Witam serdecznie:-)
I znów wakacje , czas kiedy dzieciaki będą mogły nieco odpocząć po całorocznej gonitwie w szkole. U mnie ten czas będzie w większości spędzony na działce choć liczę że może uda nam się jakiś czas wygospodarować na wyjazd nad morze.A ponieważ zbliża się koniec wiosennego wyzwania w Klubie Twórczych Mam czas na podsumowanie ostatniego etapu zabawy.
A co nam się udało zrobić tym razem? Zapraszamy do fotorelacji:
10. Wybierz się na wiosenny spacer.
11. Posłuchaj śpiewu ptaków w naturze, czy rozpoznajesz jakie to ptaki, a możesz zrobić nagranie odgłosów natury?
zrobiłam nagranie pięknie śpiewających ptaków-lecz nie mogę dodać nagrania-ktoś wie jak?
dodatkowo codzienną atrakcją wieczorną jest śpiewający świerszcz-co prawda to nie ptak ale też go nagrałam i myślałam że posłuchacie jego cudownego śpiewu
13. Wybierz się na spacer nad rzekę, jezioro. Obserwuj przyrodę. Stwórz swój atlas ptaków.
Niestety atlasu nie mamy, rzeki i jeziora w pobliżu też nie ale byliśmy u znajomej i poszliśmy nad zalew:
14. Wyhoduj sobie szczypiorek lub inne zioła na parapecie i zastosuj w Twojej kuchni.
moje śniadanko-twarożek ze szczypiorkiem:
ponieważ zmieniam dietę dodatkowo szczypiorek jest w sałatkach z pomidora i ogórka, sałaty lodowej, rzodkiewki i sera mozzarella
15 Zrób z jajek pyszne danie: sałatkę, jajka faszerowane, omlet...itp.
tym razem zapraszam na słodki omlet ze śmietaną i owocami-sezonowe truskawki, porzeczki, czereśnie i kiwi
natomiast Kubuś (9l) sam usmażył sobie "ala omlet" ze szczypiorkiem-prawda że profesjonalny
😁😁
21. Zrób sobie wiosenny koktajl/smoothie drink warzywny/owocowy
czas truskawek z własnej działki-czas koktajli i mrożenia na zimę tych pysznych owoców-truskawkowy wykonali chłopcy
był również koktajl z kiwi z dodatkiem paru zaledwie truskawek-mi smakował bardzo dzieciakom już nie bo kwaśny
Uwielbiam koniec maja początek czerwca gdzie nowalijek już jest pod dostatkiem i warzywa młode pysznie smakują.
Gdy byłam na targowisku zakupiłam piękny pęczek młodego buraczka ćwikłowego z myślą o barszczu ukraińskim, młode ziemniaczki i młoda włoszczyzna-pycha zupa znikła chwila moment.
oraz zupa jarzynowa z młodej włoszczyzny:
oraz zupa jarzynowa z młodej włoszczyzny:
Kolejny obiad z młodych ziemniaczków i kalafiora-kalafior u nas to warzywo które możemy jeść cały rok.
28. Powąchaj wiosenne kwiaty i spróbuj zapisać w pamięci ich zapach.
no to wąchamy:
29. Przyglądaj się podczas spaceru owadom, jakie z nich potrafisz nazwać?
Mam wrażenie że tych owadów jest coraz mniej-chyba urok oprysków na polach. Motyli jest tak mało, czekam kiedy na działce zakwitnie mi budleja aby podziwiać te piękne delikatne stworzonka.
złapałam w kadr białego motylka

złapałam w kadr białego motylka
38. Puszczaj bańki mydlane na świeżym powietrzu.
-byliśmy na pikniku gdzie były mega bańki puszczane, żałuję że nie zrobiłam żadnego foto bo dzieciaki miały ubaw z kolorowych wielkich baniek.
