Witam Was serdecznie:-)
Ostatnie parę dni mam jakieś do bani, nic mi się twórczo nie chce robić, miałam tysiąc (no może nie aż tyle) planów a jakoś żaden mi nie wyszedł.
W pracy klimat średni, nowa babka która dołączyła nie dość że z wyglądu jest wredna to z natury okazuje się być jeszcze gorszą zołzą-robi mi tylko po złości aby mnie wykopać na bruk-masakra jakaś, ale nie będę narzekała bo to raczej nic nie daje tylko bardziej idzie się nakręcić.
Ferie zimowe nam lecą jak strzała niby dopiero zaczęliśmy a już chwila moment i będzie połowa. Coś mi ta doba za szybko ucieka:-) A teraz do rzeczy zajmijmy się robótkami:
Karteczkowy zawrót głowy trwa i ja niekarteczkowa dalej się w to bawię choć nie do końca jest to co bym chciała. Miały być karteczki haftowane jednak jak wyżej pisałam to nie mój czas.
Pierwsza karteczka jest dla Uli
banerek który mówi wszystko o tematyce karteczki:
no i moja kartka:
kolejna karteczka jest 4 z 9 u Ewy
ach te trzy jajca a te trzy kolory to już wogóle hihi, parę dni temu wyszyłam pisanki które miałam nadzieję że właśnie będzie okazja zagospodarować do karteczki a tu taki szok tylko 3 kolorki, więc odpadły bo na nich mam z 8 kolorów więc główkowałam co tu zrobić.No a efekt tego możecie zobaczyć poniżej:
Święta powoli się zbliżają więc i ja wzięłam się nieco za pracę nad tworzeniem jaj. Udało mi się w niedzielę parę sztuk zrobić,nie są do końca jeszcze ozdobione bo parę cekinów dorzucę do nich ale chwilowo magicznego kleju brak więc pokażę je jak aktualnie wyglądają:
No i najważniejsza sprawa wzięłam do ręki wreszcie słoneczniki, całe szczęście nie obraziły się na mnie i współpracują ze mną dalej.
Tak było ostatnio jak pokazywałam:
a dziś po paru godz pracy nad nimi wyglądają tak:
Dziś to by było na tyle,lecę do słoneczników dalej.
Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, wszystkie czytam, wybaczcie że nie zawsze odpiszę ale z tel jakoś nie wygodnie mi a w domu czasem nie mam kiedy zasiąść na spokojnie do komputera.
Przesyłam gorące pozdrowienia dla odwiedzających:-)



Aguś, nie zawracaj sobie głowy wredną szefową, twórz karteczki na odstresowanie, bo świetnie Ci idzie. Ewcia przesadziła z wytycznymi, to u niej norma, jeszcze Ci się haftowane pisanki przydadzą, a słoneczniki rosną jak na drożdżach. Powodzenia.)
OdpowiedzUsuńDanusiu żeby to była szefowa to nic bym nie mówiła, zniosłabym to bo szefostwo,ale to jest taki sam pracownik jak i ja i dopiero od dwóch mies ona pracuje a ja 3 rok a myśli tamta że nie wiadomo kim jest i już dołki mi podkopuje hehe.
UsuńEwcia i tak jak na razie nie dała hardcorowego tematu więc idzie znieść te wytyczne:-)
hm... ja też czasem jestem zołzą ;) głowa do góry i nie poddawaj się :) a karteczki śliczne :) ja jeszcze nic nie wymyśliłam do Ewy
OdpowiedzUsuńChyba każdy z nas jest czasem "zołzowaty" wszystko zależy w jakim stopniu to się objawia i jak długo można coś takiego znieść.Poddawać się nie zamierzam:-)Dziękuję:-)
UsuńSłoneczniki rosną pięknie, byle do przodu ;)
OdpowiedzUsuńOj tak byle do przodu:-)Nadganiam w każdej wolnej chwili
UsuńSłoneczniki rosną jak na drożdżach i pięknie się zapowiadają :))). A karteczki wychodzą Ci śliczne :))). Pozdrawiam i lepszego nastroju życzę :))).
OdpowiedzUsuńDziękuję pięknie:-)
UsuńŚliczne karteczki, a słoneczniki wyglądają cudnie - już na tym etapie:) Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńZ karteczkami świetnie sobie poradziłaś, ale słoneczniki zapowiadają się przepięknie! Pozdrawiam:))
OdpowiedzUsuńSwietne karteczki a slonecznikowy haft zapowiada sie pieknie. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń