kontakt

Spodobało Ci się coś z moich prac? skontaktuj się ze mną: wardzyska82@gmail.com

Łączna liczba wyświetleń

środa, 25 marca 2020

.313. Stroiki cz2

Witam serdecznie☺

Było już tak fajnie cieplutko na dworze, chciało się wyjść z domu, zacząć wiosenne porządki wokół budynków i klops, znów zrobiło się zimno pomimo że pięknie świeci słonko kolejny dzień. 
Urok mieszkania na wsi jest taki że jeśli wyjdę na podwórko jestem tam tylko ja i domownicy więc mam nadzieję że paskudny wirus może nie przybędzie  z wiatrem. Niestety czasem do sklepu podjechać trzeba ale staram się wybierać czas kiedy mniej jest ludzi i jadę sama. Mąż do pracy chodzi i tylko martwię się żeby nagle ich nie zatrzymali na kwarantannie.

Niestety ale szlag mnie ostatnio trafia jak widzę ceny maseczek, rękawiczek. Pudło lateksowych jeszcze niedawno kosztowało ok 20zł teraz cwańsze osoby które wykupiły wołają trzy razy tyle. Nie mam nawet jednej rękawiczki i żadnej maseczki i u nas tego się w okolicy wogóle nie kupi.  Dramat.
Już wiemy że komunie mają być przesunięte. My mieliśmy chrzcić Natusię w kwietniu i też już jest to nie realne. Dobrze że nie kupowałam zaproszeń już wypełnionych bo poszłyby na straty.
Ale co ma być to będzie, wszystko w rękach Boga.
Mam nadzieję że wszyscy jakoś to przejdziemy, jeśli nawet ktoś się zarazi to oby przeszedł to lekko i w domowym zaciszu.

Czasem zastanawiam się jak już to dziadostwo się skończy jak nasze życie będzie wyglądało. Spotkałam niedawno znajomych i wiecie jakoś tak głupio gdy się odsuwają od ciebie. Wiem że rozum mówi uważaj ale kurczę, idziemy do sklepu gdzie jest masa ludzi, nie wiemy czy ekspedientka już nie jest zarażona a gdy spotykają się  znajomi nagle bariera.

Od wczoraj kolejne zakazy, nakazy i cuda na kiju.....
  U nas klecha gada przychodźcie do kościoła bo co? Bo kasy nagle nie ma kiedy w kościele jest tylko 20osób? A od wczoraj mówi się że msze dla 5 osób-byłam parę dni temu na pogrzebie i samych przy trumnie było 10 osób a oni mówią o 5 także na pogrzebach. A łącznie była ponad setka ludzi, niektórzy stali pomimo zimna na dworze, inni ławka po jednej osobie. A były tacy co w pięcioro w jednej siedzieli. Przecież jak umrze bliska osoba to mając np 3 dzieci to już praktycznie cała świta żałobników jest.
Miało nie być rekolekcji a tu proszę, dziś kończymy spowiedzią i nawołuje przyjdzie się wyspowiadać. Kurczaczki powinna być msza w tv i chwila ciszy i niech każdy sam prze Bogiem się wyspowiada. W takiej dobie epidemii coś właśnie dla nas powinni zrobić.
 Wielki Rydzyk woła- kasy dajcie- raju jak ja bym mu ..........

To samo z tramwajami, ograniczyli je także busy a teraz każą siedzieć co drugie siedzenie-jak to możliwe? Przecież jak wyjdzie cała gromada ludzi z pracy a nie oszukujmy się w miastach pełno ludzi pracuje, nie siedzi w domu to i tak tramwaj jest pełny.

Dodatkowo u nas nauczyciele wariują, jakoś jak młodzież chodzi do szkoły to nie mają takiego nawału zadawanych lekcji jak teraz. Wcześniej na weekend żadko mieli coś a teraz cały czas.

Ech szkoda gadać. Współczuję kochane Wam jeśli pracujecie w służbie zdrowia czy waszym bliskim. Tu jest potrzebne wparcie. Żałuję że nie potrafię szyć bo bym dołączyła do akcji szycia maseczek, raz że miałabym dla siebie i domowników a dwa że pomogłabym innym.

Od paru dni mniej oglądam tv jedne wydarzenia wieczorem mi wystarcza i powiem szczerze że lepiej się czuję, nie myślę o statystykach, o tym co wokół.

Dobra dość, żali i wylewania goryczy bo nie taki zamysł na post był.
Święta Wielkanocne zbliżają się wielkimi krokami i pomimo że będą to święta mniej radosne niż zazwyczaj to chcę aby jednak zapach wiosny, narcyza, hiacyntów, tulipanków pojawił się w moim otoczeniu. Nie wiem czy kwiaty żywe będą dostępne bo targowiska gdzie zazwyczaj kupowałam sa zamknięte więc pozostało tworzyć na sztucznych kwiatach. Ale zanim się zabiorę za domowe dekoracje dalej tworzę skromne stroiki na groby najbliższych.

Dziś mam do pokazania dwa. Oprócz standardowej pięknej żywej żółci dorzuciłam inne kolory. 
M stwierdził że ładniejsze niż ten pierwszy który pokazywałam Wam tutaj.

I pierwszy stroik




 I drugi





Będą jeszcze dwa stroiki, też raczej kolorowe.
 Dziękuję Wam za miłe komentarze pod poprzednim stroikiem i pod zabawą zimową.
 Nie jestem florystką, oglądam trochę swój ulubiony kanał na yt i tam trochę podglądam co jak ale nie mam tylu roślin. Zamawiając przez internet na paru roślinkach się zawiodłam, zdjęcie oddaje co innego jak otwieram paczkę upsss za tą kasę taki badziew. Nie mam dostępu do żadnej giełdy florystycznej-może latem gdy już wrócimy do normalności na jakąś się wybiorę bo chciałabym spróbować zrobić bardziej okazałe wiązanki na listopad-zobaczymy, już nic nie planuję ale gdyby któraś z Was miała namiar na fajny sklep internetowy na sztuczne kwiaty i liście które nie będą takie bardzo sztuczne tylko kolorek bardziej do żywych zbliżony to poproszę o info.

Na dziś to tyle, lecę robić zajączka ze skarpety.

Pozdrawiam Was serdecznie i przesyłam uściski i buziaki wirtualne:-)

20 komentarzy:

  1. Trudne czasy mamy Agniesiu i co by człowiek nie napisał to i tak na sercu lżej się nie robi. Tyle tylko, że "wygadać" się można. Nam, emerytom jest łatwiej, jesteśmy w miarę bezpieczni na naszym odludziu. Martwimy się tylko o dzieci. No i domu pusto. Jedyna przyjemność to ogród do którego mam nadzieję, wkrótce będzie można wyjść.
    Jestem wdzięczna tym, którzy wciąż pracują. Dzięki nim mamy co jeść, mamy wodę i prąd - życie toczy się w miarę normalnie. Współczuję tym, którzy mają kontakt z chorymi ale to oni są teraz najbardziej potrzebni.
    Nie wiem ile to potrwa ale nie mamy żadnego wyboru, trzeba się dostosować.
    Śliczne zrobiłaś stroiki, w promieniach słoneczka kwiaty wyglądają jak prawdziwe.
    Trzymaj się kochana zdrowo, musimy przeczekać ten trudny czas. Mocno ściskam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuniu wszystkim jest ciężko, każdy się martwi jak nie o siebie to o najbliższych. Dobre jest to odludzie, może wirusy zabłądzą do nas:-)

      Usuń
  2. Bardzo fajne te stroiki wyszły , masz zdolne łapki do układania kwiatów. Na szczęście nie mam juz dzieci w wieku szkolnym a sama jestem juz na emeryturze. Siedzę grzecznie w domu, wychodzę bardzo mało tylko jak pilnie potrzebuje coś do jedzenia. martwię się jak wszyscy o swoje dorosłe dzieci, które mieszkaja we Wrocławiu. Córka co prawda pracuje w domu ale syn niestety ciągle w pracy i na dodtek w hiszpańskiej firmie. Podsyłam Ci filmik na proste maseczki, spokojnie dasz rade je uszyć nawet w rękach. Do środka wsadź wkład z rajstoy, lub flizelinę, nada sie też materiał z worka od odkurzacza, taki flizelinowy.
    Pozdrawiam
    https://www.youtube.com/watch?v=GBKj75wX_ss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu widziałam link u Ciebie. Tylko żadnego materiału nie mam haha-poproszę męża może kupi mi wracając z pracy, zobaczymy czy się uda w ręku coś uszyć. Nie wiem na ile te maseczki są skuteczne bo różne mają opinie ale może lepiej mieć niż nie mieć. Bardziej martwi mnie to iż nigdzie nie ma rękawiczek a przecież wszędzie wszystko się dotyka ręka. Buziaki:-)

      Usuń
    2. Agula, szczera prawda. Wszystko wywróciło się do góry nogami... Ale damy radę, jakoś to przetrwamy :) Przynajmniej staram się tak myśleć, bo inaczej bym zwariowała...

      Usuń
    3. Aga musimy. Dodatkowo trzeba myśleć pozytywnie i się nie załamywać bo jest co robić przy dzieciakach i z nimi. Czas mi wypełniaja po brzego haha że nie mam czasu na robótki☺

      Usuń
  3. Ale te rękawiczki, które masz na zimę też dają ochronę i można je wyprać w środku odkażającym. Ja tez się zastanawiam czy nie uszyć z jakiejś poszewki bawełnianej maseczki, bo u nas też niczego nie ma:-( Kwiaty pięknie połączyłaś :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuniu dziękuje. A widzisz nie pomyślałam żeby wykorzystać zwykła poszewkę bawełniana. Musze zajrzeć do szafy i zobaczyć czy mam coś zbędnego. Co prawda spróbuję ale czy ręcznie to się uda-zobaczymy.

      Usuń
  4. Aguś, piękne te stroiczki zrobiłaś.
    Musimy się jakoś trzymać w tych ciężkich czasach i starać nie poddawać złym emocjom. I wierzyć, że wkrótce to co dzieje się teraz zostanie tylko złym wspomnieniem.
    Trzymaj się, kochana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu oj mam nadzieję że to będzie tylko złe wspomnienie i nigdy nie powróci. Ale dziś jak mąż wychodził do pracy to z całym ekwipunkiem bo nie wiadomo czy wróci. To jest najbardziej wkurzajace że jeśli coś by było nie tak to w pracy go zatrzymaja a przecież nie wszyscy chorzy trafiaja do szpitala-ale taki urok pracy u nich. Jesten też wściekła bo na aparat ortod czekaliśmy tak długo i musimy znów czekać bo wizyty odwołane, złamałam zęba i też nikt nie przyjmuje bo to nic pilnego, jak nie boli. Czasem takie drobne sprawy najbardziej daja w kość. Buziaki☺

      Usuń
  5. myślę, że ciężki czas jeszcze przed nami, to się dopiero zaczyna. Ale trzeba być dobrej myśli, bo złe tylko utrudniają życie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martuś ja aż rak bardzo złych myśli nie mam bo dzieciaki zabieraja cała energie i nie ma czasu na to myślenie haha. Wkurza mnie tylko to co sie słyszy, nakazy, zakazy a sa tacy idioci co maja wszystkio w nosie i sa najmadrzejsci. Policja też nagle po wioskach jeździ czego wcześniej nie robili. Teraz sie obudzili😂

      Usuń
  6. Agus popatrz na to wszystko z innej strony- masz wspaniałe dzieci, ogród / a nie balkon/ , czas dla dzieci. Masz co robic i dla kogo. U nas też nie ma maseczek, nie mam ani jednej. Wiem co czujesz bo mój mąż też jeździ do pracy co dzień z ekwipunkiem i nie wie czy wróci./ wojsko/ Podobnie jak Ty drżę o swoja rodzinę. Ale wiem, ze wszystko w rekach Boga i Najświętszej Panienki. Ufam , że nas obroni. Brakuje mi Komunii Świetej. Ale nie narażam rodziny ani Księży. wszyscy się boją. Trzeba Bogu zaufać. Stroiczek śliczny zrobiłas :) trzymaj się zdrowo i bezpiecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O prosze też masz żołnierza męża. No właśnie śmieszne jest to u nich, jak coś sie wydarzy to nie wróca do domu. Przecież tam jest takie skupisko ludzi. Kolega został we Wrocku już drugi tydz zaraz będzie jak siedzi. Martwie sie najbardziej że jeśli nie daj Bóg zachoruje to co będzie z dzieciakami, przecież mała na cycku i wielki cyc. Za długo nie zostanie bez matki. Ale mam nadzieje ze jakoś może to ominie nas.

      Usuń
  7. Aguś kochana trzymaj się! Wiesz jak czytałam Twojego posta to tak jakbyś moje myśli, pytania i wątpliwości wyjęła mi z głowy. Dokładnie myślę tak samo i mam podobne obawy. Do tego złość mnie dopada na rządzących, no po choinkę te wybory!!! Czy życie ludzkie nie jest ważne, tylko żądza władzy się liczy???!!! Dla mnie te zakazy są śmieszne i zrozumiałam je tak -siedźcie w domu, nic wam nie wolno po to aby w maju na wybory pójść. Brak słów :((. Edukacja on line? Koszmar i nerwy dla mnie i dzieciaków. Powariowali z materiałem. Moi już ledwo wyrabiają.
    Aguś mój mąż pracuje w służbie zdrowia, uwierz mi jest ciężko i jemu i nam. Ten strach jest ogromny! Każdego dnia kiedy wychodzi do pracy boje się i modlę by wrócił zdrowy, a od wybuchu pandemii codziennie rano kiedy wstaje pada pierwsze pytanie "Jak się czujesz kochanie"? Jest mi naprawdę ciężko :(. Buziaki kochana! A stroiki piękne są!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko, witaj w klubie, mój Mąż pracuje w szpitalu i mam ten sam strach o Niego, co Ty o swojego Męża. trzymajcie się zdrowo.

      Usuń
    2. Justynko wygadanie się czasem pomaga. Staram się nie słuchać za dużo informacji bo wiem że prawdy i tak nie podadzą bo byłaby jeszcze większa panika. U nas w miasteczku powiatowym na fb jedna pani napisała że jej córka trafiła na kwarantanne do szpitala a oni sa w kwaran domowej. Za chwilę będzie 10 dni a na wiadomościach lokalnych podali że mamy dziś pierwszy przypadek haha. Wszyscy wiedza od dawna że tak nie jest a oni ścieme wala. Cóż musimy jakoś przez to przejść.
      A lekcje ja już wysiadam. Zwariować można ile tego daja o coraz więcej i więcej.

      Usuń
  8. I dobrze Aguś, że się wygadałaś i samą prawdę napisałaś, ach szkoda gadać co się teraz dzieje. Trzeba wierzyć, że będzie dobrze. Trzymajcię się tam zdrowo. A stroiki są super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidzou dziękuję. Czasem wygadanie pomaga choć na chwilę☺

      Usuń