niestety u mnie jakoś ostatnio na dłużej zagościł. Wieczory niby dłuższe i czasu powinnam mieć więcej na swoje przyjemności i hobby a wychodzi niestety inaczej.Najgorsze to iż święta powoli się przybliżają z każdym dniem i miałam planów masę co ja wykonam na kiermasze a tu guzik, nic nie zaczęłam. No może nie do końca nic bo zrobiłam aniołki ale szału ilościowo nie ma. Zakupiłam je już jakiś czas temu i musiały odleżeć się nieco aż nadszedł czas na nie. Miały być wykonane metodą decu jednak stwierdziłam że nie wiem jak się za nie zabrać i będąc kiedyś u koleżanki na zajęciach plastycznych zasięgnęłam porady i wspólnie wykombinowałyśmy coś takiego:
anielice są jeszcze do powtórnego lakierowania bo dopiero teraz na zdjęciach widzę niedociągnięcia w lakierowaniu.
Ostatnio na blogach widuję piękne bałwanki jakie dziewczyny wyszywacie od Igiełki i przeglądając wzorki jakie można u Niej zakupić koleżanka z pracy zaproponowała że coś tam jej wpadło w oko innego więc za jednym zamachem dorzuci bałwanki dla mnie w jednym zamówieniu, więc jestem szczęśliwą posiadaczką i ja pięknych czarujących bałwanków. Dziś korzystając że dzień wolny zasiadłam z kanwą i rozpoczęłam pierwszego, a wynik możecie zobaczyć na zrobionej już bombce która w tym roku zawiśnie na mojej domowej choince.
a z drugiej strony nitką złotą jest wyszyty aniołek z trąbką:
mam także drugiego takiego samego aniołka ale czarnego,jeszcze nie wiem co z niego będzie ale był on jako pierwszy wyszyty i miał iść na bombkę, jednak plany się lekko zmieniły, może coś wykombinuję.
no i oczywiście lecę z kolejnym kwiatem-tym razem jabłoń-powiem szczerze że lepiej mi idzie tempo tu w niej niż przy magnolii. Gdyby nie malowanie mieszkania i przerabianie pokoju z dziecinnego w młodzieżowe byłabym dużooo dalej z xxx, jednak i tak jestem zadowolona z paru wieczorów jakie poświęciłam tej pracy i efektu.
Na dziś to tyle, lecę do łóżka bo jutro z rana praca czeka na mnie, a noc jak zawsze będzie za krótka. :-)
Jestem żoną i mamą na pełnym etacie. Do rękodzieła zawsze miałam dwie lewe ręce ale w 2013 roku koleżanka w pracy zaraziła mnie haftem krzyżykowym i pokochałam ten świat. Gdyby tylko doba pozwoliła mi więcej tworzyć:-) Pokochałam również quilling oraz decoupage. Moim marzeniem jest żeby w przyszłości mieć swoja galerię obrazów haftu w swoim salonie.
O mnie
kontakt
Spodobało Ci się coś z moich prac? skontaktuj się ze mną: wardzyska82@gmail.com

Piękne hafciki kochana.
OdpowiedzUsuńDziękuję Izuś:-)
UsuńHafty śliczne, anielice piekne. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńDziękuję ślicznie:-)
UsuńAniolki są śliczne,hafty też mnie zachwycają:-)))
OdpowiedzUsuńDziękuję Basiu:-)
UsuńHaftowane aniołeczki i bałwanek śliczne:) Malowane anielice urocze. A haftowany obraz już na tym etapie wygląda pięknie.Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńDziękuję Anetko. Pozdrawiam:-)
UsuńWspaniałe prace!
OdpowiedzUsuńIleż dziedzin znasz!
Podziwiam!
Moc pozdrowień!
ps. Dziękuje za udział w mym Candy!
Ale piękne rzeczy! I jaka różnorodność! Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńanioły są wspaniałe, pozdrawiam cieplutko:)
OdpowiedzUsuńCudne prace - Anioły są przepiękne (uwielbiam Anioły w każdej postaci) :) Bombka bałwankowa równie cudna! Dziękuję za udział w moim Candy! i życzę powodzenia podczas losowania :) Pozdrawiam cieplutko :)
OdpowiedzUsuńPiękne prace! Życzę więcej czasu, ale zauważyłam już kilka lat temu, że jakoś ten okres przedświąteczny prawie u każdego napięty strasznie jest.
OdpowiedzUsuńAnielice urocze! Fajnie, że dołączyłaś do posiadaczek bałwanków ;)
OdpowiedzUsuńUwielbiam takie hafty. Jeden kiedyś zaczęłam i nadal leży nie skończony. Podziwiam taką "dłubaninkę" :)
OdpowiedzUsuńŚliczne dzieła, w kwiatach już prawie połowa za tobą :)
OdpowiedzUsuńWszystko piekne a anielice przesliczne. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńAniołki piękne, hafty też śliczne:)
OdpowiedzUsuńAnielice są piękne, i bombka z bałwankiem też prześliczna, a ten haft z kwiatami jabłoni zapowiada się cudownie :))).
OdpowiedzUsuń