Witajcie kochani☺
Nie wiem co to się dzieje z tym zegarem i kalendarzem ale czas tak szybko goni że zwariować można. Chwila moment nastała majówka która uczciliśmy tortem urodzinowym męża, ciastem syna który tak wspaniale skomentowałyście😘😘😘 i ogromna ilością karkówki z grilla (bomba kaloryczna była ogromna) i już lada chwila będzie połowa maja a dalej to z górki do wakacji.
Majówka była u nas w kratkę. Kiedy patrzyłam z utęsknieniem w niebo które aż czarne było w oddali że lada chwila dobrze nam popada to gdy doszło do nas troszkę popadało i koniec. I tak cała majówkę. Największy deszcz spadł 3 maja z dobre 4godz padało ale na spragniona ziemię to i tak za mało. Kiedy w pon pojechaliśmy na działkę zasadzić maliny to niestety ale trzeba było w dołki lać wodę bo ziemia jednak aż tak głęboko nie przemokła. Chyba w całej PL ten tydz był chłodny ale sobotnia pogoda dopisała więc mogliśmy z dzieciakami jechać do pracy na działkę.
Oczywiście nie mogłam sobie odpuścić zrobienia paru fotek i pokazania Wam roślinek.
Zaczniemy oczywiście od głównego centrum który z drogi przyciąga wzrok-skalniak. A na nim wspaniale floksy, uwielbiam te kwitnące poduchy.
Ta kępa jest największa:
I kolejna tuż przy żagwinie który kończy już swoje kwitnienie. Żal mi troszkę bo pięknie wyglądał ale swoja droga dziwne to bardzo że u niektórych dopiero zaczynają kwitnąć
no bo to ich teraz czas a u mnie kwitł od świat BN (ostatnio na grupie
jakiejś fb widziałam wpis że u niektórych zaczął kwitnąć w lutym, w
marcu)
i kępka zasadzona rok temu na minimalnej ilości ziemi między kamieniami, a rośnie nawet na kamieniu
na powyższym zdjęciu już przekwitnięta tawuła szara i urocza hortensja pnąca-niestety pergola nam się po zimie skończyła i mąż sam spawa nową bo ta marketowa wytrzymała trzy lata. Trochę powojnik ucierpiał przy wyciąganiu ale co zrobić.
Zakupiłam znów goździki-tych jakoś dochować się nie mogę, niby wieloletnie a mi zimą znikają
To samo z tymi skalnymi roślinkami. Kupiłam 3 doniczki w tym roku a wiem że już je sadziłam któregoś roku a ich nie ma.
Funkie wybudziły się wreszcie (pokaże tylko jedną aby Was nie zanudzić)
W samym środku skalniaka przepięknie kwitnie na biało ubiorek.
lada chwila zakwitnie ostrogowiec
i jeśli się nie mylę- zawciąg rozkwitł
zakwitł różanecznik który kupiłam w biedronce niedawno z przeceny
Zawiodłam sie w tym roku na migdałkach. Pokazywałam Wam wcześniej tylko jedno drzewko że ma tak dużo pąków kwiatowych, jednak musiał przymrozek je uszkodzić bo zaledwie kilka kwiatków się pojawiło i od razu liście. Nie nacieszyłam oka nimi a mamy chyba z 5 drzewek.
Pokaże tylko te na wjeździe przed bramą
złotlin też juź kwitnie
i berberys
A w części sadowniczej kwitną już wszystkie drzewka, czereśnie wczesne już przekwitły
ukochana rajska jabłoń męża
i pigwowce
i natura lubi zaskakiwać, zastanawiam się ile to minęło czasu-ale będzie pewnie z 4-5 lat jak wujek dał nam krzak pigwy dość duży bo im przeszkadzał strasznie-wkopali nie tam gdzie powinni. Wzieliśmy no bo darowane a może się utrzyma, może dobra ręką dostaliśmy ale za bardzo jednak nie wierzyliśmy że korzenie które były uszkodzone od szpadla dadzą radę. No i jak się okazało po posadzeniu i pomimo obfitego podlewania wszystkie gałązki uschły i roślinkę ucięliśmy przy samej ziemi. Całkiem o niej zapomnieliśmy i trawa była koszona normalnie kosiarką aż w tym roku mąż robiąc obchód działki zauważył w trawie jakieś listki a tu proszę pigwa po tak długim czasie odżyła. Szkoda że wujka już z nami nie ma ale pojadę zapalić znicz i mu podziękować za czuwanie nad pigwą z góry
i kończąc już i tak długi post jeszcze małe pszczółki -pracusie
cóż dziecku więcej do szczęścia potrzeba-trochę kory i zabawa przednia
tylko psina zdziwiona co te dzieci robią
Kochani mam nadzieję że nie zanudziłam fotorelacją,ale tyle się dzieje, tyle rozkwita roślin a wszystkie chciałoby się uwiecznić bo to też taka dla mnie pamiątka z każdego miesiąca i mam okazję porównywać z roku na rok co się zmienia.
Życze Wam miłej niedzieli i udanego tygodnia.
Następny post będzie z decu:-)
Buziaki😃😃😃







Pięknie wszystko u Ciebie rośnie. U nas pogoda była taka dziwna i w nocy przymrozki, że moją piękną morwę zmroziło :( A tak czekałam aż wyrośnie.
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci kolejnego wspaniałego tygodnia i zapału do robienia zdjęć :)
Niestety w tym roku maj dziwną pogode przynosi. U nas w pon w nocy śnieg sypał, niektóre roślinki też przymroziło
UsuńAga spora ta Wasza działka, jest na niej co robić. Ale widać, że radzicie sobie doskonale bo wszystko pięknie kwitnie. Zresztą przy takich cudnych pszczółkach to sama przyjemność
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Aniu to zaledwie kawałek z całości. Nie ukrywam że w przyszłości się pewnie powiększy i zarówno w ozdobne roślinki jak i sadownicze bo póki jest siła to siejemy jakieś warzywa na dodatkową kasę latem ale wiadomo wiek coraz większy. Pszczółki głównie starsza na działce tylko by z konewką latała i tysiąc razy te same roślinki podlewała-ale cieszymy się że garnie się do pracy i pomocy:-)
UsuńUwielbiam floksy i mam ich kilka kolorów, szkoda tylko że przez suszę w tym roku marnie kwitną. U mnie pigwowce są trzy ale jednakowe, dlatego mocno się zdziwiłam gdy zobaczyłam ten na biało kwitnący. Pięknie u Ciebie no i maleńka jaka już duża! jak ten czas leci:) buziaki
OdpowiedzUsuńReniu floksy mam tylko te różowe. U nas na sprzedaż jak sa to tylko ta kolorystyka a szkoda bo bym sobie inne kupiła też. Uwielbiam te poduchy jak kwitną. Pigwowiec ten biały szybciej zakwita niż pozostałe i owoce też juz miał dwa razy, są troszkę mniejsze niż np u czerwonego. Oj czas leci szybko-czasem za szybko:-)
UsuńAleż wszystko pięknie kwitnie! Widać, że lubisz te kwiatki i krzaczki :))
OdpowiedzUsuńGosiu uwielbiam wszelakie roślinki, to taka moja małą oaza gdzie się wyciszam:-)
UsuńPięknie u Ciebie Aguś, a i pszczółki fajnie się uwijają.:) Przesyłam pozdrowienia dla Was wszystkich i głaski dla słodkiej psinki.:)
OdpowiedzUsuńMadziu dziękujemy:-)
UsuńAguś piękne u ciebie wszystko, działka coraz bardziej się zazielenia, widać że masz rękę do kwiatów i roślin a z pomocą takich pszczółek to dopiero będzie się działo :)
OdpowiedzUsuńSerdeczności dla Was.
Marylko dziękuję. Powoli roślinki się rozrastają a to cieszy najbardziej. Oczywiście pszczółki a bynajmniej większa jest wielką pomocnicą, czasem się zastanawiam jak to możliwe że tak bardzo dzieci sie różnia-Wiki wie wszystko, szybciej znajdzie niż chłopcy a jaka różnica wiekowa.
UsuńAguś, jak tam u Was pięknie. A te dwa słodkie elfiki ogrodowe jakie prześliczne i już duże.
OdpowiedzUsuńUściski.
Małgoniu dziękuję. To prawda elfiki rosną a ja sie starzeje haha:-)
UsuńAguś pięknie u Was, ale pszczółki są najśliczniejsze :))). Mnie również tak czas do przody gna i nie ukrywam, że czekam już na wakacje :)). Buziaki kochana!
OdpowiedzUsuńDziękuję kochana. Justynko ja też czekam na ten czas kiedy zapomnę o zadaniach domowych bo jednak trzeba tego przypilnować i oddam się mózgowemu odpoczynkowi.
UsuńJa się nigdy nie nudzę przy oglądaniu ogrodów:))) Widać duże zmiany! Rośliny jeszcze młode ale w majowej odsłonie wyglądają ślicznie. Tych goździków już nie kupuję bo tak jak napisałaś, zanikają po zimie. A pigwa to wspaniała nowina i rzeczywiście zabawna historia. Rozbudowała system korzeniowy więc teraz czas na górę:) Ściskam Cię Agniesiu bardzo mocno i posyłam buziaki dla Twoich maluchów.
OdpowiedzUsuńA widzisz Ewuniu-to ja też nie kupię jeśli tym razem też zginą. Pomimo że są śliczne i ładnie pachną to jednak co roku znów kupowac i się nie rozrosną szkoda wydawać kaskę a lepiej coś innego kupić co będzie rosło każdego roku. Wczoraj oglądąłam pigwę to ma zdrowe liście aż się błyszczą:-)
UsuńJeśli koniecznie chcesz mieć goździki to polecam tzw. goździk zaniedbany (Dianthus pavonius). To najbardziej pospolita odmiana, zupełnie bezobsługowa. Poduchy rozrastają się bardzo szybko, obficie kwitną i cudnie pachną. Pisałam o nich np. tutaj: https://ogrodnanadbrzeznej.blogspot.com/2016/01/formowac-czy-nie-formowac-czesc-1.html. Buźka!
UsuńAguś, przepiękne zdjęcia, te floksy jak cudnie kwitną :) A piesio przeuroczy, ja uwielbiam psiaki i każdego jednego bym zacałowała na śmierć :)
OdpowiedzUsuńLidziu dziękuję. To nasz taki domowy pupilek który jak jedziemy na działkę już pierwszy siedzi w aucie:-)
UsuńPieknie masz w Tym ogrodzie :) a na końcu zakwitły dwa najpiekniejsze kwiatuszki :)
OdpowiedzUsuńAguś oj tak najpiękniejsze to te dwa kwiatuszki:-)
UsuńWszystko ładnie rośnie, jeszcze parę lat i będziesz mieć busz
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplutko :)
Joasiu tego buszu doczekać się nie mogę. Niektóre roślinki juz mają 4 lata a przyrost minimalny ale wiadomo wszystko potrzebuje czasu:-)
UsuńAleż pozytywnie zazdroszczę ogrodu, wspaniałe rośliny i cudowne miejsce do relaksu.
OdpowiedzUsuńOj tak. Relaks w połaczeniu z pracą która daje efekty☺
UsuńJestem pod wrażeniem twoich zdjęć. Piękne kwiaty są skupione, a dzieci uwielbiają bawić się w parku ... fajnie jest je zobaczyć. Miłego dnia.
OdpowiedzUsuńPozdrowienia z Indonezji
☺ dziekuje
UsuńPiękne te roślinki u Ciebie, Agnieszko!
OdpowiedzUsuńZa kilka lat, jak się rozrosną, będą jeszcze bardziej cieszyć oczy.
A dziewczynki pomagają mamusi :-)
Pozdrawiam cieplutko 😃
Ja bardzo nie lubię jak pada, szczególnie gdy pada w dzień.
OdpowiedzUsuńJa wiem że rośliny deszczu potrzebują ale urodziłam się w złej strefie klimatycznej i jak jest zimno czy mokro to nie funkcjonuje ;)
Piękny, kolorowy ogród. I najpiękniejsze pomocnice!!! :)
OdpowiedzUsuńA z goździkami mam podobnie...co roku dokupowałam i co roku giną :( w tym roku nie kupiłam :(
Justynko bo te nie sa wieloletnie😐 Sprzedawcy troche kłamia a szkoda
Usuń