-byliśmy na pikniku gdzie były mega bańki puszczane, żałuję że nie zrobiłam żadnego foto bo dzieciaki miały ubaw z kolorowych wielkich baniek.
39. Zwiedzajcie pobliskie atrakcje turystyczne+45. Wybierzcie się na wycieczkę+
Mąż i nasz komunista pojechali na pielgrzymkę do Częstochowy
a już całą rodziną byliśmy w Licheniu
46. Zróbcie sobie dzień pełen przyjemności.
Punkt 39 i 45 i 46 są połączone ze sobą
Mąż i nasz komunista pojechali na pielgrzymkę do Częstochowy
a już całą rodziną byliśmy w Licheniu
41. Wybierzcie się na lody.
Pewnie że w te upały i lody muszą się znaleźć-byliśmy na deserach lodowych. A co raz się żyje i czasem oprócz sklepowych lodów na patyku można wybrać się na pyszne lody z maszyny z dodatkiem batoników twix 😀
🍨🍨🍨
43. Przygotujcie wspólnie pizze.
Na zdjęciu tylko najmłodsze szczęście bo panom nie wypadało zrobić fotki w samych "gaciorach" gdy upał doskwierał-ale kroili wędlinę i ananasa, moją rolą było krojenie cebuli-tu akurat już młodziutka nasza z działki cebulka
oczywiście najmłodsza pchełka też do jedzenia była pierwsza:
44. Wybierzcie się na wieś, Może uda się Wam towarzyszyć przy sianokosach?
Na wsi jesteśmy cały czas, co prawda u nas sianokosów nie ma ale u dziadków już tak i chłopcy pojechali do nich. Owijali belki z sianem folią. A podczas spaceru udało nam się takie zdjęcie cyknąć u sąsiadów na polu.
I tak oto kończymy wiosenne zadania z listy.
Dziękujemy zespołowi KTM za wspólną zabawę-mamy nadzieję że będą kolejne.






Agniesiu! Piękne znowu chwile przeżyliście, Jedzonko Apetycznie wygląda , A tego bobu chętnie bym pojadła, Ale najbardziej spodobały mi się te wyjazdy do Częstochowy i do Lichenia , W Licheniu nie byłam - Pozdrawiam Cieplutko
OdpowiedzUsuńKrysiu Licheń odwiedziłam po 9 latach. Kiedyś jeździliśmy co rok, później jakoś ten cały przepych złota mnie zniechęcił bo każdy jechał podziwiac tylko to nie do świętego miejsca w ciszy się pomodlić. Teraz jest jeszcze więcej tego bogactwa ale po tylu latach miło było zobaczyć znów to wspaniałe miejsce.
UsuńPiękna relacja!
OdpowiedzUsuńUwielbiam kalafiora :) narobiłaś mi smaka!
my kalafiora również uwielbiamy-głównie w panierce z bułki tartej ale również takiego w z wody. Mój M zjada równiez na surowo różyczkę przy krojeniu:-)
UsuńJa też chętnie zjadłabym bobu. Kalafior uwielbiam i też mogę jeść cały rok.:) Wspaniale, że tak rodzinnie spędzacie czas.:) Pozdrawiam milutko!:)
OdpowiedzUsuńDziękuję:-)Korzystamy z tego czasu póki jeszcze dzieciaki chcą z nami go spędzać bo czas szybko leci i zaraz koledzy będą ważniejsi:-)
UsuńAle extra relacja , fajnie i dużo się u Ciebie dzieje .
OdpowiedzUsuńWypatruj listonosza :-)
Pozdrawiam
Aniu dziękuję:-) Jak dotrze dam znać
UsuńWow, same pyszności u Ciebie :)bób uwielbiam :) a Twoja WIKUSIA przebiła wszystkie zdjęcia :) wyglada jak letni motylek przy tych kwiatuszkach :O)
OdpowiedzUsuńAguś ja go sieję a nie jadam bo nie lubię:-) Mąż i Kuba znów jak ugotują kilogram to się o niego biją:-)
UsuńWspaniale wywiązaliście się z tych zadań. Cudownie spędziliście czas. Od Was bije takie ciepełko, przesympatycznie mi się czytało, oglądało. Gąsienice fuuuj. hahaha No, a ile pyszności. Życzę wielu tak pięknych chwil i życzę, by udało się pojechać nad morze. Patrz, co zrobiłam, mama zarobiona na maksa, nie umiała wziąść wolnego, a ja naryczałam i zastraszyłam, że jak se wolnego, które jej przysługuje, nie załatwi, to pójdę do jej pracy i wygarnę jej szefom. No i jedziemy nad morze w sierpniu. buhahaha Mama tego potrzebuje, a ja kocham z nią spędzać czas. :) Także życzę, byście pojechali nad morze, życzę całym sercem. :)
OdpowiedzUsuńHaha nmały szantaz podziałał. Każdemu chwila odpoczynku się przyda-mamie też:-)
UsuńAgnieś, przez Ciebie zrobiłam się porządnie głodna:) A Wikusia z jakim zapałem wącha kwiaty. Pięknie zrealizowaliście letnie zadania.
OdpowiedzUsuńŚciskam mocno.
Gosiu do wąchania kwiatków Wikusia pierwsza, ostatnio ze storczyka mi kwiatki obrywała żeby tylko zrobić apsik-totalna załamka a tak pięknie kwitł:-D
UsuńMieliście czerwiec pełen wrażeń i smakowitości :).
OdpowiedzUsuńAguś to prawda, czas uchwycony na zdjęciach dopiero pokazał jak dużo realizujemy razem.
UsuńPysznościowy pościk wyszedł...
OdpowiedzUsuńno i to zaangażowanie przy wąchaniu kwiatów :) fajnie uchwycone!
Dziękujemy za wspólną zabawę! :)
Justynko kwiatki mała wącha cąły czas jak jedziemy na działkę, najgorzej jak zrywa pąki no ale taki urok dzieciństwa-a że oczko w głowie to zawsze ma wybaczone:-)
UsuńTwoja Wikusia rośnie jak na drożdżach, śliczna z niej dziewczynka i prawdziwa gospodyni :) Wspaniale spędzacie czas, mimo tak wielu obowiązków jest i wspólne gotowanie i wycieczki. W tym roku jeszcze nie jadłam bobu a bardzo lubię! Mam nadzieję Aguś, że uda Wam się wyjechać nad morze - krótkie wakacje każdemu są potrzebne. Mocno ściskam całą Waszą wspaniałą rodzinkę :)))
OdpowiedzUsuńBób u mnie od tyg dzień w dzień mąż gotuje, zajadają głównie z Kubą bo oni smakosze a w zamrażarce już 30 kg na zimę leży. Ja co prawda nie przepadam za nim ale gdy mąż ugotuje z przyprawami kilka ziarenek zjem-a co ciekawsze mój M zjada też surowy prosto z krzaczka:-)
Usuńwow... jak smacznie na blogu... omlet mnie zainspirował
OdpowiedzUsuńpozdrawiam :)
Super, ja na diecie, a tu tyle pyszności w tym poście, aż ślinka cieknie.
OdpowiedzUsuńWąchanie kwiatków mnie rozbroiło :D Cudnie i smacznie u Was! Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za udział w zabawie KTM :)
OdpowiedzUsuńNo i ślinotok!!!!
OdpowiedzUsuńTakie rarytasy!
Moc pozdrowień!
Dużo się u was działo :) Widać to po super relacji.
OdpowiedzUsuńJedzonko wygląda apetycznie
Wspaniałe chwile przeżyliście :) Tyle smakołyków się ugotowało a potem jaka przyjemność ich jedzenia :) Piękne zdjęcia zrobiłaś :) Gorąco pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń