Witajcie kochani!!!!
Trzymacie się dzielnie? My jak na razie tak.
Wczoraj pierwszy raz wybrałam się na zakupy po kilku dobrych dniach przerwy i powiem Wam że stanie w kolejce do sklepu w maseczce na dworze jako tako zniosłam to po wejściu do sklepu i paru min myślałam że coś mnie udusi, zaczęłam zapominać z tego wszystkiego co mam kupić, kręciłam się między regałami jak wariatka. Ech ciężki okres przed nami, a pogłoski nie są zbyt optymistyczne żeby to szybko się skończyło. Zbieram się wogóle żeby uszyć maseczkę sama, bo mi uszyła koleżanka dwie z bawełny ale białe a mężowi kupiłam czarną i klops, tak zrobiona że gumka jest krótka nawet jej nie założy, a jak ją lekko pociągnęłam to trach oderwała się-całe 10 zł w diabli haha Zobaczymy czy się uda. (Aniu dziękuję za filmik-zamierzam skorzystać)
A dziś troszkę wiosny z działki.
Kwiecień mamy taki dość kapryśny. Miałam nadzieję że może popada a tu susza totalna. Dość spory kawałek zasianego mamy bobu- bo to na handel (jeśli wogóle będzie taka opcja w tym roku) i jestem nieco załamana bo roślinki które powinny już pięknie zielenić się w polu dopiero gdzieniegdzie wychodzą i stoją w miejscu. Nie wiem jak to będzie jeśli upragniony deszcz do nas nie zawita.
Na działce bardzo wolno prace porządkowe po zimie się toczą. Jeśli nawet był ten czas około świąteczny gdzie dzieciaki całe dnie nie siedziały w lekcjach to pogoda płatała figla a że chwastom niestraszna susza to rosną jak szalone.
Udało mi się ogarnąć nieco skalniak, ale nie za dużo bo roślinki niektóre jeszcze śpią więc nie chcę ich graczką uszkodzić.
Hiacynty tuż przed Wielkanocą zakwitły
i szafirki(mam z 3 takie kępki i nową zrobiłam jesienią)
i już mi znana roślinka -żagwin- kwitnie nieustannie- swoją drogą kwitnie od grudnia a powinien dopiero zaczynać bo jego czas to kwiecień-maj😂😂😂
Na niższym skalniaku narcyzy/żonkile cieszą oko / niektóre już przekwitają ale są kolejne co dopiero pąki mają. I tulipanki wszystkie w jednym momencie zakwitły
zdążyłam jeszcze zrobić tulipankom botanicznym zdjęcie zanim zamknęły swoje główki
na wyższym skalniaku jeszcze znalazłam takie-też chyba odmiana botaniczna bo podobne do żółtych
na wyższym skalniaku jeszcze znalazłam takie-też chyba odmiana botaniczna bo podobne do żółtych
Na większym skalniaku wysypało się pełno bratków-zobaczcie jakie maleństwa-i jak tu wziąść pielić w nich haha


A dzięki naszej kochanej Ewuni i jej wspaniałym roślinkom jakie podziwiam w jej ogrodzie, w ubiegłym roku zakupiłam tawułę szara która zaczyna kwitnąć
i z drugiej strony zdjęcie z kępką floksików które rok temu były malutkie i zasadzone na kamieniu a pięknie w tym roku zaczęły kwitnąć
i nieopodal bo też obok skalniaka druga tawuła ale już bardziej wystawiona na wiatr i tu już ma mniej kwiatków
i forsycja pięknym żółtym radosnym kolorem się obsypała
W ubiegłym roku zakupiłam trzmielinę szczepiona, bałam się że nic z niej nie będzie bo kiepsko w marcu wyglądała ale już wstąpiła w nią energia i listki barwy nabierają
A w części sadowniczej, brzoskwinia, morela, czereśnie majowe, śliwki, gruszki czarują swoim kwieciem.
a tu znalazłam małego motylka który przysiadł na brzoskwini
Wracając do części ozdobnej pstryknęłam fotkę migdałkowi-jeśli żadne przymrozki nie przyjdą będzie pięknie obsypany kwieciem bo pączek na pączku ma
Jestem ciekawa jaki ten rok będzie. W ubiegłym już narzekaliśmy na suszę i ciągle u nas woda się lała wężami. Boję się że znów będzie zakręcany kurek przez władze i kiedy będzie przychodziło ochłodzenie wieczorem tej jakże potrzebnej do życia roślin wody nie będzie. Załatwiliśmy sobie beczkę-ale to tylko 600l. Trzeba pomyśleć nad kolejnymi beczkami takimi po tysiąc litrów, raz że woda będzie cieplejsza niż ta z kranu a dwa dla pewności że jak pojedziemy po upalnym dniu będzie choćby taka mała dawka w baniakach.
Czeka nas w najbliższym czasie dosypanie kory, ale najpierw trzeba po nią jechać. Mąż wybrał się w piątek przed świętami, oj jak daleko ujechał😂😂😂. W połowie drogi do składu napotkał patrol policji który go zawrócił do domu, bo auto z przyczepką to raczej po nagła pilną potrzebę nie jedzie do spożywczaka czy apteki. No zwariować idzie. Śmieszne trochę te procedury, bo rośliny chcą żyć i musimy o nie dbać żeby nam nie zmarniały. Jadąc na działkę z cała gromadą powiem Wam że też boje się żeby nie stali bo doczepić się moga że dzieci i tyle nas-ale co mam ich zostawić samych w domu?-pożyjemy, zobaczymy co to będzie
Trochę sadzenia też będzie bo przyszło już zamówienie ze szkółki a i róże w biedronce zakupiłam- w ubiegłym roku ładnie kwitły a że były też w promocji to czemu nie skorzystać skoro targowiska gdzie wcześniej się zaopatrywałam są zamknięte. Dziś korzonki się moczą, a jutro praca
i ostatni rzut oka na skalniak gdy wracam zapakować dziecię do auta
Kochani trzymajcie się dzielnie
Pozdrawiam serdecznie:-)
Pozdrawiam serdecznie:-)




























Ale masz tam pieknie i kolorowo, a roślinki wszelakie ślicznie Ci kwitną. Oby wszystkie żyły i kwitły jak najdłużej. Wszyscy musimy to jakoś przeżyć...
OdpowiedzUsuńLidziu do piękności jeszcze daleko bo ciężka praca przed nami ale każda roślinka mnie cieszy bo inaczej zawsze spogląda się na świat widząc barwy. Miło usiąść przy skalniaku beztrosko popatrzeć na pszczółki, bąki jak latają, czekam na motylki aby podziwiać to jakże pracowite stworzonka:-)
UsuńPiknie wiosennie u Ciebie na działce. kwiaty cudownie kwitną i drzewka też . mam nadzieje że nic ich nie zmrozi a na jesień będą obfite plony.
OdpowiedzUsuńCo do maseczek.. hm ja mimo choroby płuc nie mam z nimi problemu ale w lato to sobie nie wyobrażam je nosić. Trzeba by poszyć cienkie .
A zamiast gumki można przyszyć troczki wtedy będą pasować na każdą głowę :-)
Pozdrawiam
Aniu też mam nadzieję choć na plony się nie nastawiam, bo znając mojego męża zanim niektóre owoce dojrzeją np śliwki zostaną wprost z drzewa zielonkawe, takie niedojrzałe zjedzone haha. Druga sprawa że to wszystko młode drzewka i mają mała jeszcze ilość owoców ale w ubiegłym roku już brzoskwinia miała pierwszy raz 7 owoców, zjadłam większość z nich, papierówka oddała 4 jabłuszka-każdy nas cieszy, bo nasz, nie kupny.
UsuńCo do maseczek to nie wiem, może tkanina, mężowi nie przeszkadza a były z tej samej tkaniny, może to mi ze względu na większą wagę gorzej się nosi. Mało bywam już w mieście więc raz na jakiś czas przeżyję:-) Kupiłam od bidy tasiemkę zobaczę jak się sprawdzi:-)
Piękna wiosna u Ciebie i pszczółka i motylek :)
OdpowiedzUsuńAguś dziękuję😘
UsuńAgusiu, ale masz piękne roślinki i słodkiego, kochanego motylka.
OdpowiedzUsuńMaseczka to dla mnie koszmar - mam wrażenie, że się w niej duszę. A jak przyjdą upały - nawet sobie nie wyobrażam.
Musimy dać radę!
Ściskam.
Gosiu dziękuję😘
UsuńNiestety z maseczką mam to samo, meża teraz jak coś ganiam po sklepach haha.
Ten motylek to najśliczniejszy:)
OdpowiedzUsuńAż trudno uwierzyć, że pomimo tej okropnej suszy tyle roślin kwitnie. Skalniak wygląda już wspaniale, jeszcze ze dwa lata i cały zarośnie. Fajnie, że kupiłaś tą tawułę - to urocza i mało wymagająca roślina a wygląda pięknie. Bardzo łatwo się ukorzenia więc możesz sobie sama zrobić kolejne sadzonki.
U nas na razie spokojnie choć ostro przybywa osób zakażonych. Staramy się nie wychodzić bez potrzeby. Chodzenie w masce to rzeczywiście masakra, nie wiem jak ludzie wytrzymują w nich cały dzień. Ja niestety muszę nosić już okulary. Gdy zakładam maskę to okulary momentalnie parują i nic nie widzę. Łatwo nie jest:)
Uściski Agniesiu!
Ewuś dziękuje. U nas też spokojnie, nie ma wielu w okolicy przypadków albo nie słychać o nich. Wiem że sa osoby na kwarantannie po powrocie z zagranicy ale zdrowe.
UsuńTawułkę napewno będę rozmnażać bo tak mysle że na rowie przy działce będzie fajnie wyglądač. Skalniak będziemy musieli chyba zrujnować i zrobić nowy jesienia bo na nim gleba jest tragiczna i nie chca rośliny bez wody rosnąć. Zobaczymy jak to będzie bo zamiary sa wielkie a pracy przy tym masa😀
Kochana moja, jakoś przetrwamy. Mam nadzieję, że najbliższe ciepłe dni jakoś wynagrodzą nam ten trudny czas. My też myślimy o działce, jutro pierwszy wyjazd na nią i już się strasznie cieszymy :)
OdpowiedzUsuńCoraz piękniej i barwniej u Was, a jakie fajne owady.:) U mnie ziemia gliniasta, sucha jak kamień. Zapowiadają się susze. Ja też niezbyt komfortowo czuję się w maseczce, ale jak mus to cóż... Ślę moc serdeczności dla Was.
OdpowiedzUsuń