Witajcie Kochane :-)
Coś ciężko mi się zebrać i napisać posta. Upały niby minęły-dla mnie na plus bo wreszcie mogę żyć, niestety komarów ciągle pełno i za dużo na dworze nie możemy przebywać- najbardziej żal mi małej bo ją kąsają niemiłosiernie i chodzi bidula cała pogryziona, opuchnięta i się drapie.
Cóż wrzesień za pasem więc może te "cholery" znikną. No i koniec wakacji-jak to szybko minęło😆
🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹
Przejdźmy do sedna i weźmy na pierwszy plan karteczki do Ani gdzie w sierpniu dalej liftujemy kartki:
A w sierpniu wybrałam karteczkę Zosi:
i mój lift:
po raz drugi karteczkę samej szefowej:
zajączka wyszyłam używając pierwszy raz muliny cieniowanej
i karteczka Lidzi:
oraz mój lift-nieco obrócony
Mam nadzieję że jako tako to mi wyszło i żabula nie dostanie niestrawności 😁😁
Jeszcze kolaż dla Anulki:
(różyczka wyszyta muliną bez numerka więc poleci do Moniki oraz karteczka z bombką-pod koniec miesiąca z innymi pracami)
🍅🍆🍇🍉🍈🍊🍋🍌🍍🍎🍏🍐🍑🍒🍓🍅🍆🍇🍈🍉🍊🍋🍌🍍
Druga cześć wpisu taka mała prywata-mam nadzieję że Ania przymknie oko:-)
U mnie robótkowo coś słabo. Zawekowałam się na całego, ogórki kiszone-muszą być i to w dość dużej ilości bo uwielbiamy zupę ogórkową a to do sałatki a to do ziemniaka lub do kanapki. Dodatkowo w ubiegłym roku zrobiłam po raz pierwszy ogórki z rodzynkami-takie trochę na słodko i tak nam zasmakowały że słoiki kończyły się razem z mijająca zimą. W tym roku dostałam przepis na ogórki krojone w plastry z..... kurkumą. Kolejne pyszne ogórki-włożone tydzień temu a juz z 4 słoiczki mi poszły w tym jeden zjadł sam Kuba. Jedyny minus tych ogórków że zalewa wszystko brudzi, gapa ze mnie przecież znam kurkumę a zalewałam je na nowej ceracie w kuchni i zrobiła się taka w ciapki żółte haha.
A tak wyglądają moje ogórkowe zapasy:
powyżej zaledwie połowa kiszonych ogórków-druga dzień wcześniej powędrowała do spiżarki
A tu już z rodzynkami i z kurkumą-pierwsza seria
i druga
Doszła jeszcze sałatka z kapusty, ogórków i cebuli:
Teraz czas pomyśleć o zakupach warzyw na leczo, przecier pomidorowy-hmmmm chyba do końca września się wyrobię haha.
Miłego tygodnia Wam kochane życzę:-)
Pozdrawiam!!!
edit: Gdyby któraś z Was chciała przepis to proszę:Ogórki z kurkumą:
Ogórki ok 3 kg -kroimy w skórce na plastry, wkładamy do słoików
Zalewa: 5szkl wody +szkl octu + 2 łyżki soli + 2 szkl. cukru + łyżka ziela angielskiego + 4 liście laurowe + 4 ząbki czosnku (przeciąć na 3-4) + łyżeczka kurkumy + 4 gałązki kopru= zagotować zalewę , przecedzić i wystudzić. Zalać ogórki w słoikach i gotować ok 5 min.
Ja dodatkowo z zalewy wrzucam do każdego słoika kawałek czosnku i ziele ale nie jest to wymagane bo robiłam i tak i tak, zalewa robi swoje
Ogórki z rodzynkami:
Ogórki obrać ze skórki, przeciąć na 2-4 części w zależności od wielkości ogórka.
Posolić i pozostawić na 2 godz-ale jeśli lubicie ogórki które są chrupiące wystarczy pół godz, ja właśnie takie robię.
Zagotować 1 1/2 litra wody + 1/2 litra octu i kilogram cukru
Do słoików wkładamy ząbek czosnku, 10 ziarenek pieprzu, 15 rodzynek, gałązkę kopru. Układamy ogórki i zalewamy gorącą zalewą. Gotujemy 3 min.
Jak się skusicie dajcie znać czy Wam smakowały. Te z rodzynkami są bardziej słodkie od tych z kurkumą.



Aguś, kartki pierwsza klasa! O ogórkach z rodzynkami nie słyszałam. U mnie się robi w marynacie z musztardą :)
OdpowiedzUsuńEwuniu w musztardzie też robiłam ale w ubiegłym roku-jeszcze parę słoików mam bo średnio u nas schodzą. Te z rodzynkami wychodzą na słodko ale nawet do kanapek z pasztetem są świetne:-)
UsuńAgniesiu! Karteczki Przepięknie zliftowałaś, Niezły zapas ogórków, Ja też uwielbiam ogórki. Żal mi Twojej córeczki ,Bo wiem jak to jest jak komary pogryzą - Pozdrawiam Serdecznie
OdpowiedzUsuńKrysiu dziękuję:-) Niestety komarom w tym roku nie przeszkadza upał a mam wrażenie że nawet im lepiej z taką pogodą:-(
UsuńZaintrygowały mnie te ogórki z rodzynkami - muszę koniecznie wypróbować. I ja wciąż zaprawiam choć pomalutku zbiory się kończą. Śliczne karteczki zrobiłaś Agniesiu. Najbardziej podoba mi się ta z haftowanym zajączkiem!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię bardzo ciepło :)
Ewuniu u mnie jeszcze leczo, przecier pomidorowy, ćwikła i trochę jabłek i zamykam sezon weków. Śliwki mrożę więc cała procedura gotowania mi odchodzi:-)
UsuńA ja nie wiem co zrobię z jabłkami, jest ich w tym roku strasznie dużo i to u każdego więc nie ma nawet komu rozdawać :)
UsuńAgnieszko dziękuję, że w tym zabieganym czasie znalazłaś czas na zrobienie kartek do zabawy. Wszystkie lifty są świetne ten hafcik zajączka cieniowana muliną wyszedł rewelacyjnie.
OdpowiedzUsuńTwoje zapasy na zimę wyglądają imponująco , podziwiam nieustannie wszystkich którzy to ogarniają. Ogórki z rodzynkami brzmią bardzo intrygująco , muszę sprawdzić co w trawie piszczy :-)
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za udział w zabawie
Aniu szczerze to ja nienawidzę kłaść te wszystkie weki ale co zrobić jak u mnie wszyscy lubią ogórki. Nawet Wiki zajada te z rodzynkami i kiszone.
UsuńPysznie u Ciebie Aguś :) karteczki śliczne, króliczek haftowany podoba mi się najbardziej :)
OdpowiedzUsuńAguś dziękuję:-) Pysznie, pysznie ale już mi się nie chce:-D
UsuńŚliczne karteczki Aguś, a najbardziej podoba mi się ta z różyczką.:) Bardzo apetycznie u Was.:) Nie słyszałam wcześniej o ogórkach z rodzynkami. U mnie na topie ogórki kiszone, konserwowe i w zalewie musztardowej. Próbowałam też w zalewie ketchupowej, z curry i z estragonem, ale żadna z tych wersji się nie przyjęła. Pozdrawiam milutko!:)
OdpowiedzUsuńLenko z curry i z musztardą robiłam. Te ostatnie jakoś mniej schodzą od dwóch sezonów głównie idą te rodzynkowe i teraz kurkuma już krzyczę żeby mi nie wyjadali bo zimą nie będzie haha. Konserwowe smakują nam z biedronki więc nie kładę bo kiedyś przegotowałam i boję się a konserwowe u nas idą 2-3 słoiki na miesiąc a nawet czasem mniej:-)
UsuńAga kartki śliczne zrobiłaś, ale te zapasy, powiem Ci jestem pod wrażeniem, same pyszności :DDD.
OdpowiedzUsuńJoluś dzięki. Przy 3 chłopach to nie mam wyjścia haha:-)
UsuńAguś, podziwiam Twoje zapasy. Nie ma to jak domowe ogóreczki, mniam mniam. I jeszcze do tego wszystkiego piękne kartki powstały.
OdpowiedzUsuńBuziaczki posyłam.
To prawda domowe-wiadomo co w nich jest choć konserwowe z biedry lubię i kupuję:-) Między tym całym wekowaniem udało się jakieś karteczki stworzyć:-)
UsuńO rany ile przetworów, aż mi szczęka opadła :)
OdpowiedzUsuńA karteczki super, piękny jest tan lift mojej kartki :)
Lidziu dziękuję:-)
UsuńPracowicie u Ciebie i ogórki wyglądają smakowicie, więc nic dziwnego że robisz aż tyle:-)
OdpowiedzUsuńKarteczki przepiękne! Pozdrawiam
Karolinko wolę te swoje niż sklepowe tym bardziej jeśli idzie o kiszone, czasem gdy były braki kupowaliśmy ale często zdarzały się takie paczki że od razu szły do kosza:-)
UsuńAgnieszko, kartki są bombowe! Świetnie zaprezentowałaś swoje wersje :)
OdpowiedzUsuńZapasy na zimę bardzo apetyczne :) Tylko pozazdrościć.
Moniś dziękuję:-)
UsuńMam nadzieję że zimą też będą apetyczne bo różnie to z tymi przetworami bywa:-)
Aguś piękne karteczki przygotowałaś,podziwiam Cię że przy gromadce dzieci,robisz tyle przetworów i znajdujesz jeszcze czas na hafciki,czy ty w ogóle sypiasz ???
OdpowiedzUsuńAoropo ogóreczków,to u mnie ostatnio prym wiodą ogóreczki-krokodylki z czosnkiem i papryką 🙂
Serdeczności przesyłam.
Marylko sypiam, sypiam i to sporo haha. To były ciężkie dwa dni wekowania ale co zrobić jak dzieciaki i my lubimy ogórki. O ogórkach krokodylkach to pierwsze słyszę-muszę sprawdzić co i jak na necie z nimi-zaintrygowała mnie nazwa:-)
UsuńPodziwiam hafty- pięknie liftujesz;)
OdpowiedzUsuńdzięki za przepisy- tego z rodzynkami nie znałam a brzmi bardzo smakowicie.
Co do przetworów to sama siedzę w słoikach i nie wiem kiedy mi dzień za dniem ucieka::(
I są smakowite:-) Niestety nad przetworami schodzi masa czasu a jak myślę ile trzeba wcześniej namyć tych słoików-to chyba najgorsza czynność:-D
UsuńPiękne kartki i super hafty wybrałaś do nich :) Imponujące zapasy na zimę. Mnie zainteresowała zwłaszcza ta ostatnia sałatka :) można prosić o przepis?:)
OdpowiedzUsuńNatalko sałatkę oczywiście podesłałam, może Ci zasmakuje:-)
UsuńŚliczne kartki, a przetwory wyglądają rewelacyjnie.
OdpowiedzUsuńEdytko dziękuję:-)
UsuńKarteczki mega. Cudo.
OdpowiedzUsuńPiękne przetwory. Mniam. same pyszności. Ale ogórek z rodzynkami. No, muszę z mamą pogadać i na próbę zrobić.
O kurcze ale masz zapasy. Super :).
OdpowiedzUsuńJa w tym roku po raz pierwszy nie zrobiłam kiszonych ogórków - brak czasu :(.
Moja mama robiła kiedyś ogórki z kurkumą ale nie za bardzo nam smakowały ...
Za sałatkami też nie przepadam ale tych kiszonych mi szkoda :).
Świetne karteczki i ciekawy przepis na ogórki. Jestem pod wrażeniem Twoich zapraw! Pozdrawiam Agnieszko:)
OdpowiedzUsuńOgorki z curry robię często i uwielbiam, z rodzynkami raczej amatora by nie znalazly w naszym domu.
OdpowiedzUsuń