kontakt

Spodobało Ci się coś z moich prac? skontaktuj się ze mną: wardzyska82@gmail.com

Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 8 czerwca 2020

324, Kwiecisty czerwiec

Dzień doberek:-)

Na pochmurną pogodę najlepsze ciasto  i kubek pysznej kawy:-)


 Ciacho nosi nazwę nutella pie (przepis) i smakuje całkiem nieźle jeśli ktoś nie chce aż tak strasznie słodkiego ciasta a jeszcze lepiej gdy wykona je dziecię:-) Tym razem Kuba szalał w kuchni-haha rozkręcają się chłopcy w tym czasie przymusowego siedzenia w domu. Ostatnio na technikę musiał przygotować tortille zajadaliśmy pyszną kolację:-)

 z szynka wg podręcznika

  
i z filetem kurczaka z obiadu


Koniec żarła haha idziemy do kwiatków, bo o tym miał być post;-)

Maj był bardzo chłodnym miesiącem ale i czerwiec jak na razie nas nie rozpieszcza. 
Początkowo wiosna dała nam niesamowitą suszę, prognoza przepowiadała że susza 50lecia a nawet 100lecia -zależy od programu tv i gazety, teraz co rusz pada i tak naprawdę nic zrobić nie można. 
Wczoraj pomimo że niedziela kiedy wstaliśmy podjęłam decyzję że po obiedzie biorę się za robienie betonowych grzybków bo ładnie słonko świeci a sobota była paskudna i trzeba taką okazję wykorzystać. Chłopcy wynieśli mi stół roboczy na dwór, przynieśli cement, zgromadziłam stos pończoch-nawet nowe poszły w ruch i zabrałam się do lepienia. Ponieważ nie mówiłam wcześniej co to będzie wszyscy ciężko łacznie z M zachodzili w głowę po kij mi rajstopy, zaprawa cementowa i słoiki oraz garnek, a później nawet butelki po piwie i puszka.😁😁😁😁

a tak wygląda produkcja grzybków:

i klops kiedy tak dobrze się bawiłam, zagrzmiało raz, drugi, trzeci i malutka ciemna chmura nadeszła ale bujnęła się w bok, słonko wyszło więc dalej mogę pracować na dworze, a tu jak lunęło tak ręce  w cemencie i do domu. Załamałam się, bo wszystko świeże, jeszcze cement nie związał i co na co to. Deszczu było może z 5 min ale tak intensywny że kałuże się porobiły i tylko Wiki się cieszyła że może w nich poskakać w czym...ano w klapkach domowych wybiegła bo kałuże i ona będzie chlapać. 

 Grzybki pomimo deszczu nie ucierpiały, suszą się dalej na dworze pomimo że dziś też popaduje ale jak wczoraj nic im się nie stało to i dziś będzie ok. 
Po deszczu załadowaliśmy się w auto i pojechaliśmy zajrzeć na działkę.

A tam istne szaleństwo kwiatowe.

Kwitną tegoroczne różaneczniki które kupił M
  

i nasz stary, który myślałam że nie zakwitnie bo marnie wygląda.  Tak sobie myślę że u nas ani różaneczniki ani azalie niezbyt chcą sie trzymać. Niby podlewamy, podsypujemy nawozem specjalnym do tych roślin, nawet z porad z fb zastosowałam podlewanie octem a i tak już dwóch różaneczników nie ma a i ten niebieski ma bardzo plamiaste liście.


Kwitnie jeszcze kalina, niestety mszyca ją zaatakowała. W tym roku ma zaledwie 1/4  kwiatów niż w poprzednim

głód dwuszyjkowy różem się mieni


i ups zaczyna kropić, trzeba się spieszyć aby zdjęcia zrobić. Znów grzmi i ciemne niebo się zbliża, to wracam do skalniaka bo tam najwięcej barw zobaczyć można

W ubiegłym roku kawałek lewizji urwałam i wsadziłam na odrobince ziemi między kamieniami-widać dobrze jej tam bo zaczęła kwitnąć. Jednak trochę to kapryśna roślinka bo nie lubi wody.

floks już przekwita, za chwilę zrobię mu ostre cięcie aby go odmłodzić, ale za to żagwin po ostatnim wpisie jak wspomniałam że szkoda iz już  mnie przekwita, spiął się i nowe kwiatki wytworzył.

I gailardia-ciasno się zrobiło coś tu 😀 Rozsiały sie nasionka i większa kępa się zrobiła, a najśmieszniejsze że ta właśnie nowa kępka szybciej rozkwitła. I też jej kamień nie straszny, byle zaczepić korzonek i pięknie rośnie.


Orliki 

i druga kępka-ale skąd one??? nie miałam ich w ubiegłym roku więc pewnie też się rozsiały tylko inny kolorek, ciemniejsze


i goździki (Ewuniu dziękuję za podpowiedź(bo to chyba to sa goździki zaniedbane?-bynajmniej tak google mi pokazało) -nawet nazwy nie znałam a mam kępkę)


i kolejne goździki jakie kupiłam niedawno-ponoć te maja być wieloletnie. A jak cudownie pachną

 czerwone, ciemny róż, białe(brak zdjęcia)



ten różowy ma bardzo intensywny kolor ale aparat w tel jakoś przekłamuje.


i wiem że te goździki gdzie zapewniaja sprzedawcy że są wieloletnie nie są ale jak już kupiłam to niech dalej kwitną i cieszą oko.



Zima była łagodna więc inkarwila przezimowała. Mam już dwie ale ta jedna zakwitła


 po prawej trytoma aż jeden kłos zrobiła, o i proszę jest biały goździk z lewej


i roślinka o nazwie ....?????.... ma fajne dzwoneczki.


i zawciąg, bratki miniaturki i goździk czerwony-tego mam już z 3 lata ale słabo coś rośnie


rozkwitł przelot


i kończąc roślinki na skalniaku ostatnie zdjęcie przedstawia hmmm nie mam pewności ale może dzwonek karpacki? bo podobny


 i powinnam chyba zakończyć post aby nie przesadzić z ilością zdjęć ale przecież za kilka dni już ogród się zmieni i będą nowe zdjęcia,a ja jak to ja mogę się pojawić lub nie haha
Pada coraz bardziej, co chwilę muszę przecierać tel ale muszę ostatnie kwitnące roślinki pokazać-niektóre zdjęcia zrobione były jako pierwsze np to poniżej

na rabacie przed skalniakiem zaczyna kwitnąć hortensja pnąca- trochę ucierpiała, kilka gałązek się złamało ponieważ pergola marketowa po 3 latach poprostu zgniła 
mąż zrobił taką fest porządną z grubszego drutu. Tuż obok funkia.


anabelka też  powinna ładnie w tym roku kwitnąć


ostróżka


irysy 

 

 i bokiem patrząc całość


 i przechodzimy na boczną południową ścianę 

i znów nie znam nazwy-mam dwa takie krzewy


kolkwicja


pięciornik w tym roku bardzo słabo kwitnie


krzewuszka różowa


 przez pomyłkę zasadziłam tawułę z krzewuszką, jedna już przekwitła druga zaczyna-jestem ciekawa jak będzie ten krzew wyglądał za rok, dwa kiedy się rozrośnie


i idziemy na zachodnią część ogrodu

krzewuszka na pniu a po prawej tawuła (zdjęcie sprzed paru dni-tawuła szybko na pniu przekwitła)


 w ubiegłym roku jeszcze z dużym brzuchem próbowałam zrobić rabatkę z krzewami i różyczkami,. Zrobiłam zaledwie w połowie, później już nie miałam siły i upały dawały popalić.
tak wyglądało:

  Niestety pomimo że położona była tam agrowłóknina jesienią poprzerastał perz i była jedna wielka zieleń. Druga sprawa że albo nornica albo turkuć sobie zrobili harce i cała tkanina była nierówna, wyglądało to paskudnie.
Teraz całą agro zerwałam i przekopaliśmy, taka syzyfowa praca ale mam nadzieję że tym razem już będzie lepiej. Położyłam w tym miejscu podwójną warstwę agrowłókniny.  

Na dzień dzisiejszy wygląda tak-jeszcze z dwie godzinki i będzie skończone



na tej rabatce królują 3 krzewuszki-jasny róż


biała

 i moja ulubiona-ciemno-różowa która najdłużej kwitnie


jest też żółty pięciornik


 przesadziłam ze skalniaka funkie do tej rabaty aby były też mniejsze roślinki


 są tam też róże i piwonie ale te ostatnie były kupione takie małe sadzoneczki z biedroneczki więc w tym roku nie zakwitną. Jedna już miała pąki ale przy tej przeróbce ucierpiała

Ogród jest wspaniałą odskocznią od codzienności. Cieszy mnie że mamy działkę dość dużą choć nie ukrywam że jestem zmuszona do niekupowania już roślinek z tych większych bo tam gdzie mogłam zasadzić to już posadzone. Mogę jedynie upychać jeszcze w luki małe roślinki ale nie za dużo bo jednak się rozrastają i z czasem będzie im za ciasno. Teraz pozostaje nam doskonalenie rabat w obramówki  aby trawa się nie panoszyła wszędzie.Jak widzicie robimy to tanim kosztem z kamienia polnego. 

I to na tyle dziś. Róże zaczynają kwitnąć ale zamęczyłabym Was zdjęciami a już dużo i tak jest.

Roślinki rosną, warzywa bardzo słabo, robactwa w tym roku masa a z mszycami to już plaga. Właśnie dziadostwo wlazło nam na koperek i na drzewka owocowe. 

Dziękuje za wytrwałość i do usłyszenia już niebawem, mam nadzieję że z gotowymi grzybkami.

Pozdrawiam😀😀😀

35 komentarzy:

  1. Mniam tortilla, uwielbiamy :)). Fajnie, że syn sprawdza się w kuchni :). Mój, póki co robi najlepsze tosty :)). Aguś ależ fantastyczne są te grzybki!!! WOW, koniecznie pokaż jak już będą gotowe. Piękny masz ogród i wspaniały wirtualny spacer nam dziś zorganizowałaś :). Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko dziękuje. Tortilla prosta sprawa a wiemy co jemy. A grzybki? Zobaczymy czy wyjda bo to dopiero kapelutki. Ale w planach sa też biedronki☺

      Usuń
  2. Aguś, bo zaraz tam wpadnę do Was na te pyszności:)
    Ogród masz fantastyczny. A chlapanie w kałużach to sama przyjemność.
    Buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgoniu wpadaj śmiało, mam jeszcze murzynka haha. Och chlapanie tak ale w kaloszach a nie domowe ciapcie😂

      Usuń
  3. I po deszczu wyrosły Ci grzyby :)) Ale pyszności serwują Ci synowie! A ogród pięknie rozkwita.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha Gosiu nawet i przed deszczem zaczęły rosnąć. Buziaki☺

      Usuń
  4. Wow, masz tyle roślin, że z ogrodem botanicznym mogłabyś konkurować.
    Pięknie.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj kochana do ogrodu botanicznego to daleko jeszcze ale każda roślinka cieszy jak rośnie, kwitnie. Najgorzej że musze sie pilnować aby czegoś nie kupić ale jak długo dam rade?😂😂

      Usuń
  5. Same pyszności i ogrodowe piękności u Ciebie, aż miło popatrzyć ;) Pozdrawiam i życzę dobrej nocy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale pyszności te Twoje chłopaki zrobili , zdolniachy z Tych Twoich synów .W ogrodzie pięknie kolorowo i pewnie mocno pachnąco od tylu kwiatów. A grzybki... no ciekawi mnie strasznie co z nich będzie :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu niech się uczą na przyszłość a że przy okazji lubią się wykazać raz na jakiś czas to korzystam że mi np kolacja do przygotowania juz odeszla. A przy skalniaku aż miło usiąść a teraz jak popadało intensywnosć zapachu sie zwiększyła☺

      Usuń
  7. Same pyszności dziś u Ciebie, aż człowiekowi ślinka przed monitorem leci :)
    Widoki zielone równie przyjemne dla oka, prawdziwie relaksacyjny wpis Aguś :) :)
    Uściski zasyłam.
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu dziękuje. Ta zieleń daje nadzieje na lepsze jutro i wycisza😀

      Usuń
  8. Pierwszą rzeczą na jaką mam ochotę po przeczytaniu postu- zakup krzewuszki ;) Ależ pięknie wszystko zakwitło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga polecam bo krzewuszka kwitnie dwa razy. Drugi raz mniej obficie ale i tak ładnie wygląda☺

      Usuń
  9. Oj kusisz tu , kusisz :) dobrze, ze po jedzonku jestem :) cementowe cosie wygladają świetnie, a po deszczu grzyby rosna :) Pieknie u Ciebie kwiatowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponoć w lasach juz sa grzybki więc i u mnie mam nadzieję ze wyrosną idealnie☺

      Usuń
  10. Agnieszko dziś u Ciebie oczopląsu można dostać wszystko piękne i kolorowe.
    Pozdrawiam serdecznie 😊

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale to był piękny spacer! Zgromadziłaś Agniesiu mnóstwo roślin, mam nadzieję że wszystkie zechcą się zadomowić:)
    Ogród bardzo się zmienił a niektóre zakątki są już dopieszczone i wyglądają ślicznie. Szkoda tylko, że pogoda nie pozwala się więcej nacieszyć kwiatami. U nas też wszędzie robactwo różnej maści, złości mnie to okropnie.
    Cieplutko pozdrawiam i życzę Ci więcej słońca:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuniu dziękuje☺ Chciałabym aby różaneczniki rosły choć tak szybko przekwitają. Jeśli jednak im sie nie spodoba u nas to więcej chyba nie kupię bo najwyraźniej im nie słuzy nasz teren. Pogoda jest w tym roku dziwna. Jeśli piękny mamy poranek to wiadomo że do południa schodzi nam nad lekcjami a później nagle robi się paskudnie i często jak pojedziemy na działke głowy chce urwać tak wieje. Inaczej jeśli sie już mieszka na miejscu☺

      Usuń
  12. największą uwagę zwróciłam na betonowe grzybki i aż wstyd się przyznać, na tortille! uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martuś właśnie je lekko przecieram. Za długo czekałam i niektóre przy wyciaganiu ze słoika zaczynaja pękać. Ech trzeba dalej sie uczyć☺

      Usuń
  13. pięknie i kolorowo u Was:))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Aga, nie ma to jak jedzonko podane pod nosek- wiem coś o tym i nieco wykorzystuję;) w ogrodzie masz pięknie, ale ja czekam na grzybobranie, jestem ciekawa efektu końcowego;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu jeszcze kilka dni powinny być gotowe. No chyba że pohoda ciagle będzie płatać figle😐 A wykorzystywać takie okazje trzeba, nie tylko my musimy podstawiać wszystkim pod nos, czasem i nam się należy luksus haha☺

      Usuń
  15. Pomysłowe te grzybki Aguś.:) Przepięknie na działce u Was.:) Czy posiałaś łubin? Pozdrawiam milutko.:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Madziu wstyd się przyznać. Zapomniałam. Schowałam nasionka do szafki i dopiero niedawno je znalazłam. Zasiałam w doniczke-czekam czy wzejdą bo czytałam że po 20 dniach powinny wzejść.

    OdpowiedzUsuń
  17. Pięknie Agniesiu dbasz o swój ogród. Ja w tym roku tak poważniej za swój kawałek się wzięłam...uparłam się a co!!
    Grzybki jak skończycie pokaż koniecznie. Pięknie się wkomponują w ten magiczny krajobraz ogrodu :)
    Pozdrawiam ciepło!
    ps. postaram się w tym tygodniu paczuszkę nadać :) jakby co będę pisać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko dziękuję. Grzybki dziś zaczęłam malować więc jak doschna pokażę☺

      Usuń
  18. na początku Twojego wpisu zrobiłam się głodna, a ogród podziwiam, śliczny jest:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny ten pomysł z grzybkami:)

    OdpowiedzUsuń