kontakt

Spodobało Ci się coś z moich prac? skontaktuj się ze mną: wardzyska82@gmail.com

Łączna liczba wyświetleń

sobota, 12 września 2020

335. Ale kaszana

 Witam cieplutko:-)

Tak siedzę i dumam i stwierdzam że zanim na coś się zgodzę to najpierw muszę strzelić sobie w czachę haha. A dlaczego?-a bo ja na tworzeniu pamiątek to się nie znam, nie mam do tego aż takiego wyboru przydasi a kupować nagle specjalnie się nie opłaca i chyba rękodzieło to nie dla mnie😑😑😑

W ostatnim czasie wypaliłam się zanim zaczęłam płonąć😂. Jakoś skupić się nie mogę na niczym. 

U Was tyle się dzieje a ja mam pustki na blogu-motywacji brak. Nici się kurzą, igły stępiły, jedynie jedną zawieszkę udaje mi się w miesiącu zrobić aby choinka w całych haftach była. 

 Ale nie przyszłam aby się tu użalać, tylko Wam pokazać jaką odwaliłam "kaszanę" . Koleżanka ma komunię chrześniaka i napisała mi czy zrobię jej księgę pamiątkową jaką zrobiłam dla swojego bratanka.

Ojej komuś się spodobała i chce też obdarować bliską osobę-jak super-Aga pewnie że Ci zrobię z przyjemnością. Czasu dużo nie miałam, a może miałam ale przez chrzest Natusi, tą małą bieganinę odłożyłam na później księgę-przecież zdążę. I to był wielki błąd-po chrzcie zaraz w poniedziałek wszyscy oprócz M się rozłożyliśmy a co za tym idzie, jak dużo dzieci w domu to i rozłożyć się nie ma jak, dodatkowo dziewczynki więcej uwagi wymagają teraz a mały brzdąc jak tylko zobaczy jakieś pudełko to....wiadomo wszystko wyciąga.

Zasiadłam chyba we wtorek wieczorem kiedy najmłodsze poszło spać do pamiątki. Pokleiłam kartki, poszłam ją potraktować sprayem i buuuu brakło mi na okładkę dosłownie kapkę-ale przecież to nie problem bo dokupię i pomaluje się. Wyschnięta przednia strona idzie w ruch i ozdabiam ją kwiatkami. 

Coś mi na umysł padło-ale czy go mam wogóle???-wzięłam przykleiłam różowe jasne i ciemne kwiatki z białymi. Kompozycja ładna nie powiem ale przecież dla dziewczynki. Bach nawet nie zrobiłam zdjęcia bo bałam się czy lampa nie pęknie, zerwałam kwiatki i biorę kolory bardziej chłopięce i uniwersalny żółty. 

Uff udało się, zrobiłam pamiątkę-mogę iść spać.

Prawda że urocza hehehe-no gorszej kompozycji to chyba ślepy by nawet nie zrobił:-)


Przy przedpołudniowej kawie myślę zrobię foto i wrzucę na bloga. Jak zrobiłam to zdjęcie to trzasnęłam pamiątkę w kąt. I w czwartek,  dzień przed odbiorem pamiątki zerwałam całe kartki od podstawy, kwiatków już nawet nie ratowałam, zaczęłam szybkie nowe klejenie i powyciągałam niebieskie kwiatki z jakiegoś bukieciku, poprzycinałam łodygi aby jak najkrócej było i zasiadłam do roboty. 

Ostatecznie pamiątka wygląda tak:

Chyba dużo lepiej od wcześniejszej wersji


i zapakowana w celafon


I tak oto stwierdzam że były dwie tragiczne wpadki a trzecia nie jest idealna w 100%... I gdyby nie to że to ostatnia chwila chyba koleżankę musiałabym przeprosić i oznajmić że pamiątki nie będzie😕😕😕 choć odbierając ją stwierdziła że śliczna i na następną okazję zgłosi się po kolejną😂

🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂

Pochwalę się Wam moją zdobyczą. Widziałam u Wielu Was że czytacie, czytałyście i polecacie :Sagę o ludziach z lodu" Nie wiem czy to mój klimat i mówię sobie kiedyś, że muszę popytać wśród znajomych może ktoś ma i pożyczę, aż pewnego razu na stronie fb naszej gminnej jedna Pani ogłosiła że odda za darmo całą sagę-bach napisałam. Okazało się że naprawdę za darmo, jedynie brakuje chuba dwóch ostatnich tomów. I tak może na jesienne długie wieczory zabiorę się za to pudło książek.

 
 Niektóre z Was już widziały na fb zdjęcie naszej gwiazdeczki z chrztu ale nie wszystkie mają ten portal więc tadam-Natusia

 
impreza udana, ale zarówno my jak i część gości złapała przeziębienie. Raz świeciło słonko, za chwilę padał deszcz i się załatwiliśmy takim chodzeniem z sali na dwór aby się przewietrzyć. Dodatkowo niektóre dzieciaki jak zobaczyły kałuże wody to oczywiście musiały po niej pobiegać i klops. Zamiast szkoły siedzą dzieci w domu:-(
 
Pozdrawiam serdecznie:-) 
 
 Życzę miłej niedzieli i słonka:-)

27 komentarzy:

  1. Nie wiem dlaczego Ci się nie podoba w 100% ta pamiątka, jest udana i ładna.
    A Natusia to śliczna panienka.
    Uściski, zdrówka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj bo czegoś mi w niej brak haha. Może gdyby była to wersja kolorystyczna dla dziewczynki byłoby łatwiej bo mam więcej kwiatków, dodatków a tak brakuje mi tu kropki nad i😊 Buziaki😘

      Usuń
  2. Bardzo ładna pamiątkowa księga ,będzie wspaniałą pamiątką.

    OdpowiedzUsuń
  3. Druga wersja zdecydowanie piękniejsza:-)Śliczne córcie masz :-)Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aga nie bądź tak krytyczna wobec siebie. Ja też jak robię cos na zamówienie zazwyczaj coś sknocę i nie jestem zadowolona z efektu końcowego. Dlatego bardzo rzadko przyjmuje jakieś zamówienia. Poza tym ja z tych co nie umie pracować pod presją czasu. Poza tym nie zapominaj że masz gromadkę dzieci i ogromną działkę do obrobienia, a doba dla wszystkich ma tylko 24 godz. na dobę. Więc nic na siłę, zrób sobie przerwę od robótek i od bloga a nie długo wrócisz pełna werwy i nowych pomysłów.
    A księga w wersji ostatecznej bardzo mi się podoba, a najważniejsze że zamawiająca zadowolona.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ale jak czas goni to jakaś blokada sie załączy i klops. Przerwe Aniu od robótek mam już długa bo nic sie nie dzieje. Moze teraz dłuższe wieczory i siedzenie juz w domu pozwoli wrócić do haftu choćby bo tęskni mi sie. A jak tęskni mi sie do zabawy Twojej. Tak sie przyzwyczaiłam do tych kartek miesięcznych a w tym roku żadna nie powstała😩 i czasem podsumowanie oglądam kilka razy😁 Buziaki😘

      Usuń
  5. Nie bądź dla siebie za surowa. Księga wyszła bardzo ładnie i ta druga wersja jest lepsza, ale tylko dlatego, że nie przepadam za żółtymi kwiatkami. I przeważnie tak się dzieje, że jak robisz dla kogoś i bardzo Ci zależy, to coś tam zawsze jest pod górkę. Pięknie wyglądacie na fotkach :) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje kochana😘 Gosiu dokładnie, zależało mi aby wyszło super, idealnie to ciągle jakieś schody i coś nie tak.

      Usuń
  6. Kochana ja nie rozumiem Twoich wątpliwości !
    Powinnaś być dumna bo piękną rzecz stworzyłaś :)
    Mnie osobiście obie wersje podobają się na równi,
    każda jest inna i wyjątkowa:)
    Uściski ślę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu w pierwszej jak dla mnie jest chaos, druga już lepsza. Buziaki😘

      Usuń
  7. Druga wersja książki jest śliczna :) i najważniejsze , ze Natusia ochrzczona :) Zdrówka kochana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak. Wszystkie łobuzy chrzciliśmy ok 8 miesiaca a tu tak długo,jak nie wirus wiosna to znów w tym samym czasie komunia u bratanka i trzeba było przelożyć na zaś. Bałam sie że będzie łobuzować bo jak zaczęła chodzić to nie usiądzie ale była grzeczna😘

      Usuń
  8. piękny chrzest gwiazdeczki:) no u nas też wszyscy chorzy. Tak to już będzie na jesień niestety. O tak, zdecydowanie druga wersja piękna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martuś zdrówka dla Was. Niestety jesień kaprysna w tym roku, już kilka razy paliliśmy bo zimno w domu było, a i dzieciaki do szkoły pójda to kumulacja wirusów😘

      Usuń
  9. Ostateczna wersja pamiątki jest naprawdę śliczna! Ja tu "kaszany" nie widzę, choć fakt faktem ta z żółtym najlepsza nie była ;) Aczkolwiek każda z nas z pewnością ma na swoim koncie brak weny, chęci a czasem najzwyczajniej pomysłu i zalicza rękodzielnicze wpadki- Tobie udało się jej uniknąć <3 dużo zdrówka dla Was, na pocieszenie dodam, że moje obie perełki siedziały cały tydzień z katarem w domu :( rok szkolny zaczął się niefortunnie, oby później było tylko lepiej. Buziaki i moc serdeczności dla Was

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha i to jest komenatrz na który czekałam że ta z żółtym była do bani😁 Aga u mnie starszy syn dziś poszedł do szkoły, jeszcze całkiem nie jest zdrowy ale ze względów że to już 2klasa tech to za dużo opuścić nie może. Młodszy ma jeszcze katar i w maseczce w szkole ciężko byłoby mu funkcjonować. Wiadomo kumulacja wirusów a i pogoda średnia więc było do przewidzenia jak co roku że zaczną sie grypy. Buziaki😘

      Usuń
  10. Aguś daj spokój kochana i nie czepiaj się biednej księgi :))). Ostateczna wersja bardzo mi się podoba, a najważniejsze, że dzieciak będzie miał piękną pamiątkę!! I tak podziwiam, że umiesz je robić :)). U mnie też już chorobowo. Ja nadal walczę z rwą kulszową, a młodszy nie chodzi do szkoły, bo przeziębiony. Męża dopadły zatoki, i tylko starszy jakoś się trzyma :). Śliczna ta Wasza mała księżniczka :). Buziaki dla Was!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana dziękuje😉 Justynko współczuje Ci tego ogromnego bólu. Jak coś boli to czlowiek nie funkcjonuje. A zrobienie księgi to naprawde nic trudnego-bynajmniej podstawa haha bo później dekorowanie to już większy wysiłek😘

      Usuń
  11. Aguś, jesteś zbyt krytyczna wobec siebie. Księga pięknie się prezentuje, zwłaszcza druga wersja.
    Natusia jaka słodka królewna.
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosieńko tak druga wersja jest niezła ale ta z żółcia to nawet na 3 nie zasługuje haha. Buziaki😘

      Usuń
  12. Dałaś radę Aguś, druga wersja księgi jest na prawdę urocza. Zresztą najważniejsze, że się podobała:) I tak Cię podziwiam, że znalazłaś czas na jej zrobienie. Dobrze, że chrzest był udany a Natusia wygląda jak maleńki aniołek. Ściskam Cię mocno i życzę zdrówka całej rodzince!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuniu dziękuję kochana za ciepłe słowa😘 Czasu niby zawsze coś jest ale ja jakoś niezorganizowana jestem odkąd Wiki się pojawiła a po Natalce to wogóle. Może gdyby spały w ciagu dnia dłużej to można by więcej zrobić a tak czasem nawet nie zdąże wypić kawy i zamieść salonu a mała już wyspana😩

      Usuń
  13. Rzeczywiście Aguś, gdybym miała wybierać z tych dwóch ksiąg, wybrałam bym drugą ale ze względu na kolory, a nie na kompozycje, bo obie są ładne :) Miłego czytania sagi, ja muszę w końcu wrócić do swojej i czytać dalej bo mnie ciągnie. Taki komplet dostać za darmo, to naprawdę miałaś farta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lideczko dziękuję. Oj tak z saga wyjatkowe szczęście bo zauważyłam post i zaraz napisałam a następnego dnia juz z kilka osób sie chętnych znalazło ale rezerwacja poszła dla mnie. Pani symbolicznie nawet czekolady nie chciała bo zapytała czy mam dzieci i żebym im dała. Ot dobra duszyczka sie znalazła😘

      Usuń
  14. Napracowałaś się, ale efekt jest wspaniały :). Oczywiście ta druga wersja jest o wiele piękniejsza, taka elegancka, jak na wielkie święto przystało!
    Gratuluję takiej gratki z kompletem książek! teraz tylko czytać, czytać!

    OdpowiedzUsuń