienić swoje życie, wysyła do losu malutką prośbę. Prośbę o szczęście, o gwiazdkę z nieba.Los podejmuje wyzwanie i spełnia życzenie. Jednak zupełnie inaczej niż ktokolwiek się spodziewał.

Tak więc luty dał mi 1444 strony przeczytanych książek +styczeń 1236 daje nam 2680str!!!!

Moja opinia na temat książek:

Książki Nicholasa już jakieś u mnie były i na tej też się nie zawiodłam. Okładka może troszkę mylić-gdyż widać że to typowa romansówka jednak tak do końca nie jest, molestowanie w pracy, nękania, choroby psychiatryczne. Książkę czyta się lekko, przyjemnie:-)
Jeśli natomiast chodzi o 'Dziewczynę z pociągu"-miałam ochotę ja w którymś momencie odłożyć-nie powala pomimo że zdobyła wysoką notę w 2015, mnie nie powaliła na kolana
Magdalenę Witkiewicz już znam-książka którą przeczytałam jest bardzo przyjemna, lekka, emocjonalna. Cóz mogę powiedzieć od siebie-uważam że bohaterka dobrze zrobiła zdradzając męża-ile można żyć w zimnym związku a najważniejsze ile można wybaczać złe zachowania. Może wcale tak daleko od siebie nie ma tej drugiej połówki która czeka na nas całe życie. Książkę pochłonęłam w w jeden dzień:-)
I ostatnia książka K. Mirek-książka lekka, poruszająca codzienne problemy. Porusza relacje teściowej z synową, kryzys małżeństwa i trudne relacje z dziećmi. Klimat Świąt BN dodaje jej uroku, znajdziecie również przepisy na potrawy.

ps: oprawiłam po wielkich mękach metryczkę więc może już jutro Wam pokaże, Brakuje mi jeszcze ramki na aniołka-jutro lecę do miasta na zakupy więc może uda się coś upolować i pokazać razem dwa obrazki:-)
Do usłyszenia:-)