Witam serdecznie:-)
Dajecie radę jeszcze funkcjonować w te upały???? Ja nie ukrywam że ledwo zipię i padam na twarz. Zamknęłabym się w jakiejś zimnej piwniczce i tam poczekała do ochłodzenia. Jeszcze przed południem niebo nam się czarne zrobiło, zagrzmiało kilka razy dość potężnie i co....aż pięć kropli deszczu spadło-masakra. Co prawda zapowiadają potężne burze i gradobicia ale mam cicha nadzieję że to drugie nie dosięgnie znów nas.
Ponieważ robótkowo nic się nie dzieje to dziś będzie kolejny post działkowy
Zacznę dziś od królowej ogrodów której nastał czas na kwitnięcie
Ach ta róża! ach ta róża!
Co się w twoje okno wdziera,
Na pokusy mnie wystawia,
Sen i spokój mi odbiera…
Adam Asnyk, Róża
i zbliżenie na piękne pąki kwiatowe
jej sąsiadka ma masę pączków, powolutku rozwijają się. Tak się przyglądałam jej że gdyby wszystkie naraz się te większe rozwinęły byłby istny gąszcz kwiatów
przy furtce wejściowej na działkę rośnie sobie różowa pnąca, w tym roku trochę marniej wygląda niż rok temu ale kwiaty ma za to większe
z drugiej strony bramy kolejna pnąca ale już w kolorze ciemnej czerwieni
i jeszcze jedna pnąca wzdłuż ogrodzenia tym razem piękna żółta, jeszcze mała ale mam nadzieję że za rok już będzie się z daleka rzucała w oko
oprócz pnących i na pniu spotkamy w ogrodzie inne rabatowe różyczki:
w miejscu gdzie trwa przebudowa rosną także różyczki, widzę już pierwsze efekty wyściółkowania tego miejsca bo zaczynają te malutkie różyczki kwitnąć a nie zanosiło się na to
Potrzebuje tylko trochę chłodniejszych dni aby dokończyć swoją pracę bo jak na razie jest jak było
uwielbiam róże, chciałabym mieć rabatę różaną, może wiosną jeśli zdrowie pozwoli się uda, jak na razie ponieważ jest to spory wydatek odkładam do słoiczka drobniaki aby na jak najwięcej krzaczków mi starczyło:-) Kilka krzaczków niestety mi po zimie padło a szkoda bo kupiłam ładne dwukolorowe różyczki-cóż taka natura
Zamykamy różany temat i cóż dalej się w ogrodzie dzieje? Ano szaleją powojniki
-ten rośnie między różą pnącą od furtki a tują
tuż obok kolejny powojnik
i obok wiciokrzew jeszcze mały ale ma czas-uwielbiam ten intensywny zapach.
na skalniaku przy pergoli mamy kolejnego powojnika również fioletowego
i doczekałam się kiedy rozkwitła ostróżka-niestety ale nasz kochany owczarek złamał mi dwie łodygi i są tylko dwa piękne kwiatostany
ale zapomniałam że na skalniaku (jeśli się nie mylę) mam drugą ostróżkę-dużo niższa jest od wcześniejszej ale pięknie kwitnie
gailardia
zakwitł jakiś pojedynczy samotny czosnek
lawenda
goździki dalej pięknie czarują
ostrogowiec trochę delikatniejszym już różem kwitnie
i rozkwitła pierwsza lilia-pachnie obłędnie
zakwitł żółty pięciornik
oraz jeśli się nie mylę żylistek
i roślinki których nie znam nazw
te żółte mam dwie kępki jedna na niższej części skalniaka a druga na wyższej, pięknie się prezentują w te upalne dni i skubańce dają jak na razie radę:-)
z Wiki byłyśmy u sąsiada na czereśniach i piękne kolczyki znalazłyśmy
a poza tym to młody miał wczoraj bal zakończenia 8 klas wraz z 3 gimnazjum-ech jak to szybko zleciało
każdy rodzic dostał bukiecik kwiatków w podziękowaniu od swego dziecka-cudem mi łzy nie poleciały. Niektórzy tak chlipali że nie mogli się opanować, nawet faceci
Czekamy teraz na wyniki czy się dostał do wybranej szkoły-jak się okazuje dostanie je w swoje urodziny, zobaczymy czy będzie to prezent czy raczej rózga haha.
Wakacje za pasem, ostatnie dni choć moi już od wczoraj siedzą w domu bo lekcje przez bal luźniejsze a Dawid szedł tylko na imprezę popołudniową. Młodzież szalała do 2 w nocy a matce ciężko było zwlec tyłek żeby po niego jechać haha Swoją droga środek nocy a termometr pokazywał 24 stopnie-raju nie da się spać w takich warunkach. Wiatrak chodzi na maxa, mąż myśli żeby kupić jakiś mały klimatyzator przenośny do pokoju.
Kochane dziś się żegnam, kolejny wpis będzie karteczkowy bo coś tam zaczęłam dłubać ale ciężko z docinaniem papierków. Trzymajcie za mnie kciuki w sobotę abym się nie rozpłynęła bo mam wesele brata-masakra pocieszam się że lokal ma klimę i nie będzie źle ale czy dam radę?-choć 3 godz wypadałoby na weselu posiedzieć haha . Więcej myślę że się nie da w tym stanie.
Jeszcze 7 tyg i będzie lepiej😀😀😀😀
Buziaki Wam przesyłam bo na uściski za gorąco:-)