Witajcie w ten kolejny upalny dzień.
Na wstępie dziękuję wam za wspaniałe komentarze pod karteczkami. No niestety jestem wybredna co do swoich prac i karteczki lipcowe średnio mi się podobają.
Ale dziś mam hafcik z którego jestem zadowolona:-D:-D
W tym roku moi rodzice po raz kolejny zostali dziadkami. 17 lipca urodził się nam Wojtuś mój bratanek. Ech wreszcie mój brat założy rodzinę hihi.
Wiadomo że w odwiedziny jadąc trzeba coś ze sobą zabrać, wiec oprócz standardowych upominków postanowiłam wyszyć metryczkę na pamiątkę.
Akurat wyszywałam kolejnego misia w zabawie u Ani i postanowiłam jego dać do metryczki.
Ale nie byłabym sobą gdybym nie strzeliła gafy. ......oj jaka ja wściekła byłam że pół godz na pruciu spędziłam.
A co to za gafa? Ano źle dobrałam wielkość czcionki-chciałam aby dobrze była widoczna i masz ''babo placek'' toć to źle wygląda. Tu foto już wyprutej wagi.
a tak po poprawce wygląda hafcik przed praniem:
A po oprawieniu mamy taki obrazek:
Pamiątka jest prezentem więc zgłaszam ja do zabawy całorocznej u Reni oraz do zabawy w Art-Piaskownicy pt '' PRZYDA SIĘ - do pokoju dziecka''

A w ogrodzie ostatnio troszkę kolorowo się zrobiło. Co prawda liche te roślinki po gradobiciu ale i tak cieszą oko:
funkie, pięciornik obsypany kwiatem , hortensjka i jeśli się nie mylę mikołajek alpejski-ale nie mam 100%pewności
hortensja bukietowa sadzona wiosną(-to co ocalało)-pięknie się przebarwia, mieczyki zaczynają kwitnąć
Róża także w tym roku kupiona, nieśmiało zakwitła, liatra kłosowa kończy kwitnienie
malwy zawsze oko cieszą-choć nie wiem co się stało miałam różne kolory a został mi ten i różowa (brak foto)
i budleja-zaledwie jedna gałązka w tym kolorze ale jakie piękne motylki do niej zlatują. Nie znałam tej roślinki wcześniej ale jesienią zawitają kolejne bo motyle wspaniale nad działką latają dzięki niej.
zakupiłam parę iglaczków rozłożystych:
i na zakończenie bukiet mieczyków do domu Kubuś mi przywiózł:
Tasiemiec mi wyszedł niesamowity ale korzystam z okazji że mam wolną chwilkę aby wrzucić posta. Niestety mniej mnie na blogu bo nie wyrabiam się czasowo z niczym.
Ogórki wołają aby je wekować, upał daje popalić nie tylko mi ale i Wikusi i od paru dni nocami walczymy z gorączką, dziś widzę że pojawiają się krostki więc mam nadzieję że to typowa trzydniówka bo lekarka nic nie widzi niepokojącego.
A do tego stoi stos pudeł do pakowania-oj zmieniam wreszcie swoje trepowskie osiedle na domek na wsi. Co prawda nie na swój własny ale chwilowo odstąpiony przez znajomego i co mnie najbardziej cieszy będę miała 10 min spacerkiem na działkę.













Ale śliczna ta metryczka! Upał, to prawda, daje wszystkim popalić! Pozdrawiam weekendowo :)
OdpowiedzUsuńPrzygotowałaś piękną metryczkę, będzie cudną pamiątką dla Rodziców jak i Maluszka
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję że jesteś z nami i pozdrawiam serdecznie
Misiek słodziutki, a metryczka cudowna:) Mieczyki przepiękne, a te niebieskie zachwycające. Udanej przeprowadzki!
OdpowiedzUsuńAgnieszko! Metryczka jest prześliczna,A w tej rameczce jest przeurocza, Kwiatki w ogrodzie masz Wspaniałe , A bukiet w wazonie Cudowny ,Uwielbiam te Kwiaty - Pozdrawiam Cię Cieplutko i miłej przeprowadzki życzę
OdpowiedzUsuńMetryczka jak malowana! Śliczna :)
OdpowiedzUsuńMetryczka jest cudna , ten misio zatopiony w poduszcze przesłodki i super te kolorowe literki. Mieczyki masz piękne.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Świetna metryczka, oryginalna. Podziwiam Twój ogród... bardzo mi się podoba, niestety ja nie mam większego pojęcia o uprawie różnych roślin ogrodowych. Mam maleńki skrawek, na którym sadzę różne kwiatki, ale tak właściwie bez pomysłu :)
OdpowiedzUsuńŚwietna metryczka :) Wszystko ładnie się komponuje :)
OdpowiedzUsuńPodziwiam Cię Agnieszko, wspaniale sobie ze wszystkim radzisz. Mam nadzieję, że przeprowadzka pójdzie szybko i bez większych problemów a na nowym miejscu będzie Wam się żyło szczęśliwie. W ogródku masz bardzo kolorowo. Budleja to piękna roślina, popularnie motyli krzew. Moja niestety zmarzła.
OdpowiedzUsuńMetryczka wyszła ślicznie, Wojtuś będzie miał piękną pamiątkę. Przesyłam cieplutkie pozdrowienia.
super metryczka....
OdpowiedzUsuńPiękna metryczka dla Wojtusia powstała spod Twoich dłoni Aguś! To prawda, upały dają się we znaki, u mnie na szczęście dziś troszkę chłodniej. Ciepluteńko pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńsłodki misio i piękna pamiątka dla maluszka!!!Powodzenia w przeprowadzce:)))
OdpowiedzUsuńAgusiu, przepiękna metryczka - Wojtuś będzie miał wspaniałą pamiątkę.
OdpowiedzUsuńUrocza pamiątka :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńśliczny pomysł a misiu kochany. Pamiątka cudowna. A o ogrodzie nie wspomnę. śliczności w nim i piękności.
OdpowiedzUsuńPiękna metryczka wyszła :)
OdpowiedzUsuńLiterki mogą się wydawać duże, ale moim zdaniem pasują tu.
Urocza w klimacie i kolorach pamiatka dla maluszka. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńMetryczka przecudna, śliczna pamiątka :)Bardzo mi sie też ramka podoba :) :) :) Roślinki masz ładne, niektórych w ogóle nie znam. A malutkiej zdrówka życze :)
OdpowiedzUsuńAga ramka zakupiona w pepco. A Wiki miała standardowa trzydniowke na szczęście;-) ale dala nam popalić w tych upalach.
Usuńprześliczny obrazeczek
OdpowiedzUsuńAga, metryczka wyszła Ci cudna!!! Jak to dobrze, że natura nawet bo najgorszej nawałnicy potrafi się odrodzić :). Będziesz miała piękny ogród :))).
OdpowiedzUsuńSłodki misiaczek :-D cudowne roślinki ,budleję też muszę zakupić w tym kolorze ,mam tylko fioletową :-D Gratuluję przeprowadzki w spokojniejsze okolice :-D
OdpowiedzUsuńAle masz piekne te kwiaty, mogłabym na nie patrzeć i patrzeć :)
OdpowiedzUsuńMisie Fizzy Moon uwielbiam, więc metryczka bardzo mi się podoba :)
Cudna praca:) dziękuję za udział w wyzwaniu Art-Piaskownicy:)
OdpowiedzUsuńJejuś jakie to piękne :) A te Twoje kwiaty och cudne :)
OdpowiedzUsuńPiękna metryczka, kwiaty rowniez:)
OdpowiedzUsuń