O mnie

Moje zdjęcie

Jestem mamą trójki wspaniałych dzieci które kocham do szaleństwa,choć przyprawiają mnie o siwy włos na skroni  i żoną w szczęśliwym związku. Moja pasja trwa od 2013r. Z początku był tylko haft krzyżykowy a z czasem poznałam decoupage i guilling-i tak mnie ten robótkowy świat pochłonął.

kontakt

Spodobało Ci się coś z moich prac? skontaktuj się ze mną: wardzyska82@gmail.com

Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 21 czerwca 2018

223, Wiosenne wyzwanie dla każdego cz.3

Witam serdecznie:-)

I znów wakacje , czas kiedy dzieciaki będą mogły nieco odpocząć po całorocznej gonitwie w szkole. U mnie ten czas będzie w większości spędzony na działce choć liczę że może uda nam się jakiś czas wygospodarować na wyjazd nad morze. 



A ponieważ zbliża się koniec wiosennego wyzwania w Klubie Twórczych Mam czas na podsumowanie ostatniego etapu zabawy.
A co nam się udało zrobić tym razem? Zapraszamy do fotorelacji:


10. Wybierz się na wiosenny spacer.
11. Posłuchaj śpiewu ptaków w naturze, czy rozpoznajesz jakie to ptaki, a możesz zrobić nagranie odgłosów natury?

zrobiłam nagranie pięknie śpiewających ptaków-lecz nie mogę dodać nagrania-ktoś wie jak?
dodatkowo codzienną atrakcją wieczorną jest śpiewający świerszcz-co prawda to nie ptak ale też go nagrałam i myślałam że posłuchacie jego cudownego śpiewu


13. Wybierz się na spacer nad rzekę, jezioro. Obserwuj przyrodę. Stwórz swój atlas ptaków.

Niestety atlasu nie mamy, rzeki i jeziora w pobliżu też nie ale byliśmy u znajomej i poszliśmy nad zalew:


 14. Wyhoduj sobie szczypiorek lub inne zioła na parapecie i zastosuj w Twojej kuchni.

moje śniadanko-twarożek ze szczypiorkiem:

ponieważ zmieniam dietę dodatkowo szczypiorek jest w sałatkach z pomidora i ogórka, sałaty lodowej, rzodkiewki i sera mozzarella

15 Zrób z jajek pyszne danie: sałatkę, jajka faszerowane, omlet...itp.

tym razem zapraszam na słodki omlet ze śmietaną i owocami-sezonowe truskawki, porzeczki, czereśnie i kiwi



natomiast Kubuś (9l) sam usmażył sobie "ala omlet" ze szczypiorkiem-prawda że profesjonalny
😁😁




21. Zrób sobie wiosenny koktajl/smoothie drink warzywny/owocowy

czas truskawek z własnej działki-czas koktajli i mrożenia na zimę tych pysznych owoców-truskawkowy wykonali chłopcy



był również koktajl z kiwi z dodatkiem paru zaledwie truskawek-mi smakował bardzo dzieciakom już nie bo kwaśny


26. Ugotuj wiosenny obiad z dodatkiem nowalijek.

Uwielbiam koniec maja początek czerwca gdzie nowalijek już jest pod dostatkiem i warzywa młode pysznie smakują. 
Gdy byłam na targowisku zakupiłam piękny pęczek młodego buraczka ćwikłowego z myślą o barszczu ukraińskim, młode ziemniaczki i młoda włoszczyzna-pycha zupa znikła chwila moment.




oraz zupa jarzynowa z młodej włoszczyzny:

Kolejny obiad z młodych ziemniaczków i kalafiora-kalafior u nas to warzywo które możemy jeść cały rok.


28. Powąchaj wiosenne kwiaty i spróbuj zapisać w pamięci ich zapach.

no to wąchamy:



29. Przyglądaj się podczas spaceru owadom, jakie z nich potrafisz nazwać?

Mam wrażenie że tych owadów jest coraz mniej-chyba urok oprysków na polach. Motyli jest tak mało, czekam kiedy na działce zakwitnie mi budleja aby podziwiać te piękne delikatne stworzonka.  

złapałam w kadr białego motylka

 

a chłopcy obserwowali włochate gąsiennice-blleeee:-[) 



38. Puszczaj bańki mydlane na świeżym powietrzu.

-byliśmy na pikniku gdzie były mega bańki puszczane, żałuję że nie zrobiłam żadnego foto bo dzieciaki miały ubaw z kolorowych wielkich baniek.

my zrobiliśmy własny płyn-choć liche te bańki nam wychodziły 


39. Zwiedzajcie pobliskie atrakcje turystyczne+45. Wybierzcie się na wycieczkę+

46. Zróbcie sobie dzień pełen przyjemności.

Punkt 39 i 45 i 46 są połączone ze sobą

Mąż i nasz komunista pojechali na pielgrzymkę do Częstochowy



a już całą rodziną byliśmy w Licheniu 


41. Wybierzcie się na lody.

Pewnie że w te upały i lody muszą się znaleźć-byliśmy na deserach lodowych. A co raz się żyje i czasem oprócz sklepowych lodów na patyku można wybrać się na pyszne lody z maszyny z dodatkiem batoników twix 😀
🍨🍨🍨


43. Przygotujcie wspólnie pizze.

 Na zdjęciu tylko najmłodsze szczęście bo panom nie wypadało zrobić fotki w samych "gaciorach" gdy upał doskwierał-ale kroili wędlinę i ananasa, moją rolą było krojenie cebuli-tu akurat już młodziutka nasza z działki cebulka



 oczywiście najmłodsza pchełka też do jedzenia była pierwsza:




44. Wybierzcie się na wieś, Może uda się Wam towarzyszyć przy sianokosach?

Na wsi jesteśmy cały czas, co prawda u nas sianokosów nie ma ale u dziadków już tak i chłopcy pojechali do nich. Owijali belki z sianem folią. A podczas spaceru udało nam się takie zdjęcie cyknąć u sąsiadów na polu.




I tak oto kończymy wiosenne zadania z listy.

Dziękujemy zespołowi KTM za wspólną zabawę-mamy nadzieję że będą kolejne.

Pozdrawiam serdecznie z bobrowego pola:-)

 


26 komentarzy:

  1. Agniesiu! Piękne znowu chwile przeżyliście, Jedzonko Apetycznie wygląda , A tego bobu chętnie bym pojadła, Ale najbardziej spodobały mi się te wyjazdy do Częstochowy i do Lichenia , W Licheniu nie byłam - Pozdrawiam Cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu Licheń odwiedziłam po 9 latach. Kiedyś jeździliśmy co rok, później jakoś ten cały przepych złota mnie zniechęcił bo każdy jechał podziwiac tylko to nie do świętego miejsca w ciszy się pomodlić. Teraz jest jeszcze więcej tego bogactwa ale po tylu latach miło było zobaczyć znów to wspaniałe miejsce.

      Usuń
  2. Piękna relacja!
    Uwielbiam kalafiora :) narobiłaś mi smaka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my kalafiora również uwielbiamy-głównie w panierce z bułki tartej ale również takiego w z wody. Mój M zjada równiez na surowo różyczkę przy krojeniu:-)

      Usuń
  3. Ja też chętnie zjadłabym bobu. Kalafior uwielbiam i też mogę jeść cały rok.:) Wspaniale, że tak rodzinnie spędzacie czas.:) Pozdrawiam milutko!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:-)Korzystamy z tego czasu póki jeszcze dzieciaki chcą z nami go spędzać bo czas szybko leci i zaraz koledzy będą ważniejsi:-)

      Usuń
  4. Ale extra relacja , fajnie i dużo się u Ciebie dzieje .
    Wypatruj listonosza :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu dziękuję:-) Jak dotrze dam znać

      Usuń
  5. Wow, same pyszności u Ciebie :)bób uwielbiam :) a Twoja WIKUSIA przebiła wszystkie zdjęcia :) wyglada jak letni motylek przy tych kwiatuszkach :O)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguś ja go sieję a nie jadam bo nie lubię:-) Mąż i Kuba znów jak ugotują kilogram to się o niego biją:-)

      Usuń
  6. Wspaniale wywiązaliście się z tych zadań. Cudownie spędziliście czas. Od Was bije takie ciepełko, przesympatycznie mi się czytało, oglądało. Gąsienice fuuuj. hahaha No, a ile pyszności. Życzę wielu tak pięknych chwil i życzę, by udało się pojechać nad morze. Patrz, co zrobiłam, mama zarobiona na maksa, nie umiała wziąść wolnego, a ja naryczałam i zastraszyłam, że jak se wolnego, które jej przysługuje, nie załatwi, to pójdę do jej pracy i wygarnę jej szefom. No i jedziemy nad morze w sierpniu. buhahaha Mama tego potrzebuje, a ja kocham z nią spędzać czas. :) Także życzę, byście pojechali nad morze, życzę całym sercem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha nmały szantaz podziałał. Każdemu chwila odpoczynku się przyda-mamie też:-)

      Usuń
  7. Agnieś, przez Ciebie zrobiłam się porządnie głodna:) A Wikusia z jakim zapałem wącha kwiaty. Pięknie zrealizowaliście letnie zadania.
    Ściskam mocno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu do wąchania kwiatków Wikusia pierwsza, ostatnio ze storczyka mi kwiatki obrywała żeby tylko zrobić apsik-totalna załamka a tak pięknie kwitł:-D

      Usuń
  8. Mieliście czerwiec pełen wrażeń i smakowitości :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguś to prawda, czas uchwycony na zdjęciach dopiero pokazał jak dużo realizujemy razem.

      Usuń
  9. Pysznościowy pościk wyszedł...
    no i to zaangażowanie przy wąchaniu kwiatów :) fajnie uchwycone!
    Dziękujemy za wspólną zabawę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko kwiatki mała wącha cąły czas jak jedziemy na działkę, najgorzej jak zrywa pąki no ale taki urok dzieciństwa-a że oczko w głowie to zawsze ma wybaczone:-)

      Usuń
  10. Twoja Wikusia rośnie jak na drożdżach, śliczna z niej dziewczynka i prawdziwa gospodyni :) Wspaniale spędzacie czas, mimo tak wielu obowiązków jest i wspólne gotowanie i wycieczki. W tym roku jeszcze nie jadłam bobu a bardzo lubię! Mam nadzieję Aguś, że uda Wam się wyjechać nad morze - krótkie wakacje każdemu są potrzebne. Mocno ściskam całą Waszą wspaniałą rodzinkę :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bób u mnie od tyg dzień w dzień mąż gotuje, zajadają głównie z Kubą bo oni smakosze a w zamrażarce już 30 kg na zimę leży. Ja co prawda nie przepadam za nim ale gdy mąż ugotuje z przyprawami kilka ziarenek zjem-a co ciekawsze mój M zjada też surowy prosto z krzaczka:-)

      Usuń
  11. wow... jak smacznie na blogu... omlet mnie zainspirował
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super, ja na diecie, a tu tyle pyszności w tym poście, aż ślinka cieknie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wąchanie kwiatków mnie rozbroiło :D Cudnie i smacznie u Was! Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za udział w zabawie KTM :)

    OdpowiedzUsuń
  14. No i ślinotok!!!!
    Takie rarytasy!
    Moc pozdrowień!

    OdpowiedzUsuń
  15. Dużo się u was działo :) Widać to po super relacji.
    Jedzonko wygląda apetycznie

    OdpowiedzUsuń
  16. Wspaniałe chwile przeżyliście :) Tyle smakołyków się ugotowało a potem jaka przyjemność ich jedzenia :) Piękne zdjęcia zrobiłaś :) Gorąco pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń