A teraz coś innego nie tylko krzyżykami człowiek żyje
Będą zimą pierogi, krokiety no a przede wszystkim zupa grzybowa ulubiona przez najstarszego synka.
Jestem żoną i mamą na pełnym etacie. Do rękodzieła zawsze miałam dwie lewe ręce ale w 2013 roku koleżanka w pracy zaraziła mnie haftem krzyżykowym i pokochałam ten świat. Gdyby tylko doba pozwoliła mi więcej tworzyć:-) Pokochałam również quilling oraz decoupage. Moim marzeniem jest żeby w przyszłości mieć swoja galerię obrazów haftu w swoim salonie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz