To już dziewiąta odsłona TUSALowego słoiczka. Z małym poślizgiem pokazuję ale niestety net mi nawalił.
Niteczek nieco przybyło, co prawda szału nie ma ale zawsze coś:-)
Jestem żoną i mamą na pełnym etacie. Do rękodzieła zawsze miałam dwie lewe ręce ale w 2013 roku koleżanka w pracy zaraziła mnie haftem krzyżykowym i pokochałam ten świat. Gdyby tylko doba pozwoliła mi więcej tworzyć:-) Pokochałam również quilling oraz decoupage. Moim marzeniem jest żeby w przyszłości mieć swoja galerię obrazów haftu w swoim salonie.
nie no... niemalże cały słoiczek
OdpowiedzUsuńpozdrawiam :)
Przybywa niteczek, a słoik faktycznie duży...Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuń