O mnie

Moje zdjęcie

Jestem mamą trójki wspaniałych dzieci które kocham do szaleństwa,choć przyprawiają mnie o siwy włos na skroni  i żoną w szczęśliwym związku. Moja pasja trwa od 2013r. Z początku był tylko haft krzyżykowy a z czasem poznałam decoupage i guilling-i tak mnie ten robótkowy świat pochłonął.

kontakt

Spodobało Ci się coś z moich prac? skontaktuj się ze mną: wardzyska82@gmail.com

Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 11 stycznia 2016

48. Dziś będą krzyżyki

Witajcie kochani.
Dzisiejszy post jest poświęcony kochanym krzyżykom bo wreszcie do nich zasiadłam z zapałem aby nieco nadgonić UFOków ale i zaczęłam jeden z dużych jak dla mnie projektów-ale to za chwilę:-)
Właśnie się sama zdziwiłam że ostatni raz jak publikowałam zdjęcie Papieża to był koniec lutego, kiedyś postawiłam w nim parę xxx i rzuciłam w kąt, jednak wyszywanie drugi raz tego samego to nie moja bajka, już mnie do niego nie ciągnie bo wiem jak wygląda finał. Ale kiedyś wreszcie trzeba było i do niego wrócić, ma to być w przyszłości prezent-niby mi się nie spieszy z nim ale ile może kurz w szafce zbierać, a więc robiąc porządki świąteczne wyciągnęłam go na wierzch i tak sobie nieco przy nim dłubię w wolnych momentach w pracy. A tak wyglądał obraz ostatniej publikacji:



a dziś wygląda tak:

niby nie wiele ale zawsze coś już przybyło. 

A teraz mój gigant -obserwując Iskierkę i jej piękne słoneczniki które wyszywa, stwierdziłam że raz się żyje i zacznę sama je wyszywać, i tu pytanie czy warto coś planować? hihi tego obrazu na ten rok nie miałam a jednak nagły przypływ chęci mnie zmobilizował i weszły na tapetę słoneczniczki. Mulinę miałam zakupioną nie kłamiąc z ok pół roku temu , wyleżała się wyczekała i wreszcie trafiła w ręce moje. Obraz rozpoczęłam 6 grudnia siedząc w ciszy popołudniowej. Pracuję przy nim tylko wieczorami po skromnej godzince więc napewno mi z nim zejdzie dużooooo czasu. Ale kiedyś je ukończę i zawisną już myślę we własnym domku. A teraz fotka:




Słoneczniki wyszywa mi się całkiem nieźle-bynajmniej jak narazie. Trochę przeraża mnie ilość tła bo jest skromne ponad 40tys xxx, przy tym to chyba najdłużej zejdzie bo będę zasypiała przy nim. Zastanawiałam się nad zakupem kanwy ecri ale u mnie pasmanteria jest uboga a zanim przesyłka by dotarła z neta mogłoby mi się odwidzieć wyszywanie. Więc jest jak jest. 
Na dziś to tyle, lecę do wyszywania. 

POZDRAWIAM WSZYSTKICH ODWIEDZAJĄCYCH MOJEGO BLOGA.





10 komentarzy:

  1. świetne postępy, ja też powoli zaczynam wyciągać moje zaczęte hafty, ale jeszcze do nich nie usiadłam

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję rozpoczęcia Słoneczników. Cieszę się, że byłam inspiracją. Moje troszkę odleżały i teraz do nich wracam i powiem ze super się je wyszywa i to pomimo dość monotonnego tła. Jakoś tak... samo "leci" ;)
    Będę kibicować :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Będę kibicować postępom w haftowaniu. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymam kciuki za wytrwałość, powodzenia :) pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pokazuj postępy, a my będziemy Ci kibicować - to naprawdę mobilizuje:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. też kiedyś chciałabym wyszyć te słoneczniki, ale to pewnie nie w tym roku... powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Życzę ci wytrwałości, bo obraz jest tego wart.:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podziwiam, bo ja bym się chyba na tak duże hafty nie rzuciła, to trzeba mieć cierpliwość ... :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię podglądać powstawanie haftowanych obrazków, więc na pewno będę Ci kibicować :))). Dziękuję za udział w moim candy i życzę powodzenia :))).

    OdpowiedzUsuń
  10. Podziwiam za cierpliwość, mi by jej na pewno zabrakło ;)

    OdpowiedzUsuń