Długi majowy weekend za nami i gdybym miała iść do pracy pewnie bym narzekała że tak było dobrze, choć u mnie nie do końca bo majówkę zaczęłam tragicznie i ciśnienie całe świętowanie mnie trzymało.
1 uzmysłowiłam sobie jakie nasze życie jest kruche, wyjedziesz z domu a nie wiesz czy wrócisz, mi i mojemu komuniście się udało wrócić, co prawda w szoku i lekko obici ale cali a to najważniejsze.
Przed wypadkiem jeszcze zdążyłam mężowi torta podać i rozkroić a wyglądał smakowicie, gościom szczególnie panom bardzo ślinka na niego leciała:
😁😁😁😁😁😁😁😁😁😁
Już parę dni temu miałam Wam pokazać pozostałe zaproszenia które Kuba wręczył gościom, ale cóż nadrabiam dziś zaległości... oczywiście dalej robione lichym sprzętem i fotki są jakie są aż wstyd pokazać:-(
Sezon zaproszeń komunijnych zamykam, chyba wszystkie pokazałam. I jak się okazuje nie taki "diabeł straszny". Podjęłam wyzwanie i jestem nawet zadowolona z nich. Co prawda najbardziej podobają mi się te z chłopaczkami które podarowała mi Aga ale i reszta pomimo że skromniejsza jest ok.
Na dziś to tyle, zaległości mam masę, może nadgonię jakoś w tym tyg choć dwa posty które już krzyczą że chcą publikacji,
A teraz mykam na działkę bo słoneczko pięknie przygrzewa.
Miłego tygodnia życzę:-)
Pozdrawiam serdecznie:-)

Agnieszko całe szczęście , że nic poważnego Wam się nie stało !!!!
OdpowiedzUsuńTorcik wygląda bardzo smakowicie a zaproszenia komunijne są rewelacyjne i jaka satysfakcja że zrobiłaś je sama!!
Pozdrawiam
Agnieszko, ale mnie wystraszył początek Twojego postu .
OdpowiedzUsuńAle rozumiem, że nic poważnego się Wam nie stało .
Bardzo smakowity torcik wyszedł i nie dziwię się panom;-).
Zaproszenia prześliczne i bardzo cenne bo to Twoja własna praca, a nie jakiś gotowiec.
Pozdrawiam serdecznie Agnieszko i nie życzę więcej takich "przygód".
dobrze, że jesteście cali
OdpowiedzUsuńtorcik świetny a zaproszenia cudnie wyglądają
Jak już pisałam dzięki Bogu, że tylko tak się to skończyło. A to prawda, życie ludzkie jest kruche i nigdy nie wiemy co nas czeka...
OdpowiedzUsuńPiękne zrobiłaś te zaproszenia komunijne, delikatne i eleganckie. A torcik na pewno pyszny, ta babeczka na nim jest super :)
Tak ,życie jest bardzo kruche , dlatego trzeba się cieszyć z każdego dnia !!
OdpowiedzUsuńTort wygląda przepięknie :)
Hurt kartek robi wrażenie **
Najważniejsze Agniesiu, że nic Wam się nie stało. Życie rzeczywiście jest bardzo kruche. Torcik świetny i pomysłowy, zapewne smakował równie dobrze.
OdpowiedzUsuńA zaproszenia są śliczne, na pewno gościom się spodobały. Mocno ściskam :)
Piękne!
OdpowiedzUsuńCieszę się, że nic się Wam nie stało. Życia nie można brać na pewniaka, dlatego ja tak cenię teraźniejszość. Mogę tylko siedzieć, słyszeć rozmawiającą rodzinkę i to jest największy dar. Żyjecie, to ogromny dar. Torcik cudny, zaproszenia śliczne. Życzę, by już nie było takich wypadków. Pozdrawiam Was wszystkich bardzo serdecznie. <3
OdpowiedzUsuńOch taki pikantny torcik to musiał sie spodobac :) najlepszego dla solenizanta :) zaproszenia pierwsza klasa :) Zapomnij o tym co niemiłe i ciesz się chwilą :)
OdpowiedzUsuńAguś, aż się przeraziłam czytając początek wpisu. Bogu dzięki, że nic poważnego się nie stało.
OdpowiedzUsuńTorcik super, każdy pan miałby na niego ochotę. A zaproszenia są wspaniałe i bardzo podoba mi się to, że każde jest inne.
Buziaczki.
Agniesiu! Jak dobrze że nic Wam się nie stało, Tort Super,Zaproszenia są wszystkie Prześliczne
OdpowiedzUsuń- Pozdrawiam Cieplutko
Teraz to mi ślinka cieknie... tort musiał być przepyszny:-)
OdpowiedzUsuńZaproszenia zrobiłaś wspaniałe!
Zaproszenia piękne, a tort w bardzo męskim stylu! Dobrze, że wszystko skończyło się dobrze! pozdrawiam serdecznie Agnieszko:)
OdpowiedzUsuńCałe szczęście, że nic Wam się nie stało! A zaproszenia są przepiękne. Proste i bardzo eleganckie :)
OdpowiedzUsuńDobrze, że wszystko dobrze się skończyło...Zaproszenia piękne Agnieszko:)
OdpowiedzUsuńDobrze, że pomimo chwili grozy nic Wam się nie stało.
OdpowiedzUsuńTorcik bajera ;)
A z zaproszeń najbardziej to całe w bieli mi się podoba-ze złotym napisem z czwartego zdjęcia.