Witam serdecznie😘😘😘
Trzymacie się w tym znów zwariowanym czasie? U nas na szczęście jeszcze spokój i oby tak zostało. Co prawda starszy syn w piątek mówił ze trzech uczniów w szkole ma ponoć wynik pozytywny ale żadna klasa nie została objęta kwarantanna. U młodszego od początku roku szkolnego lekcje maja w jednej klasie, to nauczyciele przemieszczają się do nich ale biegają dzieci i tak po całej szkole, do sklepiku itp. Zreszą to są dzieci i nie sposób żeby siedziały cały czas na okrągło w klasie, aby nie stykać się z innymi dziećmi. Miejmy nadzieję że wirus jakoś może ominie nas bokiem, czego sobie i Wam kochani życzę, zresztą nie pierwszy wirus mamy i nie ostatni-musimy być silni jak nasi dziadkowie😀😀😀
A skoro o dziadkach mowa, u niektórych z Was rodzicach lub innych bliskich osobach których już z nami nie ma to pamiętamy o nich i zapalamy znicze, zanosimy kwiaty, wspominamy w modlitwie. Mamy prawie już połowę października, szał na wiązanki się rozpoczął, choć nie wiadomo jak to będzie z tym 1 listopada. Ja na cmentarz mam blisko i mam nadzieję że nie zostaną zamknięte bramy cmentarzy. Pamiętać co prawda jak mówi mój M należy zawsze nie tylko w ten listopadowy dzień ale tak się już utarło że największy bum na szaleństwo wiązankowe jest właśnie teraz.
Jak wspominałam jakoś we wcześniejszym poście, w tym roku po raz pierwszy postanowiłam się zmierzyć się z wiązankami. Zakupiłam sobie główki kwiatów, liście, gałązki, bukiety itp rzeczy i zaczęłam przeglądać internet jak wygląda produkcja od podstaw wiązanek. Gdybyście chciały pooglądać bardzo fajne inspiracje, oczywiście nie tylko wiązanek ale różnych dekoracji do domu to polecam ten kanał- dekorady
I tak ostatni tydzień upłynął mi na tworzeniu wiązanek. Nie chciałam jednej kolorystyki, więc zaczęłam łączyć ze sobą kolory.
Pierwszą wiazaneczkę zrobiłam dla zmarłego w tym roku dziadka. Piękne jasno-żółciutkie chryzantemy połączyłam z nietypowymi hortensjami w kolorze ciemnej żółci z końcówkami ni to różu, ni fioletu. Nie mogłam dokupić storczyka w odcieniu jasnej pomarańczy więc chwilowo jest ciemny, ale jeśli znajdę jaśniejszy to zamienię bo ten jakoś mi nie leży, jest za ostry do delikatnej kompozycji.
Najpierw była sama wiązanka ale później stwierdziłam że dorobię do niej kompozycję w wazonie. I tak wygląda już cały zestaw.
Druga wiązanka jest w niebieskości. Takie moje udziwnienie haha. Ale podobały mi się kwiaty więc musiałam coś stworzyć. Aby ciut tą niebieskość rozjaśnić, dodałam piękne białe róże i gałązkę storczyka. Być może nie pojedzie wogóle na cmentarz, kwiaty wyjmę zastąpię innymi, bardziej tradycyjnymi-zobaczymy. Nie każdemu podoba się udziwnienie a większość ludzi jak obserwuję kupuje tradycyjne chryzantemy w wiązankach.
Kolejna wiązanka dla drugiego dziadziusia jest w kolorze różu. Płyta nagrobna ma jasny kolor więc myślę że będzie pasowała idealnie. Delikatne różowe hortensje połączone z ciemniejszymi różowymi różyczkami, parę kwiatów storczyka i dwa bardziej okazałe storczyki w kolorze bieli fajnie się komponują. Jak dla mnie wszystko współgrało ze sobą idealnie.
I ostatnia która dziś prezentuję, jest z fioletowych chryzantem, białych róż i fioletowego storczyka. Tutaj powstał komplet-prawdopodobnie pojedzie na grób dziadka męża.
Oczywiście to nie koniec. Kolejne wiązanki pokaże pod koniec tygodnia. Zrobiłam bodajże o dwie za dużo, ale tak się rozkręciłam że ho ho😁😁😁 Może za rok rozpocznę wcześniej produkcję i zrobię coś na sprzedaż😃
U mnie dziś leje od rana, pogoda okropna. Nawet z łóżka nie chce się wychodzić.
Dużo zdrówka Wam kochani życzę.
Ściskam serdecznie:-)







Ładnie komponujesz wiązanki.
OdpowiedzUsuńŻyczę Tobie i Twoim bliskim zdrowia. Uściski
Bardzo ładne wiązanki skomponowałaś.
OdpowiedzUsuńDużo zdrowia Wam życzę :)
Śliczne wiązanki Aguś, bardzo udany debiut. Dużo zdrowia dla Ciebie i Twoich bliskich.
OdpowiedzUsuńBardzo ładnie Ci wyszły te wiązanki :) fioletowe naj :)
OdpowiedzUsuńAgusiu, przepiękne wiązanki. ta niebieska bardzo mi się podoba.
OdpowiedzUsuńTrzymaj się zdrowo razem z rodzinką.
Przepiękne wiązanki- stroiki stworzyłaś :)
OdpowiedzUsuńPiękne wiązanki, dużo zdrówka dla całej rodzinki.
OdpowiedzUsuńTaka wiązanka to bardzo osobista sprawa i tworząc ją myślimy zazwyczaj o konkretnej osobie. Wspomnienia też mają swój kolor:) Stworzyłaś Agniesiu śliczne kompozycje. Każda inna i na swój sposób urokliwa. Na przekór wielu opiniom uważam, że właśnie ta niebieska jest niesamowita i wyjątkowa. U nas też leje i końca nie widać.
OdpowiedzUsuńPrzesyłam cieplutkie pozdrowienia:)
Aguś u mnie teraz tyle się dzieje, że nie nadążam za wszystkim. A w szkołach u chłopców to już istna karuzela się zrobiła - jedni idą na kwarantannę, jedni wracają, a to ktoś choruje na covid. Gubię się już w tym wszystkim niekiedy. Stroiki zrobiłaś piękne i podziwiam Ciebie za to! Ja w dalszym ciągu kupuje, chociaż nie wiem jak to będzie w tym roku. Buziaki kochana!
OdpowiedzUsuńpięknie Aguś! Wszystkie cieszą oko kompozycją i kolorem. Ja się nie będę wypowiadała na temat koronowirusa, bo to już ponad moje siły :D
OdpowiedzUsuńJakie piękne stroiki zrobiłaś.
OdpowiedzUsuńPiękne stroiki szczególnie ten niebieski. Pozdrawiam :-)
OdpowiedzUsuńŚliczne wiązanki. Ważne, żeby pamiętać o naszych bliskich zmarłych i modlić się za nich...
OdpowiedzUsuńZ tym wirusem to istne szaleństwo. Można się nieźle pogubić w tych wszystkich obostrzeniach. Niektóre zupełnie absurdalne jak dla mnie niestety.
Świetne stroiki, na pewno ważniejsze niż te kupione, bo przygotowywane przez Ciebie dla konkretnej, bliskiej Ci osoby. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuń