Witam kochani😊
Dziś w biegu bo i w biegu wyszyty pingwinek aniołek.
Co tu dużo mówić czas biegnie zbyt szybko a ja nie wyrabiam na zakrętach. Za dużo pracy przy dzieciarni, lekcji masa a ja sie skupić na niczym nie mogę, więc haftowanie poszło w odstawke.
I tak szczerze mówiąc gdyby nie złożona sobie obietnica rok temu że w każdym miesiącu wyszyję sobie jedną zawieszkę to i tej by nie było.
A mój hafcik jeszcze nie dosuszony wygląda tak:
Oczywiście hafcik leci do zabawy Kasi-choinka 2020.

A że zawieszka zimowa to i zima zawitała na chwile do nas.
I dzieciaki miały wielką radość ze śniegu bo bałwana ulepiły i ozdobili. I pomimo że śnieg szybko zniknął to bałwan od rana jeszcze stoi.
Kochani mam nadzieję że wszystko u Was ok? Że jesteście zdrowi. Codziennie zaglądam na bloga czy jesteście, piszecie myśląc o Was czy wszystko dobrze. Trzymajcie się zdrowo, uważajcie na siebie.
Zaczynamy nowy miesiąc z kolejnymi zakazami, szlag mnie trochę trafia bo każą nosić rękawiczki, mąż prawdopodobnie za chwilę w pracy też będzie ich potrzebował a rząd swoje, a skąd mam je wziąść. Szaleństwo. Wczoraj widziałam fotki z bałuckiego rynku w Łodzi a tam masa ludzi i straganów i po cholerę te zakazy jak każdy sam sobie? U nas grupki młodych ludzi pod sklepem ostatnio widziałam. Druga sprawa wiosna za pasem a okupic się nie można bo tu zamknięte tam zamknięte, ryneczków nie ma. Oby do lepszych dni.
Na długo się nie żegnam, bo książki do Lidzi czekaja i kolejne stroiki wielkanocne.
Buziaki😊




Pingwinek słodziak :-)
OdpowiedzUsuńJak znajdziesz chwilkę, to go oprawisz.
Idealnie wpasował się w zimę za oknem ;-)
Trzymaj się cieplutko i zdrowo :-)
U nas też przez dwa dni tak było biało, ale dziś już zaczyna wszystko topnieć. Zawieszka jest super, fajny pingwinek-aniołęk :) Trzymajcie się zdrowo.
OdpowiedzUsuńPingwinek idealnie pasuje do tego śniegu. U nas też troszkę sypnęło ale do wieczora już śladu po nim nie było.
OdpowiedzUsuńZdrówka i dużo cierpliwości oraz spokoju 😉
Aga świetny pingwinek i świetnie że powstał. Ja tam nie narzekam z pokorą przyjmuję wszystkie zakazy i staram się siedzieć w domu jak nie musze. Cóż dla mnie najważniejsze zdrowie, tak mam od czasów mikroudaru w grudniu , bo wiem jak niewiele potrzeba żeby życie stracić. A reszta.. będzie czas to się nadrobi, jak nie w tym roku to w przyszłym.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę dużo zdrówka i więcej optymizmu.
Aguś, bardzo sympatyczny ten pingwinek. I jaki super bałwanek! U mnie też był śnieg (dzisiaj już po nim ani śladu).
OdpowiedzUsuńTrzymaj się zdrowo.
Bardzo oryginalny hafcik!!! Rzeczywiście trzeba się samemu mobilizować, by na BN mieć ciekawe dekoracje.
OdpowiedzUsuńW poniedziałek ranek mnie też przywitał śniegiem. A w kolejnej dobie całkowicie zniknął. Takie mamy w tym roku niespodzianki. Pozdrawiam:))
Anielskiego pingwinka jeszcze nie widziałam, uroczy :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko :-)
U nas jest jakoś spokojniej. Ludzie grzecznie czekają pod sklepami zachowując odległość a wszystkie publiczne miejsca puste. Rękawiczki udało nam się kupić ale maseczek nie ma. Szukałam na internecie ale ceny szokują, trzeba będzie sobie chyba uszyć. Zima mnie dołuje, martwię się o rośliny. Czas leci szybko - może to i lepiej?
OdpowiedzUsuńUrocza jest ta zawieszka z pingwinkiem.
Zdróweczka Agniesiu.
U nas tez sypało :) Agus nie wściekaj sie na wszystko. To sie potem i dzieciom udziela. Wszystkim jest teraz ciężko.
OdpowiedzUsuńCiesz się, ze macie siebie, jesteście zdrowi i razem. Super baławana ulepiliscie. Ja mam tylko balkon a sa tacy co i balkonu nie maja. Trzymajcie sie ciepło :)
Ciężkie chwile przed nami.Doskonale rozumiem Twoje rozterki, mam je na co dzień poniewaz mąż pracuje w służbie zdrowia.
OdpowiedzUsuńOni również nie mają maseczek i rękawiczek:(
Pingwinek przesłodki:)
Pozdrawiam
K