O mnie

Moje zdjęcie

Jestem mamą trójki wspaniałych dzieci które kocham do szaleństwa,choć przyprawiają mnie o siwy włos na skroni  i żoną w szczęśliwym związku. Moja pasja trwa od 2013r. Z początku był tylko haft krzyżykowy a z czasem poznałam decoupage i guilling-i tak mnie ten robótkowy świat pochłonął.

kontakt

Spodobało Ci się coś z moich prac? skontaktuj się ze mną: wardzyska82@gmail.com

Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 5 sierpnia 2018

229, Ach co za lato

Witajcie!!!


Kochane dziękuję Wam w imieniu Dawida za życzenia. No i za pochwały karteczek choć czas letni nigdy mi nie sprzyja robótkom.

Lato w pełni, upały dają popalić cieszą się z nich te osóbki które kochają temperatury 30+. Lubię ciepełko ale nie takie. Wszystkie opady deszczu jakie ostatnio się pojawiają są ale pare km od nas, rzut beretem ale nie docierają do nas. Niedziela przyniosła nam nieco ochłodzenia bo nad ranem burza potężna się zapowiadała ale że wiatr był silny to jakoś ją szybko przegonił a popadało z 15 min intensywnego deszczu i aż się chce żyć a lekki wiaterek w dzień robił swoje.
Jak dla mnie mogłoby już tak pozostać bo słoje wymyte czekają na weki a jak tu stać i gotować słoiki w te upały.

Ale dziś skoro pogoda była do zniesienia wybrałam się na działkę-co prawda byłam tam chwilę bo mamy plagę komarów, no mówię Wam chcą nas zjeść żywcem. Niby w takie upały nie powinny tak kąsać a dla nich bez różnicy czy to środek dnia i 35stopni czy wieczór czy ranek. A do domu się pchają drzwiami i oknami. Szkoda że nie wysysają tłuszczu mogłabym je polubić😂😂😂

Ten rok jest zwariowany, wszystko szybko zakwitło, szybko również przekwitło.
Wiele mnie pięknych kolorów ominęło w ogrodzie. Cóż taka aura.

róża dwukolorowa rozpoczęła drugie kwitnięcie (czekam na ochłodzenie aby dokończyć rabatę w korze)


młoda różyczka


złotlin drugi raz kwitnie

zastanawiałam się długo co to za roślinka aż przypomniało mi się -dziwaczek ach dziwny on ci jak jest chłodniej zamyka piękne kwiatki


hortensja-nie znam nazwy bo kupiona jako pierwsza z roślinek. Zastanawiam się czy nie limelight bo była zielonkawa na początku. 

 druga  lichutka "pinky winky"


 skromny słoneczniczek w buszu chwaściorów


budleja Dawida -jedna już przekwitła całkiem, druga też już powoli kończy -czytałam ostatnio że jak się oberwie zaschnięte kwiatostany puści z boku nowe więc mam zabawę na najbliższy dzień, zobaczymy czy coś to da.


Jak widzicie dużo nie ma. Przegapiłam kwitnięcie lilii, liatra kłosowa też szybko przekwitła, czosnek pierwszy raz zakwitł i go nie uwieczniłam na zdjęciach, floksy,  ech dobrze że chociaż widziałam jak wyglądają a że fotek które zbieram nie ma no cóż.

A na zakończenie chciałam Wam pokazać moje małe takie przybrane dzieciątka haha. Nasza Jessi 4 tyg temu wydała na świat swoje pierwsze potomstwa-i to ile??? 10 sztuk, jedno niestety nie żywe zamęczyło się.
Pozostała 9 ma się świetnie, są już dokarmiane bo mamcia ma już dość ich karmienia, jakby nie było są już spore i dają jej popalić i tak latamy z dzieciaczkami nad nimi i je pielęgnujemy. Wiki na początku jak je widziała krzyczała, płakała tak się bała a teraz gdy widzi że szykuje im jedzonko pierwsza krzyczy że "amam ap"  (czyt jedzonko dla piesków haha) Są głaskane i całowane przez młodą. Mam nadzieję że znajdą się chętni na psiaki. Trochę się boję bo głównie są to suczki, tylko dwa pieski w tym ten brązowy który chcemy zostawić sobie.




To na dziś tyle, uciekam spać:-)

Miłego tygodnia Wam życzę kochani!!!


ps. dziękuję za Wasze komentarze, za to że zaglądacie.

ps2: czy Wy też macie problem z pocztą? ostatnio wysłałam list polecony prioryt i od tyg na monitoringu widnieje że przesyłka w transporcie, to już drugi taki przypadek i niestety koleżanki blogowe na czas nie dostają przesyłek z życzeniami.

16 komentarzy:

  1. Agniesiu! U nas też dzisiaj trochę chłodniej ,Ale tylko troszkę, A Deszczu jak na lekarstwo jest. Piękne kwiaty masz w ogródku, Więdnie w tym roku wszystko , Bo te upały robią swoje, A piesków naprawdę sporo - Pozdrawiam Serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna gromadka.:) U mnie trochę tylko pokropiło i na najbliższe dni nadal zapowiadają się upały. Noc na szczęście była ciut chłodniejsza. Też swego czasu miałam problem z dwoma poleconymi, pomogła interwencja telefoniczna na poczcie, z której były wysłane - z opóźnieniem, ale dotarły. Pozdrawiam Agnieszko!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Agnieszko ta gromadka psiaków jest słodka ., Ale fajne są takie maleństwa. Życzę aby szybko znalazły swoje nowe domki bo sporo roboty przy takiej gromadce.
    Poczta u mnie tez nawala.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. O raju ale Ci się rodzinka powiększyła :) wygladają niesamowicie :) Dobrze, że Wikusia się tak ładnie nimi zajmuje :) Aguś, piękne kolory na Twoich rabatach :) a poczta...szkoda gadać

    OdpowiedzUsuń
  5. Agusiu, ja tam lubię upały, więc jestem w swoim żywiole. W dodatku przeprowadzone jest u nas od paru lat odkomarzanie, więc komarów nie uświadczysz.
    Ale fajna psia gromadka!
    Buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Psinki śliczne :) Zdjęcia z ogrodu zachwycają. Pozdrawiam Agnieszko:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Urocze Twoje psiaki. Ogród też zachwyca. Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Ach jak pięknie! Widzę, że masz sporo roślinek, które też planuję posadzić - hortensja bukietowa (myślę, że taką właśnie masz, bo oglądałam je ostatnio w szkółce) - skradła moje serce. Niestety zanim znajdzie się u mnie muszę nawieźć ziemi - na moim piachu (dosłownie) nie zakwitłaby tak ślicznie. No i budleje, koniecznie się znajdą, bo kocham motyle. Poczta to moje utrapienie - jeden listonosz na pół miasteczka! Na zaprenumerowaną gazetę czekałam miesiąc, aż w końcu się upomniałam, więc ją przyniósł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edytko u mnie tylko są hostess je bukietowe bo ogrodowe obawiam się ze by zimy nie przetrwały. Działka jest w polach i zawsze wieje a ogrodowe są wrażliwe na mróz. Budleje pięknie przyciągają motyle a są tak urocze ze siadają nam na ramionach jeśli podejdziemy bliżej krzewu:-)

      Usuń
  9. Agnieszko, ile się u was dzieje! Nie ma chwili na nudę haha
    Upały dają się we znaki i roślinki nie dają rady. Szkoda, bo jak pięknie musi być w twoim ogrodzie:)
    Dużo cierpliwości dla tej rozbrykanej gromadki. Są prześliczne!

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne są Twoje roślinki. Upałami,również jestem zmęczona. Wspaniałe gromadka,oby znalazły szczęśliwe domki.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piekna armia piesków. Roślinek zazdroszczę, a upał daje się we znaki coraz bardziej - a podobno to nie jest koniec.

    OdpowiedzUsuń
  12. Poczta chyba wszędzie nawala, u nas jest tak samo.
    Upałów mam już dość i czekam z utęsknieniem na jakieś chłodniejsze dni. A szczeniaczki mnie rozbroiły, uwielbiam pieski a u Ciebie ich aż tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak na takie upały to i tak masz Agniesiu mnóstwo kwiatów. Najbardziej żal, że nie można się nimi nacieszyć. Ja też ostatnio niewiele przebywam w ogrodzie, wracam z pracy ugotowana i nie mam siły na nic. Na szczęście nie ma u nas komarów - one potrafią życie utrudnić. Twoja Wikusia rośnie jak na drożdżach! Fajnie że zaprzyjaźniła się ze szczeniaczkami, są urocze!
    Przesyłam uściski i życzę Ci prawdziwego deszczu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. U nas też tylko upały i upały, czasami trochę grzmi, ale to chyba gdzieś daleko, deszczu jak na lekarstwo :(. Ciężkie to lato w tym roku, gorąco i parno, nie ma czym oddychać. Rodzina piesków urocza, pewnie znajdą się chętni na takie ślicznoty :))).

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie też zwykle tylko straszy burzą. Niekiedy nawet po grzmi ale wszystko gdzieś bokiem idzie.
    Ostatnio trochę popadało drobnego deszczu i było tylko gorzej, bo zrobiła się tylko parówa ...
    Dzisiaj jest super. Mało słońca, a ciepło :).

    Rzeczywiście w tym roku wszystko szybciej kwitnie i dojrzewa ...

    Mam nadzieję, że szczeniaczki znajdą dom, bo są cudne :).

    OdpowiedzUsuń