Hejka☺
Dziękuję na wstępie za miłe komentarze pod hafcikami maleństwami😊
Jak wyszywanie mi kiepsko wyszło w kwietniu tak i czytanie jest tragiczne, i chyba gdyby nie wieczorne długie karmienie i usypianie Natusi to pewnie nawet bym jednej kartki nie przeczytała.
Lidzia nam wymyśliła takie oto literki.
Ciężko było z książkami, bo wiadomo biblioteki zamknięte a moja biblioteczka jest bardzoooo uboga. Znajoma ma sklepik z różnościami i czasem tam zaglądam i upolowałam książkę
Nicholas Sparks "Anioł stróż"
str: 464, literatura obyczajowa, romans
P---
A-tytuł książki
W-włosy, widok
A-tytuł książki
W-włosy, widok
Julie zostaje wdową w wieku dwudziestu pięciu lat. Wraz z listem
pożegnalnym od męża, w którym ten obiecuje, że będzie jej aniołem
stróżem, otrzymuje nieoczekiwany prezent - niemieckiego doga. Mijają
cztery samotne lata. Julie stopniowo dojrzewa do nowej miłości. O
względy dziewczyny zabiega przystojny i pewny siebie Richard, w którym
Julie dostrzega pokrewną duszę - mimo że ukochany pies go nie akceptuje.
Wielką przyjaźnią darzy natomiast Mike'a - najlepszego przyjaciela
zmarłego męża. Gdy w zachowaniu jednego z mężczyzn Julie odkrywa coś
niepokojącego i daje mu kosza, jej życie zamienia się w koszmar...
Druga wyszperałam w swoim zbiorze
Penelope Ward "Mieszkając z wrogiem"
str: 320 lieratura obyczajowa, romans
P-autorka
A---
W-
A---
W-
Dwudziestoczteroletnia
Amelia musi zmierzyć się z ogromnym wyzwaniem: zdradą. Pewnej namiętnej
nocy odkryła, że nie jest dla ukochanego Adama jedyną kobietą.
Mężczyzna przez wiele tygodni prowadził podwójną grę. Jakby tego było
mało, zmarła ukochana babcia dziewczyny, która jednak pozostawiła jej
spadek — rodzinną biżuterię i połowę domu. Druga połowa przypadła
Justinowi, jej przyjacielowi z dzieciństwa i bratniej duszy. Kiedyś
chłopak nie tylko bronił Amelii i się nią opiekował, ale także układał
dla niej piosenki, śpiewał i grał na gitarze. Dla dziewczyny Justin był
jak najbliższy przyjaciel, dla jej babci — jak wnuk. Problem w tym, że
wiele lat temu oboje rozstali się w wielkim gniewie.
Spotkanie po latach okazało się koszmarem. Złośliwości, wzgarda, drwiny na każdym kroku. Dziewczyna Justina, Jade, na próżno starała się załagodzić sytuację i doprowadzić do normalnych stosunków. Natomiast dla Amelii rzeczywistość stawała się coraz trudniejsza. Powracały wspomnienia o chwilach, w których ona i Justin rozumieli się bez słów i byli sobie naprawdę bliscy. Niespodziewanie doszły do głosu tłumione wcześniej uczucia. I choć Justin nieraz wydawał się jej drogi jak nikt inny, po kilku minutach okazywał wobec niej zimną wrogość. Mieszkanie z kimś takim pod jednym dachem nie mogło być łatwe. Amelia zaczęła zdawać sobie sprawę, że ten kuriozalny konflikt rozwija się w dość nieoczekiwany sposób...
Historia zawarta w tej książce zaczyna się dość banalnie. Z każdą kolejną kartą przekonasz się jednak, że bardzo trudno się od niej oderwać, gdyż opowiada o uczuciach, wspomnieniach, błędach z przeszłości i wstydliwych rodzinnych sekretach. Mówi także o przebaczeniu i namiętnościach tlących się w sercu przez długie lata. Justin i Amelia wydają się sobie przeznaczeni — od zawsze i na zawsze. Coś jednak sprawia, że pozostają rozdzieleni. Będziesz śledzić ich rozstania i powroty ze ściśniętym gardłem!
Jak cienka linia dzieli nienawiść od namiętności?
Spotkanie po latach okazało się koszmarem. Złośliwości, wzgarda, drwiny na każdym kroku. Dziewczyna Justina, Jade, na próżno starała się załagodzić sytuację i doprowadzić do normalnych stosunków. Natomiast dla Amelii rzeczywistość stawała się coraz trudniejsza. Powracały wspomnienia o chwilach, w których ona i Justin rozumieli się bez słów i byli sobie naprawdę bliscy. Niespodziewanie doszły do głosu tłumione wcześniej uczucia. I choć Justin nieraz wydawał się jej drogi jak nikt inny, po kilku minutach okazywał wobec niej zimną wrogość. Mieszkanie z kimś takim pod jednym dachem nie mogło być łatwe. Amelia zaczęła zdawać sobie sprawę, że ten kuriozalny konflikt rozwija się w dość nieoczekiwany sposób...
Historia zawarta w tej książce zaczyna się dość banalnie. Z każdą kolejną kartą przekonasz się jednak, że bardzo trudno się od niej oderwać, gdyż opowiada o uczuciach, wspomnieniach, błędach z przeszłości i wstydliwych rodzinnych sekretach. Mówi także o przebaczeniu i namiętnościach tlących się w sercu przez długie lata. Justin i Amelia wydają się sobie przeznaczeni — od zawsze i na zawsze. Coś jednak sprawia, że pozostają rozdzieleni. Będziesz śledzić ich rozstania i powroty ze ściśniętym gardłem!
Jak cienka linia dzieli nienawiść od namiętności?
I to tyle z kwietniowego czytania. Zobaczymy co przyniesie nam maj.
🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹
A swoja droga siedzenie dzieciaków w domu czasem mnie dobija. Kłócą sie już o "pierdoły" ale są też plusy takie jak pomoc przy najmłodszej lub wpychanie się w gary mamie. I takie wpychanie ostatnio nam się spodobało. A to zrobili naleśniki, a to jajecznice czy paste jajeczna ze świeżo urośniętym szczypiorkiem. Ale na długi weekend majowy Dawid wymyślił że zrobi sam ciasto. No ok. Przejrzał sporo przepisów i powstało ciacho " Maxi King" Oj prawdziwa bomba kaloryczna
I mój mega kawałek na poprawę nastroju z nowym kubeczkiem od męża-idealnie wpasował się haha
Majowy weekend dobiegł końca, trochę popadało, dziś grilowaliśmy sobie pomimo delikatnego deszczyku. Odstresowałam się nieco od codziennego trybu życia a dzieciarnia mam nadzieję że naładowała akumulatory na trudny tydzień wypełniony sprawdzianami.
Pozdrawiam serdecznie:-)
Rano popadało porzą





Nie ważne ile przeczytałaś, tylko czy z przyjemnością.
OdpowiedzUsuńMały kucharz lub cukiernik Ci rośnie :)
Dobrego i spokojnego nowego tygodnia maja Ci życzę.
Oj tak z przyjemnościa☺
UsuńOj takie ciacho z rana do kawki...mmmm :) a ja mam jeszcze wczorajszą karpatke :)
OdpowiedzUsuńAguś karpatke chętnie bym zjadła. Mi niestety nie wychodzi, zawsze płaska wyjdzie. Za to mężowi góry pagóry wyjda. Musze go namówić żeby upiekł, bo ostatnio z 10 lat temu ja piekł☺
UsuńA u mnie leśny mech ze szpinakiem, pierwszy raz robiłam ;-)
OdpowiedzUsuńPiękne ciacho, masz zdolnego syna, jeżeli za pierwszym razem tak idealne ciasto zrobił :-)
Ewuniu na leśny mech też mam chętke ale jakoś zebrać się nie moge. A Dawid popelnił mały bład bo mógłby dać pare ciastek na masę dolną mniej a do masy mlecznej troche więcej mleka w proszku by sie przydało aby lepiej sie kroiło. Ale robił jak w przepisie wiec teraz już mówi że robi za tydz kolejne i je poprawi haha. Najważniejsze że wykonał sam. Jedynie pytał jak cos bie wiedział a ja miałam zakaz wchodzenia do kuchni☺
UsuńAga gratuluję wyniku, Aniołą Stróża tez w tym miesiącu czytałam, i choc na początku szło jak po grudzie to od połowy czytało się rewelacyjnie.
OdpowiedzUsuńDzieciaki zdolniachy jak tak dobrze im w kuchni idzie.
Pozdrawiam
Ojej, takiego ciacha to bym sobie pojadła, fajnie mieć takiego własnego "kucharza" (a może raczej cukiernika) w domu :)
OdpowiedzUsuńLubię Sparksa:) A ciasto wygląda obłędnie:)
OdpowiedzUsuńAguś, to ciacho wygląda obłędnie i na pewno tak samo smakowało.
OdpowiedzUsuńBuziaki.
Szkoda, że mnie nie ma upiec takiego ciacha:))) Zdolnego masz synka Agniesiu no i w kuchni prawdziwy skarb.
OdpowiedzUsuńUściski!
Wpadam na ciacho hahah :)
OdpowiedzUsuń